kończył obrót o sto osiemdziesiąt stopni, ustawiając okręt ekranami ku przeciwnikowi i kontynuując ostry skręt w lewo...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- PO NEAPOLITAÑSKU (inaczej)30 dag m¹ki, 0,5 dag dro¿d¿y, 2 ³y¿ki oliwy, 4 pomidory, 2 ³y¿ki przecieru pomidorowego, 2 z¹bki czosnku, 4 filety anchois (kore-czki...
- Sytuacje przeciwnie zró¿nicowane polegaj¹ na tym, ¿e jednostka jest za jedn¹ ze swych cech akceptowana przez jedn¹ osobê, a za inn¹ cechê odrzucana przez drug¹...
- Nie mogłem pojąć, jak to się stało, gdy nagle z przeciwnej strony wypadł na mnie mój ordynans i zasypawszy mnie gradem płynących z serca powinszowań wyłożył mi...
- w swej głowie wymalował, iż potym sztychując ono z rzeczą prawdziwą a widomą, chocia sama w sobie onad rzecz była dziwnie osobna, jednak przeciwko onej...
- - Na fajki gracie? Kurcze, to już hazard! Szef jak się dowie to nas zjebie!- No co ty! Wiesz, przecież pooddajemy sobie te fajki na końcu...
- jako zakładnik, wszedł do miasta i postanowił go wykraść i zbiec do Judei; następnie korzystając z tego, że Kasjusz musiał spiesznie podążać przeciwko...
- mo to, kiedy w stoczniach Contruuma instalowano te urządzenia, mało kto pokładał w Ze skwierczeniem przecięły warstwy atmosfery, unicestwiły wszystko na swojej...
- Kommodus odby³ drogê z m³odzieñczym poœpiechem, przeci¹ga³ szybkoprzez miasta, które le¿a³y po drodze, przyjmowany wszêdzie po cesarsku,a gdy siê zjawi³...
- pozostali ze zburzonymi umysłami, z krwią zaognioną, z na pół w ustach przeciętymi wyrzuty wzajemnymi, które gdzie indziej wysypać się miały...
- Tylko jedn¹ powa¿n¹ obiekcjê mo¿na wysun¹æ przeciwko tej teorii i sam j¹ wysunê, zanim uczyni to ktoœ inny...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Sekundy później oba krążowniki przemknęły obok
niego, strzelając z czego który jeszcze mógł, nieskoordynowanym ogniem na wprost, ale
jedynym celem, jaki miały, były ekrany Scheherazade.
— Baker Dwa! — rozkazaÅ‚ Hernando i okrÄ™t dokoÅ„czyÅ‚ zwrot, przecinajÄ…c kursy obu
przeciwników i obracając się ponownie burtą do nich.
I odpalił drugą salwę burtową, tym razem prosto w ich nie osłonięte niczym dzio-
by. Równocześnie osłona prawej burty zniknęła, sześć kutrów wystartowało z jego dru-
giej ładowni i pognało za krążownikami Ludowej Marynarki z przyspieszeniem sze-
ściuset g.
Na obu ciężkich krążownikach elektronika dostaÅ‚a szaÅ‚u — centrale artyleryjskie nie
działały, zapasowe systemy próbowały przejąć funkcję głównych, a stanowiska strzelec-
kie, które ocalały, strzelały, polegając na indywidualnych sensorach i komputerach ar-
tyleryjskich. Większość nawet nie wiedziała, gdzie jest przeciwnik. Centrale nie zosta-
ły zniszczone, więc odzyskałyby zdolność kierowania ogniem, ale na to potrzebny był
czas. A czasu krążowniki nie miały i dlatego przez całą walkę trwającą piętnaście se-
kund tylko jedno działo laserowe trafiło w Scheherazade.
Okrętem wstrząsnęło, gdy pojedynczy promień lasera trafił w jego nieopancerzoną
burtę. Zawyły alarmy uszkodzeniowe, gdy zniknęła wyrzutnia rakiet numer trzy, dwa
promy i pinasa (na szczęście żadna jednostka nie była obsadzona przez załogę). Sie-
demnastu ludzi zginęło, a jedenastu zostało rannych, ale były to jedyne straty poniesio-
ne przez krążownik pomocniczy.
Okręty Ludowej Marynarki nie miały tyle szczęścia. Co prawda druga salwa Sche-
herazade nie była aż tak celna, jako że namiary celów zmieniały się zbyt gwałtownie,
196
ale wystarczająco celna. I Falchion zmienił się w obłok zjonizowanego gazu, gdy promień grasera dotarł do jego dziobowego reaktora. A dziób drugiego okrętu otworzył
się niczym rozszczepiony kij. Dziobowy pierścień napędu przestał działać, a wraz z nim
przestały istnieć ekrany i osłony burtowe, zaś z całego napędu sprawne pozostały jedy-
nie silniki manewrowe. Widząc to, Webster wyszczerzył zęby w uśmiechu i rozkazał:
— OgÅ‚osić start dla drugiego dywizjonu kutrów rakietowych. I daj mi Å‚Ä…czność ze-
wnętrzną, Giną!
— KanaÅ‚ Å‚Ä…cznoÅ›ci otwarty, skipper! — zameldowaÅ‚a Gina Alveretti.
— Krążownik Ludowej Marynarki, tu krążownik pomocniczy Royal Manticoran
Navy Scheherazade — powiedziaÅ‚ gÅ‚oÅ›no i wyraźnie Samuel Houston Webster. — Przy-
gotujcie się do przyjęcia grupy abordażowej. I jak sami ostrzegaliście... jakikolwiek opór
spowoduje użycie siły.
I uśmiechnął się złośliwie do kamery.
* * *
— Zaczynam siÄ™ czuć jak tatuÅ›, którego pociechy nie wróciÅ‚y do domu na noc
— stwierdziÅ‚ samokrytycznie admiraÅ‚ Javier Giscard, nalewajÄ…c wino komisarz Eloise
Pritchard.
Przy okazji kolejny raz uśmiechnął się ze złośliwą satysfakcją do swoich myśli
— gdyby czÅ‚onkowie Komitetu BezpieczeÅ„stwa Publicznego, a zwÅ‚aszcza ich przydu-
pasy z Urzędu Bezpieczeństwa, wiedzieli, jak towarzysz admirał i towarzyszka komi-
sarz doskonale się dobrali, to pożar w burdelu byłby cichą mszą w porównaniu z tym,
co by się działo. Gdyby ich teraz widzieli, szok byłby długotrwały, bowiem oboje znaj-
dowali się w łóżku.
— Dlaczego? — spytaÅ‚a Eloise, upijajÄ…c Å‚yk.
Równie dobrze jak on, zdawała sobie sprawę z ryzyka, ale nie miała najmniejszego
zamiaru rezygnować z ich związku, jako że Javier był nie tylko doskonałym oficerem
— przede wszystkim byÅ‚ nadzwyczajnym mężczyznÄ… i czÅ‚owiekiem. W znacznej części
dlatego, że uczył się od najlepszego kapitana, jakiego miała Ludowa Marynarka pod rzą-
dami starego reżimu — Alfredo Yu. I podobnie jak on, byÅ‚ zbyt dobry i uczciwy, by go
doceniono. Eloise była pewna, że gdyby Yu nie został zmuszony do przejścia na stronę
wroga po fiasku tajnej operacji w systemie Yeltsin, wraz z Javierem stworzyliby wspa-
niały zespół. Miała też nadzieję, że nigdy nie spotkają się jako przeciwnicy, gdyż wie-
działa, jak głęboko Javier szanuje Yu. Javier także głęboko nienawidził legislatorów za
to, co zrobili z Republiką Haven, i choć nie kochał nowych władz, był wobec nich lojal-
ny. I wiedziała, że tak pozostanie, przynajmniej tak długo, aż jakiś idiota z UB nie zrobi
czegoÅ›, co zmusi go do dokonania wyboru innej natury...
197
Miała zamiar dopilnować, by coś podobnego nie nastąpiło. Raz dlatego, że był zbyt
dobrym oficerem, dwa dlatego, że za bardzo go kochała.