Kommodus odby³ drogê z m³odzieñczym poœpiechem, przeci¹ga³ szybkoprzez miasta, które le¿a³y po drodze, przyjmowany wszêdzie po cesarsku,a gdy siê zjawi³...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- resów, na które na le ¿y prze kie ro waæ wia do moœæ, plik fil tru mo¿e za wie raæ te sty za - war to œci przy chodz¹cej wia do mo œci, tak by na przyk³ad wia do...
- przekazywaniu właściwym adresatom we właściwym czasie informacji, które zostaną zrozumiane zgodnie z intencją nadawcy;zdolności do właściwego odbioru...
- 304 Roz dzia³ 17: Pocz ta elek tro nicz na Cc:Jest to li sta ad resów e-ma il, na które zo sta nie wys³ana ko pia „do wia do mo œci”...
- Od strony ulicy prawie wszystkie bary oraz mniejsze sklepy zamiast ścian miały różnego rodzaju żaluzje, które usuwano całkowicie lub rolowano na czas otwarcia...
- Wysunąwszy delikatnie ramię spod głowy Clare, wstał z łóżka, krzywiąc się z bólu, gdyż skaleczenia i rany, które przez noc trochę przyschły, znowu się...
- Sd Najwyszy z kolei zauwaa, e prawo do odmowy zastosowania przepisw ustawy, ktre sdy uznaj za sprzeczne z konstytucj, wynika z trzech wyraonych w niej zasad: jej...
- Ustalenie zakresu pojcia zwykych potrzeb rodziny zaley od kryterium, ktre stanowi bdzie podstaw zdefiniowania tego pojcia...
- Program komputerowy jest sekwencją rozkazów, które muszą być wykonane w określonym porządku, zaś wynik działania rozkazu często zależy od wyniku...
- pozytywistycznych, które wszelkie warianty artyzmu traktują jako instrumenty krasomówcze, a wartość słowa poetyckiego pragną mierzyć wartością...
- Diagnozowanie problemw z niskopoziomowym ruchem IPPierwsza seria testw bada niskopoziomowe usugi, ktre s niezbdne do pracy Samby...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Kiedy siê zbli¿y³ do Rzymu, ca³ysenat i wszyscy mieszkañcy miasta t³umnie wylegli naprzeciw, nie panu-j¹c wprost nad sob¹, pragn¹c wyprzedziæ jeden drugiego, nios¹c ze sob¹ga³¹zki wawrzynu i wszelkie kwiaty, jakie wówczas kwit³y, ile ich ktozdo³a³ zebraæ; tak ci¹gnêli naprzeciw niego daleko od miasta, by zobaczyæm³odego, dostojnego cesarza. Têsknota ich p³ynê³a ze szczerego serca, bosiê wœród nich urodzi³ i wychowa³, a nale¿a³ do trzeciej z rzêdu generacjicesarskiej i pochodzi³ z prastarej szlachty rzymskiej. Bo ród jego ojcanale¿a³ do pierwszych rodzin senatorskich, a matka cesarza, Faustyna22,by³a córk¹ Antoninusa z przydomkiem Pius, przez matkê zaœ swoj¹ po-chodzi³a od Hadriana i nawi¹zywa³a do Trajana, jako swego pradziadka.
Takie tedy by³o pochodzenie Kommodusa. Przy rozkwicie wieku m³o-docianego powierzchownoœæ jego by³a przyjemna dla oka ze wzglêdu naharmonijn¹ budowê cia³a i piêkno twarzy o mêskim wyrazie. Spojrzeniejego oczu by³o pogodne i ogniste, w³osy z natury sfalowane i z³ociste, tak¿e kiedy szed³ czasem w s³oñcu, tak dalece jaœnia³y ognistym blaskiem, i¿
21 Wed³ug Kasjusza Diona LXXII l—3 Kommodus rezygnuj¹c z owoców zwy-ciêstwa swego ojca sam na ³agodnych warunkach zawar³ pokój z Markomanami,Kwadami i Burami, bo spieszy³ siê do Rzymu.
22 Matka Kommodusa, Faustyna (m³odsza), by³a córk¹ cesarza AntoninaPiusa i Faustyny (starszej), córki Marka Anniusza Werusa, konsula z 123 r., orazRupilii Faustyny. Przez ojca, który by³ adoptowany przez Hadriana (nie przez matkê,jak b³êdnie twierdzi tu Herodian, który widocznie uwa¿a³ Faustynê starsz¹ za córkêHadriana), spokrewniona by³a z Hadrianem i Trajanem.
jedni mniemali, ¿e wychodz¹c posypuje je z³otym proszkiem, a drudzypodziwem zdjêci mówili, i¿ jakaœ niebiañska aureola otacza od urodzeniajego g³owê; na policzkach zaœ jego zaznacza³ siê wschodz¹cy zarost. Kiedywiêc Rzymianie zobaczyli swego cesarza w takiej postaci, przyjmowali goz najrozmaitszymi okrzykami radoœci, obrzucali go kwiatami i wieñcami.Skoro wszed³ do Rzymu23, uda³ siê do œwi¹tyni Jowisza i innych bogów,nastêpnie przyzna³ senatowi i ¿o³nierzom pozosta³ym w Rzymie nagrodydziêkczynne za to, i¿ mu dochowali wiernoœci, po czym wycofa³ siê dopa³acu cesarskiego.
8. Przez jakiœ czas w ci¹gu paru najbli¿szych lat okazywa³ pe³ny sza-cunek przyjacio³om, których mu ojciec zostawi³, i we wszystkich poczy-naniach postêpowa³ za ich rad¹. Skoro jednak sarn uj¹³ w³adzê w swerêce, mianowa³ naczelnikiem si³ zbrojnych24 Perennisa25, cz³owieka italskie-go pochodzenia, uchodz¹cego za doœwiadczonego wodza (dlatego w³aœniepowierzy³ mu komendê wojskow¹). Ten wyzyskuj¹c jego wiek m³odociany,pozwoli³ mu oddawaæ siê u¿ywaniu zmys³owemu i pijañstwu, a odsun¹³go od trosk i trudów zwi¹zanych z w³adz¹ cesarsk¹ i sam przej¹³ ca³yzarz¹d pañstwa. Kierowa³ siê przy tym niepohamowan¹ ¿¹dz¹ bogactw,która ka¿e zapominaæ lekcewa¿¹co zawsze o tym, co zosta³o zdobyte,a zabiegaæ nienasycenie o to, czego siê jeszcze nie posiada. Zacz¹³ od tego,¿e oczernia³ przyjació³ ojca, i tych, co byli bogaci i znakomitego rodu po-dawa³ podejrzenie u m³odzieniaszka i straszy³ go nimi, aby mu zostawi³swobodê ich zg³adzenia i zagarniêcia ich maj¹tku26.
Przez jakiœ czas co prawda powœci¹ga³a m³odzieñca pamiêæ o ojcui wstyd przed jego przyjació³mi. Jednakowo¿ jak gdyby jakiœ z³y i pod-stêpny los zawzi¹³ siê na to, by zniszczyæ, co by³o u niego z umiarkowaniai poczucia przyzwoitoœci, zaszed³ nastêpuj¹cy wypadek. Mia³ Kommodus
23 Dnia 21 paŸdziernika 180 r. (H. A., ¿yw. Komm. 12, 7).