Nałgała mu coś o jednym jedynym weekendzie w łóżku z narzeczonym, który poszedł do wojska i zginął, co potem okazało się szczerą prawdą, gdyż...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Krótko mówi¹c, produkt narodowy brutto to wynik, który otrzymamy wyra¿aj¹c w jednostkach pieniê¿nych ca³¹ ró¿norodnoœæ dóbr i us³ug: korn-puterów, pomarañcz, us³ug...
- wÅ‚Ä…cznie, wszystko w tym stylu, który fachowcy nazywajÄ… stylem winietowym – sposób malo- wania przypominaÅ‚ wielce Sully'ego – w ulubionych...
- Odwróci³ siê ty³em do œwiat³a reflektora i os³aniaj¹c oczy przed blaskiem bij¹cym mu spod nóg, spróbowa³ zajrzeæ w kryszta³ow¹ g³êbinê jak przez lód, który skuwa jezioro...
- – Hej! – krzyknÄ…Å‚ swym ochrypÅ‚ym i niemal bezdźwiÄ™cznym gÅ‚osem, który przypominaÅ‚ plusk kamieni wrzucanych do podziemnego jeziora...
- W pewien sposób cieszyła się, że Egwene oraz jej przyjaciółek tu nie ma, cieszyła się, że nie może widzieć ich twarzy, a na nich, być może, piętna...
- przed laty wieloma przywiózł mu w prezencie pewien bardzo wielki kupiec wprost z Gdań- ska, tliły się kawałki tego czarnego tytoniu, który nosi na paczce...
- daæ si³y sprawiedliwoœci, usprawiedliwiono si³ê,i¿by sprawiedliwe i silne by³y razem i aby by³pokój, który jest najwy¿szym dobrem...
- Z mieczem Gawaina natarł na Gwydiona, który natychmiast upadł w poprzek łoża, wyjąc i strasznie krwawiąc z wielkiej rany na plecach; po chwili, gdy do przodu...
- zemsty wywrzeć, ogłosił między swymi dworzanami nagrodę temu, kto mu wskaże owego arbitra, który pierwszy po Ketlingowym wniosku zakrzyknął: „Zdrajca i...
- Ware, który mo¿e byæ pojedyncz¹ partycj¹ dyskow¹ podzielon¹ na wiele partycji lo- gicznych...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Zapalił papierosy dla nich obojga. Była oczarowana opalenizną pokrywającą całe jego ciało. Yossariana zastanawiała różowa koszulka, której nie chciała zdjąć. Przypominała męski podkoszulek z wąskimi ramiączkami i zakrywała niewidzialną szramę na plecach, której nie chciała mu pokazać, nawet kiedy już wyznała, że ją tam ma. Napięła się jak stalowa sprężyna, gdy końcem palca powiódł wzdłuż blizny od łopatki prawie do końca kręgosłupa. Zadrżał na myśl o wielu okropnych nocach, jakie musiała spędzić odurzona środkami znieczulającymi albo cierpiąca ból w szpitalu z jego wszechobecną, nieuniknioną wonią eteru, kału, środków dezynfekcyjnych oraz ludzkiego ciała udręczonego i rozkładającego się wśród białych fartuchów, butów na gumowej podeszwie i niesamowitych nocnych świateł połyskujących matowo na korytarzach aż do świtu. Została ranna podczas nalotu.
— Dove? — spytaÅ‚ i wstrzymaÅ‚ oddech w oczekiwaniu.
— Napali.
— Niemcy?
— Americani.
Serce mu pękło i zakochał się. Spytał, czy wyjdzie za niego za mąż.
— Tu sei pazzo — powiedziaÅ‚a mu z dobrym uÅ›miechem.
— Dlaczego niby jestem wariat?
— Perche non posso sposare.
— Dlaczego niby nie możesz wyjść za mąż?
— Bo nie jestem dziewicÄ… — odpowiedziaÅ‚a.
— A co to ma do rzeczy?
— Kto siÄ™ ze mnÄ… ożeni? Nikt nie chce dziewczyny, która nie jest dziewicÄ….
— Ja chcÄ™. Ja siÄ™ z tobÄ… ożeniÄ™.
— Ma non posso sposarti.
— Dlaczego nie możesz za mnie wyjść?
— Perche sei pazzo.
— Dlaczego niby jestem wariat?
— Perche vuoi sposarmi.
Yossarian zmarszczył czoło zafrapowany i rozbawiony.
— Nie możesz zostać mojÄ… żonÄ…, bo jestem wariat, a jestem wariat dlatego, że chcÄ™ siÄ™ z tobÄ… ożenić. Czy tak?
— Si.
— Tu sei pazz'! — powiedziaÅ‚ podniesionym gÅ‚osem.
— Perchel — krzyknęła dotkniÄ™ta do żywego, a jej nieuniknione kuliste piersi wznosiÅ‚y siÄ™ i opadaÅ‚y podniecajÄ…co pod różowÄ… koszulkÄ…, kiedy oburzona usiadÅ‚a w łóżku. — Dlaczego niby jestem wariatka?
— Bo nie chcesz wyjść za mnie za mąż.
— Stupido! — krzyknęła i pacnęła go gÅ‚oÅ›no i ogniÅ›cie w pierÅ› grzbietem dÅ‚oni. — Non posso sposarti! Non capisci? Non posso sposarti.
— Rozumiem, rozumiem. Ale dlaczego nie możesz za mnie wyjść?
— Perche sei pazzo!
— Dlaczego?
— Perche vuoi sposarmi.
— Bo chcÄ™ siÄ™ z tobÄ… ożenić. Carina, ti amo — wyjaÅ›niÅ‚ i popchnÄ…Å‚ jÄ… delikatnie na poduszkÄ™. — Ti amo molto.
— Tu sei pazzo — zamruczaÅ‚a w odpowiedzi, zadowolona.
— Perche?
— Bo mówisz, że mnie kochasz. Jak możesz kochać dziewczynÄ™, która nie jest dziewicÄ…?
— Dlatego że nie mogÄ™ siÄ™ z tobÄ… ożenić. ZerwaÅ‚a siÄ™ znowu, groźna i rozgniewana.
— Dlaczego nie możesz siÄ™ ze mnÄ… ożenić? — spytaÅ‚a szykujÄ…c siÄ™, żeby go znowu walnąć, jeżeli odpowiedź bÄ™dzie dla niej niepochlebna.
— Czy dlatego, że nie jestem dziewicÄ…?
— Nie, kochanie. Dlatego że jesteÅ› wariatkÄ….
Przez chwilę wpatrywała się w niego gniewnie nie rozumiejąc, a potem odrzuciła głowę do tyłu i zrozumiawszy zaniosła się serdecznym śmiechem. Spoglądała teraz na niego z nową aprobatą, a soczysta, wrażliwa skóra jej smagłej twarzy pociemniała jeszcze i rozkwitła, naprężając się i piękniejąc od napływu krwi, oczy jej zaszły mgłą. Zgasił oba papierosy i bez słowa przypadli do siebie we wszechogarniającym pocałunku, gdy nagle do pokoju wszedł bez pukania zataczający się z lekka Joe Głodomór, żeby spytać, czy Yossarian chce z nim pójść na poszukiwanie jakichś dziewczyn. Joe Głodomór stanął jak wryty na ich widok i wypadł z pokoju. Yossarian jeszcze szybciej wyskoczył z łóżka i krzyknął do Lucjany, żeby się ubierała. Dziewczyna oniemiała. Brutalnie wyciągnął ją za ramię z łóżka i popchnął w stronę ubrania, a potem skoczył do drzwi, żeby je zatrzasnąć przed nosem Joego Głodomora, który nadbiegał z aparatem fotograficznym. Joe zdążył wstawić nogę w drzwi i nie chciał jej cofnąć.
— Wpuść mnie! — bÅ‚agaÅ‚ żarliwie, wijÄ…c siÄ™ i skrÄ™cajÄ…c maniakalnie.
— Wpuść mnie!
Przestał napierać na chwilę, żeby przez szparę w drzwiach zajrzeć Yossarianowi w oczy z czarującym, jak sobie wyobraził, uśmiechem.
— Ja nie Joe GÅ‚odomór — tÅ‚umaczyÅ‚ z powagÄ…. — Ja wielki fotograf z tygodnik “Life". Wielkie zdjÄ™cie na wielka okÅ‚adka. Ja z ciebie zrobić
wielka gwiazda w Hollywood, Yossarian. Multi dinero. Multi rozwody. Multi fiki-fik od rana do wieczora. Si, si, si!