Wykazanie wewnętrznych sprzeczności w radykalnym podejściu do pracy socjalnej nastąpiło w eseju Cohena (1975), który niespodziewanie przyczynił się do wylansowania...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Elfowie zrobili wiele pierścieni, lecz Sauron potajemnie zrobił Pierścień Jedyny, który miał wszystkimi innymi rządzić...
- Krótko mówiąc, produkt narodowy brutto to wynik, który otrzymamy wyrażając w jednostkach pieniężnych całą różnorodność dóbr i usług: korn-puterów, pomarańcz, usług...
- wĹ‚Ä…cznie, wszystko w tym stylu, ktĂłry fachowcy nazywajÄ… stylem winietowym – sposĂłb malo- wania przypominaĹ‚ wielce Sully'ego – w ulubionych...
- Odwrócił się tyłem do światła reflektora i osłaniając oczy przed blaskiem bijącym mu spod nóg, spróbował zajrzeć w kryształową głębinę jak przez lód, który skuwa jezioro...
- – Hej! – krzyknÄ…Ĺ‚ swym ochrypĹ‚ym i niemal bezdĹşwiÄ™cznym gĹ‚osem, ktĂłry przypominaĹ‚ plusk kamieni wrzucanych do podziemnego jeziora...
- przed laty wieloma przywiózł mu w prezencie pewien bardzo wielki kupiec wprost z Gdań- ska, tliły się kawałki tego czarnego tytoniu, który nosi na paczce...
- dać siły sprawiedliwości, usprawiedliwiono siłę,iżby sprawiedliwe i silne były razem i aby byłpokój, który jest najwyższym dobrem...
- Z mieczem Gawaina natarł na Gwydiona, który natychmiast upadł w poprzek łoża, wyjąc i strasznie krwawiąc z wielkiej rany na plecach; po chwili, gdy do przodu...
- Nałgała mu coś o jednym jedynym weekendzie w łóżku z narzeczonym, który poszedł do wojska i zginął, co potem okazało się szczerą prawdą, gdyż...
- zemsty wywrzeć, ogłosił między swymi dworzanami nagrodę temu, kto mu wskaże owego arbitra, który pierwszy po Ketlingowym wniosku zakrzyknął: „Zdrajca i...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Cohen zauważył, że socjologia ma do zaoferowania „wyjątkowo niewiele dyrektyw o jakimkolwiek praktycznym znaczeniu dla pracowników socjalnych" i dostrzegał konflikt między marksistowskim dążeniem do niezacierania sprzeczności systemu i potrzebą podopiecznego uzyskania natychmiastowej pomocy. „Matki dzieci autystycznych, gospodynie domowe na skraju samobójstwa, opuszczeni starzy włóczędzy" nie powinni, twierdził, zostać spisani na straty przez radykalnych praktyków, którym nie podoba się system (Cohen, 1975, s. 94-95). Proponował, aby pracownik socjalny działał pod osłoną systemu, „pozostał otwarty na zmiany", starał się radzić sobie w świecie niejednoznaczności i jasno rozróżniać krótko- i długoterminowe cele.
Zawsze zatem istnieje potencjalna sprzeczność między rolą funkcjonariusza państwa dobrobytu i niedoskonałościami rzekomo niesprawiedliwego systemu, który ich zatrudnia. Stanowiło to powtarzający się słaby punkt w rozumowaniu radykalnych socjologów starających się doradzać praktykom — zwłaszcza takich, jak Cohen, który przyznał, iż „porzucił karierę psychiatry w placówce opieki socjalnej na rzecz bezpiecznego świata socjologii" (1975, s. 87). Nawet Simp-kin, po skrytykowaniu niemal wszystkich wkoło, wyznał, że jako pracownik socjalny, musi podczas spełniania swych obowiązków stosować „dość ostre środki wiążące się z wykorzystaniem ustawowych uprawnień". Godzi się z tym, nie identyfikując się jednakże, jak powiada, z tą rolą (1979, s. 157).
Zaborcze zakusy radykalnej socjologii wobec pracy socjalnej zaowocowały w końcu takimi rażącymi przypadkami oszukiwania samego siebie. Problem tkwił w tym, że logika argumentów miała zmierzać do postulatu zniesienia państwowego sektora pracy socjalnej. Jednak-
20
Martin Davies
że, częściowo z powodu egoistycznych interesów, częściowo dlateg że nie wszyscy byli całkowicie przekonani, iż zniesienie pracy socjaln przyniesie uzdrowienie polityki, osoby zaangażowane aktywnie w pr; cę socjalną lub w jej służbach zatrudnione powstrzymywały się zaws; przed wyciągnięciem takiego wniosku. Gdy dochodziło do starci wysuwały eklektyczne lub zawoalowąne postulaty i, w ostateczność szły na kompromis.
Jednakże odejście od radykalizmu nie ułatwiło pracy socjaln życia. W latach osiemdziesiątych socjologowie, głównie pod wpływe pracy Foucaulta (1975) na temat władzy i karania, starali się zinterpr tować i zrozumieć zmieniający się kształt społeczeństwa współczesn go ze szczególnym uwzględnieniem roli odgrywanej przez funkcjon riuszy sektora publicznego — takich jak pracownicy socjalni. Rola została jasno przedstawiona w takim sformułowaniu:
Pojęcie „tego, co społeczne" [...] odnosi się do konkretnego zdarzeń
historycznego, do powstania sieci czy układu, poprzez który sprawował
jest władza nad ludnością, władza administracji. Oznacza to rosnącą wa;
mechanizmów kierujących ubezpieczeniami i zabezpieczeniami [spol
cznymi].
(Smart, 1989, s. 8
Jednakże, chociaż pracownicy socjalni obecni są w postfoucault wskim piśmiennictwie, jego wymowa pozostaje pesymistyczna. Prze stawia się ich, z jednej strony, jako marionetki makrosystemu zatr dnione nie dla spełnienia „dobroczynnych" celów, lecz jako krytyko władzy państwowej:
Pracownicy socjalni sądzący, iż działają jakoś „poza" systeme wymiaru sprawiedliwości dla nieletnich, nie rozumieją ani systemu, a swojej w nim roli. [...] Tkwią oni mocno w systemie, a ich działalno i wpływy są dla rozwoju systemu istotne. [...] Dlatego dążenia ekspertć do uzyskania większej władzy i wpływów mające być środkiem zapei niającym lepszą opiekę opierają się na błędzie analitycznym.
(Harrisi Webb, 1987, s. 17
Z drugiej strony, system pracy socjalnej postrzegany jest jako ukłi żyjących własnym życiem, służących samym sobie organizacji, kt rych zasadniczą troską jest dobro własnych pracowników:
Gdziekolwiek spojrzeć', okazuje się, że dokonywane w granica administracyjnej swobody postępowe innowacje [...] służyły prze wszystkim zaspokojeniu interesów pracowników sfery opiekuńczej lu
Socjologia a praca socjalna
21
; Rola ta
l
9, s. 80)
17. s. 176)
jak w pracy socjalnej, doprowadziły wręcz do stworzenia utrzymującej tych pracowników profesji.
(Scull, 1989, s. 150)
Autorzy idący śladem Foucaulta rozwijają cyniczne poglądy krytyków pracy socjalnej. Gdyby konserwatywni politycy czytali więcej dzieł socjologicznych, mogliby powiedzieć, iż mają naukowe poparcie swojej tezy, że praca socjalna stanowi biurokratycznie rozdęte, zapatrzone w siebie narośle współczesnego życia. Jednakże, jak stwierdziłem na kartach podręcznika The Essential Social Worker (Davies, 1985), kiedy porozmawiamy z podopiecznym, który sam doświadczył pomocy ze strony pracowników socjalnych, taki wniosek okazuje się przeczyć rzeczywistości empirycznej.
Fundamentalny problem wiąże się z perspektywą makro, ku której nieubłaganie zmierza wielu socjologów (szczególnie o inklinacjach teoretycznych). Z samej swej istoty, podejścia makro wykluczają zainteresowanie jednostką; samą ideę „indywidualizmu" często przedstawia się jako metodologicznie nieprzekonującą. Natomiast świat pracy socjalnej jest — podobnie jak prywatny świat zwyczajnych mężczyzn i kobiet — zdominowany kolejami życia i losu jednostek. Sibeon w rozdziale II przekonująco sugeruje, że socjologia powinna tworzyć więcej teorii średniego zasięgu, lecz oznacza to akceptację społecznych, psychologicznych i ekonomicznych niedoskonałości jako faktów (lub, w kategoriach badawczych, jako „danych"). Jest rzeczą zrozumiałą, że wielu socjologów uzna takie restrykcje za niedopuszczalne, jeśli miałyby one „radykalnie ograniczyć zakres pytań, jakie można postawić" (Garland i Young, 1989, s. 17).
Fakt, że pracownicy socjalni muszą tolerować tę niedoskonałość, ograniczać swoje pole widzenia i zakres stawianych pytań, jest przejawem, jak sądzę, istotnej różnicy między dwoma typami działalności. Socjologowie zadają pytania, pracownicy socjalni muszą działać tak, jakby znali odpowiedzi. Problem polega na tym, że pracownicy socjalni zakładali w przeszłości, iż może między nimi a socjologami istnieć dynamiczne powiązanie, a zatem mogą oni aspirować do roli przedstawicieli socjologii stosowanej. Takie wyobrażenie dzisiaj wydaje się błędne.
Ma to, rzecz jasna, wymiar polityczny. Krytyka socjologiczna ukazuje ucisk, wyzysk ekonomiczny i nierówności, popierając proces planowania społecznego mającego zmienić stan rzeczy. Pracownik socjalny może być postrzegany albo jako potencjalny żołnierz na
22
Martin Davies