Najgorsze ze wszystkiego jest oczywiście "ja", które jest prawie wszechobecne i prawie nieoporne, choć poprzez swe głębokie zakorzenienie nie do końca...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Bóg to radość, Bóg to szczęśliwość, Bóg to zdrowie, Bóg to swoboda, Bóg to przyjemność, Bóg to wygoda i wszystko, co najlepsze...
- Elfowie zrobili wiele pierścieni, lecz Sauron potajemnie zrobił Pierścień Jedyny, który miał wszystkimi innymi rządzić...
- Ulice Mardecin wybrukowane były granitowymi płytami, wytartymi przez całe pokolenia stóp i kół wozów, wszystkie zaś budynki zbudowano albo z cegły, albo z...
- wÅ‚Ä…cznie, wszystko w tym stylu, który fachowcy nazywajÄ… stylem winietowym – sposób malo- wania przypominaÅ‚ wielce Sully'ego – w ulubionych...
- Wszystko zaczyna się bardzo prosto, bo system liczbowy Majów jest całkiem prosty: jedynkę oznaczali kropką, dwójkę dwiema kropkami- i tak dalej...
- Wszystkie typy pracy wymagają od człowieka umiejętności współpracy z innymi, organizowania własnej pracy, radzenia sobie ze stresem, nawiązywania kontaktu,...
- Kramy po obu stronach ulic by³y zbudowane wszystkie wed³ug wzoru i nieomal tej samej wielkoœci, a przed ka¿dym sklepem rozpiêty by³ parasol z p³ótna ¿aglowego,...
- „Jakie to miłe, że wszystko, na co tylko mamy ochotę, możemy zanieczyścić pewnymi substancjami, takimi jak: tlen, ozon, azot, argon albo parą czy jakąś biotą...
- Jest to przede wszystkim wyraz błagania… a jednak czai się w nim podejrzenie! Ach, do licha z tymi podejrzeniami! Gdybym chciał o nim rozpowiadać, zrobiłbym to już...
- W przypadku zabójstw pod wp³ywem silnego wzburzenia, usprawiedliwionego okolicznoœciami, zabójstwo ma przede wszystkim charakter agresji emocjonalnej -i czêsto w...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Budda, chwytając byka za rogi, zaatakował tę ideę jako pierwszą.
Każdy musi sam zadecydować, czy jest to właściwa droga. Lecz najłatwiej jest najpierw pozbyć się rzeczy, bez których łatwo można się obejść.
Większość ludzi największy problem będzie miało z emocjami i myślami, które ich podniecają.
Możliwe i konieczne jest nie tłumienie emocji, lecz przemiana ich w wierne sługi. Tak oto emocja gniewu czasem jest pożyteczna, jeśli skieruje się ją przeciw tej części umysłu, której lenistwo przeszkadza w uzyskaniu samo-kontroli.
Jeżeli jest taka emocja, która nigdy nie jest pożyteczna, to jest nią duma. Jest ona bezpośrednio związana z "ja".....
Nie, nie ma pożytku z dumy !
Zniszczenie percepcji, czy to grubszych, czy to subtelniejszych, staje się łatwiejsze, ponieważ umysł, będąc nieporuszonym, może pamiętać o swojej władzy kontroli.
Można tak się zainteresować książką, że nie dostrzega się najpiękniejszych scenerii. Lecz gdy ukłuje nas osa, szybko się zapomina o książce.
Tendencje jest znacznie trudniej zwalczyć niż trzy niższe skandhy razem wzięte, a to z tej przyczyny, że po większej części znajdują się pod świadomością i muszą zostać obudzone, aby zostały zniszczone, a więc wolą Maga jest równoczesne wykonanie dwóch sprzecznych czynów.
Sama świadomość może zostać zniszczona jedynie przez samadhi.
Tak oto możemy ujrzeć logiczny proces, który zaczyna się od nie myślenia o stopie, a kończy zniszczeniem poczucia indywidualności.
Istnieje wiele metod niszczenia rozmaitych głęboko zakorzenionych idei. Najlepsza jest pewnie metoda równowagi. Rozwiń w umyśle nawyk przywoływania myśli przeciwstawnej wobec myśli pojawiającej się. W rozmowie zawsze się nie zgadzaj. Przyjrzyj się argumentom innych, i jakkolwiek się z nimi zgadzasz znajdź odpowiedź.
Rób tak beznamiętnie. Im bardziej jesteś przekonany do jakiegoś poglądu, tym bardziej powinieneś szukać powodów, które zadadzą mu kłam.
Jeśli uzyskasz w tym wprawę, poglądy nie będą cię niepokoić. Będziesz mógł przedstawiać swój pogląd ze spokojem mistrza, co jest bardziej przekonywające od entuzjazmu uczniaka.
Przestaniesz się interesować rozmowami. Polityka, etyka, religia wydawać się będą niczym zabawki , a twoja Magiczna Wola wolna będzie od tych zakłóceń.
W Birmie istnieje tylko jedno zwierzę, które ludzie zabijają, żmija Russella, ponieważ, jak powiadają "albo ty ją zabijesz, albo ona zabije ciebie", i jest to tylko kwestia tego, kto kogo pierwszy zobaczy.
Otóż, każda idea, która nie jest Ideą, musi być traktowana w ten sam sposób. Gdy zabijesz węża, możesz spożytkować jego skórę, lecz póki żyje on na swobodzie, znajdujesz się w niebezpieczeństwie.
A na całe nieszczęście idea "ja", która jest prawdziwym wężem, może przybierać rozmaite formy odziane w piękne szaty. Powiada się, że diabeł może przebrać się za anioła światła.
Magiczne ślubowania są w ten sposób ciężko wystawiane na próbę. Żadna normalna istota ludzka nie zrozumie, bo nie może zrozumieć kuszenia świętych.
Przeciętna osoba z ideami, które owładnęły św. Patrykiem i św. Antonim , pasowałaby jedynie do przytułku.
Im mocniej ściskasz węża (który wcześniej spał na słońcu i wydawał się dość nieszkodliwy), tym bardziej on się miota. Ważne jest, aby pamiętać, że ucisk musi być odpowiedni, ażeby wąż nie wyrwał się i nie ugryzł.
Kiedy tylko powie się dziecku, by nie robiło jakiejś rzeczy, natychmiast będzie chciało to zrobić, ponieważ w innym przypadku nie przyszło by mu to do głowy. Podobnie się ma ze świętymi. Tendencje te kryją się w każdym z nas i nic o nich nie wiemy, jeśli nie rozbudzi ich nasza Magia. Czają się w zasadzce. Każdy musi się obudzić, każdy musi zostać zniszczonym.
Każdy, kto podpisuje zobowiązanie Nowicjusza, porusza gniazdo szerszeni.
Czlowiek musi tylko potwierdzić swoją świadomą aspirację, a wnet się znajdzie nad nim wróg.
Wydaje się prawie niemożliwe przejść przez ten okropny rok nowicjatu , a przecież nikt nikomu nie każe robić coś trudnego. Nie musi on w ogóle robić nic, a jednak doświadczenie poucza nas, że efekt jest taki, jakby się kogoś wyciągnęło sprzed kominka i rzuciło w sam środek środkowoatlantyckiego sztormu. Prawda jest taka, być może, że to owa prostota zadania czyni je trudnym.
Nowicjusz musi przylgnąć do swej aspiracji - potwierdzać ją wciąż na nowo.
Może ją stracić z widoku, może ona stracić dla niego znaczenie, lecz powtarza ją mechanicznie jakby był miotany falami.
Kiedy do niej przylgnie, wyjdzie z tego zwycięsko.
A kiedy już z tego wyjdzie, rzeczy znowu przyjmą swój właściwy aspekt. Ujrzy, że zwykłym złudzeniem były rzeczy, które wydawały się tak rzeczywiste, i wzmocni się przed nowymi rozprawami, które go czekają.
Lecz nie ma szczęścia ten, kto nie potrafi tak postępować. Mówienie "Nie lubię Atlantyku.
Wrócę do mojego kominka" nie ma racji bytu.
Kto raz wejdzie na ścieżkę, dla tego nie ma powrotu. Twierdzenie, że Nowicjusz może zrezygnować, kiedy zechce, jest prawdziwe jedynie dla tych, którzy przyjmują zobowiązania powierzchownie.
Prawdziwe Ślubowanie Magiczne nie może zostać złamane
Taka jest zaleta prawdziwego Åšlubowania Magicznego.
Jakkolwiek daleko byś zaszedł, dochodzisz do końca tak samo, a wszelka próba złamania swego ślubowania kończy się poważnymi kłopotami.