Z mieczem Gawaina natarł na Gwydiona, który natychmiast upadł w poprzek łoża, wyjąc i strasznie krwawiąc z wielkiej rany na plecach; po chwili, gdy do przodu...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Elfowie zrobili wiele pierścieni, lecz Sauron potajemnie zrobił Pierścień Jedyny, który miał wszystkimi innymi rządzić...
- Krótko mówi¹c, produkt narodowy brutto to wynik, który otrzymamy wyra¿aj¹c w jednostkach pieniê¿nych ca³¹ ró¿norodnoœæ dóbr i us³ug: korn-puterów, pomarañcz, us³ug...
- wÅ‚Ä…cznie, wszystko w tym stylu, który fachowcy nazywajÄ… stylem winietowym – sposób malo- wania przypominaÅ‚ wielce Sully'ego – w ulubionych...
- Odwróci³ siê ty³em do œwiat³a reflektora i os³aniaj¹c oczy przed blaskiem bij¹cym mu spod nóg, spróbowa³ zajrzeæ w kryszta³ow¹ g³êbinê jak przez lód, który skuwa jezioro...
- – Hej! – krzyknÄ…Å‚ swym ochrypÅ‚ym i niemal bezdźwiÄ™cznym gÅ‚osem, który przypominaÅ‚ plusk kamieni wrzucanych do podziemnego jeziora...
- daæ si³y sprawiedliwoœci, usprawiedliwiono si³ê,i¿by sprawiedliwe i silne by³y razem i aby by³pokój, który jest najwy¿szym dobrem...
- Nałgała mu coś o jednym jedynym weekendzie w łóżku z narzeczonym, który poszedł do wojska i zginął, co potem okazało się szczerą prawdą, gdyż...
- zemsty wywrzeć, ogłosił między swymi dworzanami nagrodę temu, kto mu wskaże owego arbitra, który pierwszy po Ketlingowym wniosku zakrzyknął: „Zdrajca i...
- Ware, który mo¿e byæ pojedyncz¹ partycj¹ dyskow¹ podzielon¹ na wiele partycji lo- gicznych...
- W okresie, który up³yn¹³ od wejœcia w ¿ycie ustawy zasadniczej, nast¹pi³o rozwiniêcie konstytucyjnej regulacji stanów nadzwyczajnych w drodze ustawodawstwa zwyk³ego...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Lancelot wskoczył na łoże i cicho rzucił do Gwenifer:
– BÄ…dź zupeÅ‚nie cicho i w gotowoÅ›ci!
Złapała powietrze i pokornie skuliła się w kącie. Znów na niego nacierali; jednego przebił mieczem, na krótko starł się z innym, po czym, przeskakując przez jego martwe ciało, zadał cios kolejnemu napastnikowi, który wyłonił się z cienia. Olbrzymia postać Garetha powoli opadła na podłogę. Lancelot już walczył z kimś innym, lecz Gwydion, wciąż krwawiąc, krzyknął:
– Gareth! – I rzuciÅ‚ siÄ™ na ciaÅ‚o swego przybranego brata.
W tej potwornej chwili, gdy Gwydion klÄ™czaÅ‚ i szlochaÅ‚ nad ciaÅ‚em Garetha, Gwenifer poczuÅ‚a, jak Lancelot chwyta jÄ… w ramiona, unosi w powietrzu, okrÄ™ca siÄ™, zabija kogoÅ› jeszcze w drzwiach – nigdy siÄ™ nie dowiedziaÅ‚a, kto to byÅ‚ – a potem w jednej chwili znalazÅ‚a siÄ™ na wÅ‚asnych nogach w korytarzu, a Lancelot popychaÅ‚ jÄ… przed sobÄ… w ogromnym poÅ›piechu. KtoÅ› zastÄ…piÅ‚ im drogÄ™ w ciemnoÅ›ci, Lancelot też go zabiÅ‚, i pobiegli dalej.
– Biegnij do stajni! – krzyknÄ…Å‚. – Na koÅ„ i w drogÄ™, szybko!
– Czekaj! – ChwyciÅ‚a go za ramiÄ™. – JeÅ›li zdamy siÄ™ na Å‚askÄ™ Artura... albo ty uciekniesz, a ja zostanÄ™ i mu wyjaÅ›niÄ™...
– Gareth może chcieć sprawiedliwoÅ›ci. Ale jeÅ›li wmieszaÅ‚ siÄ™ w to Gwydion, to myÅ›lisz, że któremuÅ› z nas uda siÄ™ żywemu dotrzeć do króla? Dobrze go nazwaÅ‚em, Mordred! – PociÄ…gnÄ…Å‚ jÄ… w kierunku stajni, bÅ‚yskawicznie zarzuciÅ‚ siodÅ‚o na swego konia. – Nie ma czasu siodÅ‚ać twojego. UsiÄ…dź za mnÄ… i dobrze siÄ™ trzymaj, muszÄ™ sforsować straże przy bramie!
Gwenifer zdała sobie sprawę, że widzi zupełnie nie znanego sobie Lancelota, nie kochanka, lecz twardego wojownika. Ilu ludzi zabił tej nocy? Nie miała czasu na strach, gdy podniósł ją na siodło i wskoczył na miejsce przed nią.
– Trzymaj siÄ™ mnie mocno – rzuciÅ‚. – Nie bÄ™dÄ™ mógÅ‚ ciÄ™ pilnować. – OdwróciÅ‚ siÄ™ i pocaÅ‚owaÅ‚ jÄ… dÅ‚ugo i mocno. – To moja wina. Powinienem wiedzieć, że ten piekielny bÄ™kart bÄ™dzie nas Å›ledziÅ‚, cóż, cokolwiek siÄ™ stanie, przynajmniej koniec z tym wszystkim. Koniec kÅ‚amstw, koniec ukrywania siÄ™. JesteÅ› moja na wieki... – RuszyÅ‚ z kopyta. CzuÅ‚a, że zadrżaÅ‚, lecz zdecydowanie spiÄ…Å‚ konia ostrogami. – W drogÄ™!
Morgause patrzyła przerażona, jak Gwydion, szlochając i płacząc, pochyla się nad jej najmłodszym synem.
Te sÅ‚owa, które wypowiedziaÅ‚ niemal w żartach, tyle lat temu – odmówiÅ‚ wtedy udziaÅ‚u w turnieju w towarzystwie Garetha, nawet w wielkiej bitwie... WydawaÅ‚o mi siÄ™, że leżysz umierajÄ…cy... – powiedziaÅ‚ wtedy – ...a ja wiedziaÅ‚em, że to z mojej winy nie ma w tobie iskry życia... Nie chcÄ™ kusić losu.
Lancelot to uczynił, ten Lancelot, którego Gareth zawsze kochał bardziej niż kogokolwiek na świecie.
– Oni uciekajÄ…! – powiedziaÅ‚ któryÅ› z mężczyzn pozostaÅ‚ych w komnacie.
– MyÅ›lisz, że mnie to obchodzi? – jÄ™knÄ…Å‚ Gwydion i Morgause dopiero teraz zobaczyÅ‚a, jak strasznie krwawi, jak jego krew spÅ‚ywa na podÅ‚ogÄ™ i miesza siÄ™ z krwiÄ… Garetha. ChwyciÅ‚a lniane przeÅ›cieradÅ‚o z Å‚oża, rozdarÅ‚a i przyÅ‚ożyÅ‚a do rany Gwydiona.
– Å»aden czÅ‚owiek w caÅ‚ej Brytanii nie oÅ›mieli siÄ™ dać im schronienia – powiedziaÅ‚ Gawain ponuro. – Lancelot jest banitÄ…. ZostaÅ‚ przyÅ‚apany na zdradzie swego króla, nad jego gÅ‚owÄ… ciąży wyrok. Boże! Jakże żaÅ‚ujÄ™, że do tego doszÅ‚o! – PochyliÅ‚ siÄ™ i spojrzaÅ‚ na ranÄ™ Gwydiona, ale tylko wzruszyÅ‚ ramionami. – To pÅ‚ytkie zadraÅ›niÄ™cie, krwawienie już ustaje, zagoi siÄ™, tyle że przez kilka dni nie bÄ™dziesz mógÅ‚ wygodnie siedzieć. Gareth... – GÅ‚os mu siÄ™ zaÅ‚amaÅ‚ i ten wielki, surowy, siwiejÄ…cy mężczyzna zaczÄ…Å‚ pÅ‚akać jak dziecko. – Gareth miaÅ‚ mniej szczęścia i Lancelot zapÅ‚aci za to życiem, choćbym nawet sam miaÅ‚ zginąć z jego rÄ™ki! O Boże, Gareth, mój maleÅ„ki, mój maleÅ„ki braciszek... – Gawain uklÄ™knÄ…Å‚ i koÅ‚ysaÅ‚ ogromne ciaÅ‚o brata w swych ramionach. – Czy byÅ‚o warto, Gwydionie? Czy to byÅ‚o warte życia Garetha? – pytaÅ‚, dÅ‚awiÄ…c siÄ™ Å‚zami.