w miarę upływu czasu i rozwoju danej jednostki na czoło wysuwają się takie cechy charakteru, jakrzetelność, dokładność i wiarygodność...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Aviendha ubrała się, ale upłynęło sporo czasu, zanim usiadła, i jeszcze więcej, zanim Elayne zdołała ją przekonać, że nie powinny zawiązywać spisku...
- Pierwsza z tych przemian -od seksu owocożercy do seksu drapieżnika -dokonywała się w ciągu długiego czasu i w zasadzie przeprowadzona została z powodzeniem...
- Nie miał czasu myśleć teraz o więźniu, bo gdy kilku ludzi zabrało się do rozbierania martwych kompanów, kłócąc się przy tym o łupy, reszta zaczęła...
- W ciągu trzech pierwszych miesięcy od czasu przeniesienia się do nowej siedziby byłem wciąż bardzo zajęty i prawie nie widywałem mego przyjaciela Holmesa...
- Moghedien zdawała się chętnie przychodzić z pomocą, a wręcz pragnęła jej udzielać, zwłaszcza od czasu, kiedy Siuan nauczyła je sztuczki z ignorowaniem upału...
- ottawskich, wspomni, ile czasu i pieniędzy pochłonie prześwietlenie, i zapewni pacjenta, żewykonane właśnie badanie daje niemal stuprocentowo pewne...
- Sytuacje przeciwnie zrnicowane polegaj na tym, e jednostka jest za jedn ze swych cech akceptowana przez jedn osob, a za inn cech odrzucana przez drug...
- Nina Łuszczewska nadzwyczaj wiele czasu poświęcając wychowaniu córek i czytaniu wszystkich prawie rozglośniejszych nowości literackich, mniej się...
- Schemat A2Zalenoci wystpujce midzy rozwojem public relations w Niemczech i w Stanach ZjednoczonychPraktyka PR w Niemczech przed 1945 rokuPraktyka PR...
- Krtko mwic, produkt narodowy brutto to wynik, ktry otrzymamy wyraajc w jednostkach pieninych ca rnorodno dbr i usug: korn-puterw, pomaracz, usug...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Można powiedzieć, że droga do bezbłędnego postępowania
wybrukowana jest dobrymi chęciami. Godnymi pożałowania są jedynie ci, którzy nie pojmują lub
nie starają się pojąć swoich błędów, przez co nie wyciągają z nich żadnych nauk i w rezultacie
muszą od czasu do czasu za to „płacić”.
Errańskie prawodawstwo jest dostosowane do ich poziomu rozwoju duchowego, dzięki czemu
jest humanitarne, czego niestety nie można powiedzieć o naszym.
Nawet najcięższe przewinienia nie są u nich karane śmiercią czy też barbarzyńskim
okaleczaniem. Na wszystkich planetach zamieszkałych przez Plejadan wprowadzono jednolitą
formę karania. W zależności od szkodliwości czynu sprawcy skazywani są na banicję na odległą
planetę, która w przypadku ciężkich przewinień może trwać aż do końca życia. Ze zrozumiałych
względów na wygnaniu nie mogą razem przebywać osobnicy obojga płci – mężczyzn wysyła się w
inne miejsce niż kobiety. Więźniowie skazani są tam wyłącznie na siebie i muszą – dosłownie – „w
pocie czoła” zapracować na swój chleb, nie mogąc przy tym posługiwać się maszynami. Od czasu
do czasu dokonywane są tam kontrole, podczas których konfiskuje się wszelkie potajemnie
wyprodukowane urządzenia. Uniemożliwione są ponadto wszelkie kontakty z jakimikolwiek
innymi formami życia.
Poruszając te sprawy, Semjase powiedziała:
„Tego rodzaju forma karania gwarantuje zachowanie porządku, z drugiej zaś strony osoba, która
popełniła błąd, nie staje się ciężarem dla ogółu społeczeństwa. Poza tym jest bardzo humanitarna i
rozsądna, ponieważ rozwój przebywających na wygnaniu skazańców nie jest hamowany”.
Ten sposób karania może się wydać wielu osobom brutalny. Osobiście uważam, że tak nie jest.
Po jego gruntownym przemyśleniu doszedłem do wniosku, że jest to prawdopodobnie najbardziej
słuszna metoda, gdyż każda forma życia ma prawo do wolności psychicznej, cielesnej i materialnej.
Zamykanie w więzieniach, a także wszelkiego rodzaju znęcanie się lub w skrajnych przypadkach
likwidacja nie jest zgodne z prawami natury. Tego rodzaju metody odnoszą wręcz przeciwny
skutek. Po kilkukrotnych ostrzeżeniach winny powinien zostać ukarany, aby mógł zrozumieć, że
postępował błędnie i że w przyszłości nie powinien więcej tego robić.
Kara jest konieczna, lecz nie powinna ona naruszać godności ludzkiej i praw Kreacji. Będzie ona
skuteczna tylko wtedy, gdy osiągnie zamierzony cel. Wielu przestępców popełnia wykroczenia,
ponieważ kieruje się fałszywymi pobudkami lub nielogicznym rozumowaniem. W takich
przypadkach należy dać im szansę zrozumienia swoich błędów i umożliwić poprawę, izolując ich
od społeczeństwa. Przestępcy muszą zrozumieć swoje błędy, aby mogli w przyszłości postępować
zgodnie z prawami Kreacji. Maltretowaniem lub karą śmierci nigdy nie osiągnie się tego celu.
Stosowane jeszcze dziś tortury są nie tylko nieskuteczne, ale są przede wszystkim najpodlejszym
i najbardziej niegodziwym sposobem postępowania. Wobec nich kara śmierci jest raczej
niewinnym, choć całkowicie chybionym aktem, bowiem przestępcy uniemożliwia się w ten sposób
jakąkolwiek szansę pokuty, jednocześnie popełnia się ewidentny błąd, sądząc, że wykonując karę
śmierci rozwiązuje się ostatecznie problem. Jest wręcz przeciwnie, bowiem z obiegu „wypada”
tylko jego ciało, zaś nieśmiertelna dusza trafia w zaświaty, skąd wcześniej czy później będzie
musiała inkarnować w innym ciele, aby rozpocząć nowe życie. Nie mając możliwości zrozumienia
swoich błędów, jego myślenie nadal może być spaczone i nietrudno przewidzieć, jakie błędy będzie
mógł popełnić jako już zupełnie nowy człowiek. Innymi słowy, wcześniej lub później popełni to
samo przestępstwo, co będzie oznaczało, że kara w żaden sposób nie przyczyniła się do poprawy
jego postępowania. Naszych terrorystów i innych przestępców rzadko odstrasza kara śmierci i
dlatego rozsądniejsze byłoby sięgnięcie po bardziej skuteczne środki zaradcze, takie jakie na
przykład stosują istoty pozaziemskie.
16. Forma rządów
Przed około 50.000 lat Plejadanie wywalczyli sobie ostateczny pokój. Zrezygnowali z
polityków, a ich miejsce zajęli duchowi przywódcy służący wszystkim radą i pomocą. Stąd też na
Errze i każdej z trzech pozostałych zamieszkałych planet systemu Taygety istnieje jedno państwo.
Ptaah wyjaśnił to następująco:
„Nasze światy nie są podzielone na różne państwa, jak to ma miejsce u was na Ziemi.
Rozumując waszymi kategoriami, należy stwierdzić, że na każdej z naszych planet żyje jeden
naród. Każda planeta posiada własny rząd, który pełni funkcje porządkowe i wykonawcze i podlega
Wysokiej Radzie. Wysoka Rada kieruje życiem na wszystkich naszych planetach, jest więc swego
rodzaju Centralnym Rządem, którego siedziba nie mieści się na naszym świecie [Errze], lecz na
specjalnie do tego przeznaczonej planecie nazywanej przez nas Centralną Gwiazdą. Wysoka Rada
składa się z ludzkich form życia, które są w połowie duchowe a w połowie materialne. Stanowią
one stadium przejściowe między formą materialną i duchową. Cechuje je niezwykła wiedza i