Należeli do partyi moich wujów, przeciwnej wielkiemu hetmanowi i dworowi...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- PO NEAPOLITASKU (inaczej)30 dag mki, 0,5 dag drody, 2 yki oliwy, 4 pomidory, 2 yki przecieru pomidorowego, 2 zbki czosnku, 4 filety anchois (kore-czki...
- Sytuacje przeciwnie zrnicowane polegaj na tym, e jednostka jest za jedn ze swych cech akceptowana przez jedn osob, a za inn cech odrzucana przez drug...
- Nie mogłem pojąć, jak to się stało, gdy nagle z przeciwnej strony wypadł na mnie mój ordynans i zasypawszy mnie gradem płynących z serca powinszowań wyłożył mi...
- w swej głowie wymalował, iż potym sztychując ono z rzeczą prawdziwą a widomą, chocia sama w sobie onad rzecz była dziwnie osobna, jednak przeciwko onej...
- - Na fajki gracie? Kurcze, to już hazard! Szef jak się dowie to nas zjebie!- No co ty! Wiesz, przecież pooddajemy sobie te fajki na końcu...
- jako zakładnik, wszedł do miasta i postanowił go wykraść i zbiec do Judei; następnie korzystając z tego, że Kasjusz musiał spiesznie podążać przeciwko...
- mo to, kiedy w stoczniach Contruuma instalowano te urządzenia, mało kto pokładał w Ze skwierczeniem przecięły warstwy atmosfery, unicestwiły wszystko na swojej...
- Kommodus odby³ drogê z m³odzieñczym poœpiechem, przeci¹ga³ szybkoprzez miasta, które le¿a³y po drodze, przyjmowany wszêdzie po cesarsku,a gdy siê zjawi³...
- pozostali ze zburzonymi umysłami, z krwią zaognioną, z na pół w ustach przeciętymi wyrzuty wzajemnymi, które gdzie indziej wysypać się miały...
- kończył obrót o sto osiemdziesiąt stopni, ustawiając okręt ekranami ku przeciwnikowi i kontynuując ostry skręt w lewo...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Łatwo wyobrazić sobie, jak ponętną być musiała dla młodego człowieka, wracającego z Anglii, możność wystąpienia w roli, która wydawała się być śmiałą i sprawiedliwą.
Oto, co mi dawało to przekonanie.
Sejm 1677 roku zostawił sprawę ostrogską w zawieszeniu; żaden późniejszy jej nie rozstrzygnął i zdawało się oczywistem, iż tylko sejm mógł prawnie ją zakończyć.
Przypuszczenie Maltańczyków do posiadania dóbr ostrogskich uważano w ogólności za szkodliwe dla państwa i niezgodne z literą prawa 1609 r., które zdawało się powoływać do władania temi dobrami tylko bliższych lub dalszych potomków krwi.
Widziałem wszakże, jak hetman w. k. za pomocą samej tylko siły wojskowej rozwiązywał kwestyę conajmniej wątpliwą i to jeszcze w sposób, który, bez wyroku sądowego, wyzuwał ze znacznej własności obywatela, dobrze urodzonego i posesyonata, księcia Janusza Sanguszkę, marszałka nadwornego litewskiego, do tego stopnia, że z możnego przedtem pana doprowadzony został do zupełnej nędzy, i nicby go z niej nie wybawiło, gdyby ci, na rzecz których rozporządził był swem mieniem, nie złożyli się dla zabezpieczenia koniecznych jego potrzeb. Nieboszczyk król dał się wciągnąć do popierania kroków hetmana aktami władzy monarszej, które pospolicie uważano wtenczas za nieprawne, a które mnie tem bardziej oburzały, iż przypuszczano, że nigdyby nie miały miejsca bez nowych wpływów Mniszcha, marszałka nadwornego koronnego, zięcia Brühla, który w tej właśnie sprawie szukał
sposobności do sprzeciwienia się moim wujom i upokorzenia ich. Francya w popieraniu w. hetmana koronnego miała też swoje przyczyny i widoki (które pozostały nieznane prawie dla wszystkich).
Widoki te Francyi (o których się dowiedziałem daleko później) polegały na zjednaniu za pomocą agitacyi, wywołanej sprawą ostrogską, tak wielkiej przewagi stronnictwu hetmana w. koronnego i dworu nad partyą Czartoryskich, popieraną przez Rosyę, aby doprowadzić w końcu do konfederacyi; tę znowu Francya wesprzeć miała pieniędzmi, bronią (której kilka tysięcy sztuk istotnie przybyło do Gdańska) i wojskiem króla pruskiego, celem wspólnego wystąpienia wszystkich przeciw Rosyi,
78
która, jak to ze smutkiem postrzegano we Francyi, dwa razy już przez obecność wojsk swoich w Niemczech wpłynęła na wynik wojen Bur-bonów z domem austryackim.
Francya miała nawet zamiar wciągnąć powoli do tego projektu Szwecyę i Turcyę, co możeby się skończyło na ustanowieniu w Polsce tronu dziedzicznego z dynastyą saską.
Nieznane mi były wtenczas istotne zamiary Francyi; że jednak ówczesny jej sprzymierzeniec, król pruski, działał z nią wspólnie w tej sprawie (w gruncie niesłusznej), więc to pruskie poparcie wydawało mi się nowym jeszcze zarzutem przeciw partyi hetmana wielkiego koronnego.
Ponieważ z drugiej strony w umyśle i sercu ogromną robiłem różnicę między hetmanem i moimi wujami, na korzyść rozumie się tych ostatnich, wszystko to więc razem tem bardziej napawało mnie smutkiem, iż w tej chwili musiałem być bezczynnym. Nadjechał Williams, ten zupełnie podzielał moje zdanie i dlatego, że był
przeciwny Francyi oraz królowi pruskiemu, i że nieskończenie cenił wojewodę ruskiego.
Nic mnie pocieszyć nie mogło w mej bezczynności, zrażony byłem do
wszelkiego rodzaju rozrywek, a nie przypuszczałem, aby jakakolwiek kobieta mogła się mną zająć, tak bardzo sam siebie miałem za nudnego i nieprzyjemnego.
W takiem byłem usposobieniu, kiedy dobry mój przyjaciel hr. Rzewuski, uważany wtedy za najwykwintniejszego młodzieńca w Polsce i mającego największe powodzenie u pięknych pań, przyszedł do mnie i powiedział: „Winszuję ci wybornej gratki; jedna bardzo wysokiego rodu i dotąd jeszcze nietknięta pani chce ciebie".