Bóg to radość, Bóg to szczęśliwość, Bóg to zdrowie, Bóg to swoboda, Bóg to przyjemność, Bóg to wygoda i wszystko, co najlepsze...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Elfowie zrobili wiele pierścieni, lecz Sauron potajemnie zrobił Pierścień Jedyny, który miał wszystkimi innymi rządzić...
- Ulice Mardecin wybrukowane były granitowymi płytami, wytartymi przez całe pokolenia stóp i kół wozów, wszystkie zaś budynki zbudowano albo z cegły, albo z...
- włącznie, wszystko w tym stylu, który fachowcy nazywają stylem winietowym – sposób malo- wania przypominał wielce Sully'ego – w ulubionych...
- Od strony ulicy prawie wszystkie bary oraz mniejsze sklepy zamiast ścian miały różnego rodzaju żaluzje, które usuwano całkowicie lub rolowano na czas otwarcia...
- Wszystko zaczyna się bardzo prosto, bo system liczbowy Majów jest całkiem prosty: jedynkę oznaczali kropką, dwójkę dwiema kropkami- i tak dalej...
- Wszystkie typy pracy wymagają od człowieka umiejętności współpracy z innymi, organizowania własnej pracy, radzenia sobie ze stresem, nawiązywania kontaktu,...
- Kramy po obu stronach ulic by³y zbudowane wszystkie wed³ug wzoru i nieomal tej samej wielkoœci, a przed ka¿dym sklepem rozpiêty by³ parasol z p³ótna ¿aglowego,...
- „Jakie to miłe, że wszystko, na co tylko mamy ochotę, możemy zanieczyścić pewnymi substancjami, takimi jak: tlen, ozon, azot, argon albo parą czy jakąś biotą...
- Jest to przede wszystkim wyraz błagania… a jednak czai się w nim podejrzenie! Ach, do licha z tymi podejrzeniami! Gdybym chciał o nim rozpowiadać, zrobiłbym to już...
- Grobstein Ruth, Wszystko o raku piersi FAKTY, KTÓRE POWINNAÂ ZNAå, I PYTANIA, KTÓRE MO˚ESZ ZADAå 37 • Skoro us∏ysza∏aÊ takà diagnoz´,...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Bóg jest nieskończenie bogaty. I hojmy!
$ Całe bogactwo Boga istnieje dla mnie, dla mojej obfitości (i dla twojej).
$ Moje bogactwo jest niewinne (twoje również).
$ Bóg spontanicznie zspokaja wszystkie moje potrzeby (i twoje też).
(AT) Gdy planujesz w przyszłości zarabiać dużo pieniędzy, warto abyś już teraz oczyścił swoje intencje, swój stosunek do: Boga, bogactwa, pieniędzy, korzystania z nich i wszelkich pochodnych nazw i skojarzeń na temat bogactw, jako że twoje nieświadome i świadome myśli [w tym oczekiwania i nastawienia] zawsze dążą do realizacji w twoim życiu, bez względu na to, co sobie kreujesz (np. zarobek pieniężny w wysokości 500 milionów złotych).
Może ci się wydawać, że już tyle pooczyszczałeś, tyle przepracowałeś i tyle przerobiłeś afirmacji, że powinno się udać. Jeżeli tak uważasz, nie będę cię przekonywał, jednak zastanów się, czy sposób, w jaki teraz zarabiasz pieniądze i ich ilość są dla ciebie naprawdę zadowalające? Jeżeli nie, masz dowód na to, że twoje stare wierzenia, oczekiwania i nastawienia dalej rządzą twoimi działaniami. naprawdę warto zainwestować czas w obserwację swej podświadomości i świadome zmienianie starych wierzeń i przekonań na takie, które będą działały zawsze z rezultatem ponad twoje najśmiejlsze oczekiwania.
Czy myślisz o pieniądzach, czy kombinujesz, skąd je wziąć, czy czujesz opory przed wydawaniem pieniędzy? Jeśli tak, to jeszcze wiele pracy przed tobą.
Podświadomość prawdziwie oczyszczona z wszelkich brudów, bzdur i niekorzystnych przekonań na temat: bogactwo, pieniądze, dobrobyt i korzystanie z niego, sama troszczy się o środki i cele. Mówiąc ściślej, pieniążki przychodzą do ciebie same i zawsze w odpowiednim do twoich oczekiwań potrzeb czasie. Po prostu nie myślisz o tym: jak zarobić, ile zarobić, ile możesz wydać Ty to robisz. Wszystko dzieje się spontanicznie i do takiego stanu warto dążyć. Choć może ci to zająć trochę więcej czasu, niż ci się to teraz wydaje, niż jesteś w stanie zaakceptować. W trakcie oczyszczania intencji wobec bogactwa nie zapomnij podnosić systematycznie samooceny. Ona jest motorem każdego działania i niedziałania.
Pracując nad prosperującą świadomością powinienieś liczyć się z przebiegłością podświadomości. To dobra rada. I nie przerażaj się, bo cokolwiek zrobisz, zawsze jest to dla ciebie lekcją na przyszłość. Dla mnie taką lekcją okazały się próby urzeczywistnienia w sobie prosperującej świadomości na siłę i jak najszybciej. Po jednym roku takiej pracy byle jak, jedyną rzeczą, jakiej się dorobiłem to długi. Będąc świadom błędów, jakie popełniłem przez ten czas, chciałbym się z tobą podzielić moim doświadczeniem, aby ci rozjaśnić drogę, jaką trzeba przejść, zanim dojdziesz do momentu, w którym twoja podświadomość będzie zarabiać na ciebie.
Jak to się dzieje, że czytając książki o tym, jak zrobić pieniądze, pracując z wieloma afiramacjami, rozwijając się duchowo ciągle nic nam nie wychodzi, ciągle zastanawiamy się, skąd wziąć pieniądze, albo też, zarabiamy sumy, które nas nie satysfakcjonują?
Pierwszą rzeczą, na jaką powinieneś zwrócić uwagę, rozpoczynając pracę z afirmacjami, to twoje dzieciństwo. W większość niekorzystnych przekonań na temat pieniędzy i bogactwa twoja podświadomość uwierzyła w dzieciństwie.
Wróć pamięcią do momentu, gdy byłeś małym dzieckiem. Zaufaj swoim odczuciom:
- czy zawsze miałeś to, czego pragnąłeś?
- czy czasami nie dostawałeś od rodziców starych, zużytych zabawek?
- czy czasami nie wykorzystywano cię, dając ci najmniej?
- czy w szkole czułeś się równy tym, co mają nadzianych starych?
- czy nie musiałeś wysłuchiwać od rodziców, ile to życie kosztuje i jak trzeba ciężko pracować, aby coś mieć?
- czy w twoim otoczeniu nie bluźniono na ludzi bogatych?
- czy nie przekonywano cię, że Bóg kocha tych, co mają mało i tylko tacy zasłużą sobie na raj?
Nie jest istotne, czy teraz, po latach, wierzysz w słuszność tego, co spotkało cię w dzieciństwie. Zauważ, że dzieci ludzi bogatych, nie mają w życiu dorosłym problemów z pieniędzmi, natomiast dziecko wychowywane w ubogich warunkach, gdzie ciągle mówi się o oszczędzaniu i o brakach, wiedzie takie samo życie będąc dorosłym, jak w dzieciństwie. Czasami przekonania nabyte w dzieciństwie są tak mocno zakorzenione w podświadomości, że trzeba się wiele natrudzić, aby je zmienić. I tutaj radzę ci, pracuj ze zmianą danego przekonania do momentu, aż zniknie ono całkowicie z twego życia. Nie zaniedbuj tego na rzecz ładnych afirmacji, po których rzekomo miałbyś zarabiać dużo pieniędzy. Nie przyniosą ci one pożytku, dopóki nie zajmiesz się właściwymi afirmacjami. Za właściwe afirmacje rozumiem te, które twoja podświadomość neguje całym ciałem i przy których na samą myśl o pozytywnym nastawieniu robi ci się niedobrze. I nie daj się zwieść, odkładając jakąś afirmację na przyszłość, albo wmawiając sobie "to napewno nie to" czując jednocześnie bunt. Twoja podświadomość jest sprytna i za wszelką cenę będzie chciała uchronić cię przed nowym, wymyślając setki wymówek, powodów, aby tylko nie zajmować się sobą.
Nie ignoruj także odpowiedzi na twoje afirmacje. Te wszystkie niby bzdury, jakie ci wychodzą, są najcenniejszymi informacjami, jakie może dać ci twoja podświadomość. Są to informacje o przyczynach twych niepowodzeń. Gdy wyeliminujesz przyczyny, znikną i niepowodzenia. Warto więc dokładnie przyglądać się temu, co wychodzi z ciebie w trakcie pisania afirmacji. Moim najpoważniejszym błędem, jaki popełniałem pisząc i powtarzając afirmacje, była niecierpliwość i chęć zaakceptowania ich na siłę. Rezultat był odwrotny do oczekiwanych.
Wewnątrz siebie każdy z nas jest jak małe dziecko, do którego powinniśmy odnosić się łagodnie i z miłością. I tylko łagodne, choć stanowcze, przkonywanie daje pożądany rezultat. Pisząc jakąś afirmację, pisz ją w sposób, jaki pisałbyś do dziecka i każdą odpowedź traktuj z szacunkiem. To, co jest w tobie, jest dla ciebie najważniejsze. Ważniejsze od ładnego samochodu, pięknej willi i majątku byle szybko i za wszelką cenę.