łami
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Abraham H...
- Do jaszczura kopalnego Hatteria przybył dziś â dzięki panu J...
- się szczególnie podobały...
- — Och, z zupełnie naturalnych przyczyn, drogi Mistrzu Harfiarzu — zapewnił tamten...
- liczne próby wyjaśnień sformułowane przez Skinnera są niejasne i metaforyczne...
- Bambaren przenosił wzrok między trzynastkami...
- A za chwilę Paris miała poprowadzić Park Lane przez parcours - pod okiem Jane Lennox, która zamierzała opuścić tonący statek Jadeâa...
- - Co mam powiedzieć, jeśli ktoś tam będzie? - zapytał Harry, przeciskając się pod moim ramieniem...
- wzrok, by dojrzeć coś więcej przez gęsty śnieg, lecz światło zamrugało i zgasło...
- - Mężu mój! - zawołała, ale w owej chwili nie patrzyła na króla, tylko na Amasę...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
SOKRATES. No, a gdybym potem powiedział: To właśnie mi podaj, Menonie, czym one się
wcale nie różnią, tylko są przez to jednym i tym samym. Czym jest to właśnie, powiedz!
Umiałbyś mi chyba odpowiedzieć?
MENON. Tak.
SOKRATES. Tak samo się rzecz i z różnymi rodzajami dzielności; chociaż ich jest wiele i są
różnorodne, mają wszystkie jakąś jedną postać, przez którą są zaletami. Pięknie by więc było,
żeby zapytany przyjrzał się temu i wyjaśnił pytającemu, czym właśnie jest dzielność. Czy też
nie rozumiesz, co mam na myśli?
MENON. Zdaje mi się, że rozumiem, ale tego, o co mnie pytasz, nie mam pod ręką, tak jak
bym tego pragnął.
SOKRATES. A czy ty, Menonie, tylko o dzietności masz takie zdanie, że inna przysługuje
mężczyźnie, inna kobiecie i tym tam innym, czy też i o zdrowiu, i o wielkości, i o sile myślisz
sobie tak samo? Czy inne ci się wydaje zdrowie mężczyzny, a inne kobiety? Czy też wszędzie
jest ta sama postać, gdzie tylko jest zdrowie, czy to w mężczyźnie, czy w czymkolwiek in-
nym?
MENON. Wydaje mi się, że zdrowie mężczyzny i zdrowie kobiety to jedno i to samo.
SOKRATES. Nieprawdaż, i wielkość, i siła tak samo? Jeśliby silna była kobieta, to tą samą
postacią i tą samą siłą będzie silna? „Tą samą”, to znaczy w moim rozumieniu, że siła niczym
się nie różni ze względu na istotę siły, niezależnie od tego, czy w mężczyźnie wystąpi, czy w
kobiecie; czy też wydaje ci się, że się czymś różni?
MENON. Mnie się nie wydaje.
SOKRATES. A dzielność będzie się czymś różniła ze względu na istotę dzielności, zależnie
od tego, czy wystąpi w dziecku, czy w starcu, w kobiecie czy mężczyźnie?
72
MENON. Mnie się jakoś wydaje, Sokratesie, że to wcale nie jest podobne do tych innych
rzeczy.
SOKRATES. Cóż więc? Czy nie powiedziałeś, że dzielnością mężczyzny jest dobrze pań-
stwem rządzić, a kobiety – domem?
MENON. Powiedziałem.
SOKRATES. A czy jest rzeczą możliwą dobrze rządzić państwem czy domem albo czym-
kolwiek innym inaczej niż rządząc roztropnie i sprawiedliwie?
MENON. Nie można.
SOKRATES. Nieprawdaż, gdyby się ludzie rządzili sprawiedliwie i roztropnie, toby się rzą-
dzili sprawiedliwością i roztropnością?
MENON. Koniecznie.
SOKRATES. Bo jednego i tego samego przecież potrzebują oboje, jeżeli mają być dobrymi:
zarówno kobieta jak i mężczyzna.
MENON. Zdaje się.
SOKRATES. Cóż więc? I chłopiec, i starzec, jeśliby byli nieopanowani i niesprawiedliwi,
mogliby być w jakikolwiek sposób dobrzy?
MENON. Przecież nie.
SOKRATES. A tylko jeśli będą roztropni i sprawiedliwi?
MENON. Tak.
SOKRATES. A zatem wszyscy ludzie w ten sam sposób stają się dobrymi; tego samego bo-
wiem dostępując, stają się tacy?
MENON. Zdaje się.
SOKRATES. Przecieżby nie mogli być dobrymi w ten sposób, gdyby dzielność nie polegała
na jednym i tym samym.
MENON. Przecież nie.
SOKRATES. Skoro więc dzielność każdej jednostki jest jedna i ta sama, spróbuj powiedzieć i
przypomnieć, za co ją uważa Gorgiasz, a ty razem z nim.
MENON. A cóż innego jak nie to: być zdolnym do rządzenia ludźmi – jeżeli szukasz czegoś
jednego we wszystkim.
SOKRATES. Szukam przecież. A czy i u dziecka dzielność na tym samym będzie polegała,
Menonie, i u sługi, żeby być zdolnym do rządzenia panem?
MENON. Nie bardzo mi się tak wydaje, Sokratesie.
SOKRATES. Nie wypada przecież, przyjacielu; a jeszcze i na to popatrz. Powiadasz: być
zdolnym do panowania. A czy nie dodamy w tym miejscu stówka „sprawiedliwie”, a „nie-
sprawiedliwie” to nie?
MENON. Ja mam wrażenie; sprawiedliwość przecież, Sokratesie, to dzielność.
SOKRATES. Czy to jest dzielność, Menonie, czy pewna dzielność?
MENON. Jak ty to mówisz?
SOKRATES. Podobnie jak o czymkolwiek innym. Tak na przykład, jeśli chcesz, o okrągłości
powiedziałbym, że jest pewnym kształtem, a nie tak po prostu, że to jest kształt. A dlatego tak
właśnie bym powiedział, że istnieją także inne kształty.
MENON. Słusznie byś powiedział. Przecież i ja mówię, że istnieje nie tylko sprawiedliwość,
ale inne dzielności też.
SOKRATES. Jakież to? Powiedz! Tak jak ja bym tobie inne kształty wymienił, gdybyś
chciał, tak i ty mi wymień inne dzielności.
MENON. Zatem wydaje mi się, że dzielnością jest męstwo i panowanie nad sobą, i mądrość,
i szlachetność, i inne są rozmaite.
SOKRATES. Znowu ta sama bieda, Menonie. Znowuśmy dużo dzielności znaleźli, a szukali-
śmy jednej; trochę inaczej niż przed chwilą. A tej jednej, która w nich wszystkich tkwi, nie
możemy znaleźć.
73
MENON. Bo jakoś nie mogę, Sokratesie, tak jak ty szukasz, jednej dzielności uchwycić we
wszystkich, jak się robiło w tamtych innych przykładach.
SOKRATES. Nic dziwnego; ale ja się będę starał, jeżeli potrafię, żebyśmy do tego jakoś po-
deszli. Rozumiesz przecież chyba, że tak samo rzecz się ma ze wszystkim; jeżeliby cię ktoś
znowu zapytał o to, co ja przed chwilą mówiłem, czym jest kształt, Menonie, i ty byś mu od-
powiedział, że to okrągłość, a on by cię zapytał o to, co ja, czy okrągłość jest kształtem, czy
też pewnym kształtem, powiedziałbyś mu przecież z pewnością, że pewnym kształtem.
MENON. Tak jest.
SOKRATES. Nieprawdaż, dlatego że istnieją i inne kształty?
MENON. Tak.
SOKRATES. A gdyby cię w dodatku pytał, jakie kształty, tobyś powiedział?
MENON. Powiedziałbym.