Rhys opowiadał Elżbiecie o swoim dzieciństwie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Jeśli rodzice nie dadzą dziecku doświadczyć miłości, jeśli nie ujawnią swoim zachowaniem, że samo jego istnienie jest dla nich radością, dziecko odwróci od...
- — Taki sam z pana dzieciak jak z biednego Brittlesa — odparła zapłoniona Róża...
- kobieta może zachwycić i pobudzić mężczyznę samym swoim wnętrzem? Czuł cieka- wość, niepokój i lekkie onieśmielenie...
- Co za rodzina z tych Jordachów, stary samobójca, brat zamordowany, a świątobliwy Rudolf pobity prawie na śmierć w swoim mieszkaniu...
- Rozwój dzieci dyslektycznych jest nieharmonijny, dlatego też na tym etapie badania poszukuje się, w jakim zakresie jest on zaburzony i jaki jest stopień tego...
- modny stał się model karmiącej piersią matki, która poświęca wszystko, by wychować swoje dzieci na jak najlepszych obywateli...
- uciecha dla dzieciaków te afiszowe polemiki! Z jednej strony padały słowa: „tromtadracja, warchoły” – z drugiej: „serwilizm,...
- Lecz Gardel ponad wszystko lubił bawić się na swój sposób, między swymi, w swoim kółku...
- Człowiek mądry daje upust swoim uczuciom społecznym zabiegając o to, by jego grupa miała powodzenie...
- Rozmawiały przez parę minut, dopóki gromadka dzieci nie porwała ze sobą Marged...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
W jego ustach przypominało to nieco historyjkę żądnego przygód młodzieńca. Uciekł z domu, bo bardzo chciał poznać świat. Pragnął być kimś znaczącym. Życie ubogiego Walijczyka zupełnie mu nie odpowiadało.
Mówiąc o sobie, nawet nie przypuszczał, że w osobie Elżbiety znajdzie doskonałego słuchacza. Po lekturze pamiętnika Samuela świetnie rozumiała jego młodzieńcze tęsknoty.
- Oprowadzałem turystów po parkach i plażach lub woziłem po rwącej rzece w łódce z nieprzemakalnego materiału rozpiętego na wiklinowej ramie. Pewnie nigdy nie byłaś w Walii? - Elżbieta pokręciła przecząco głową. - Na pewno spodobałby ci się wodospad Yale w Neath czy też tajemnicze, pełne uroku miejsca, takie jak: Abereiddi, Caerbwdi, Porthclais, Kilgetty oraz Llangwm Uchaf.
- A mimo to opuściłeś tę bajkową krainę?
- Bo chciałem rządzić światem. Powinien był dodać, że nadal chce.
Elżbieta, podobnie jak kiedyś jej matka, robiła wszystko, aby Sam mógł spokojnie skoncentrować się na swojej pracy. Przyjmowała więc i zwalniała służbę. Sprawowała pieczę nad ich licznymi posiadłościami. Była powiernikiem i doradcą ojca. Często zasięgał jej opinii na temat któregoś z biznesmenów bądź też tłumaczył tok postępowania przy załatwianiu różnych drażliwych spraw.
Elżbieta była obecna, gdy podejmował wszystkie ważne decyzje, mające wpływ na życie tysięcy ludzi lub dzięki którym korporacja zarabiała miliony dolarów. Była też świadkiem, jak głowy państw błagały go, aby otworzył lub zamknął którąś z fabryk w ich kraju.
Po jednym ze spotkań Elżbieta zauważyła:
- Zarządzanie korporacją do złudzenia przypomina rządzenie krajem. Sam zaśmiał się i odparł:
- “Roffe & Sons” ma większe dochody niż niejeden kraj na świecie.
Podczas zagranicznych wojaży u boku ojca poznała całą swoją liczną rodzinę.
Najbardziej polubiła Simonettę i Ivo Palazzich. Byli niezwykle gościnni i, jak przystało na południowców, mieli duży temperament. Dzięki temu różnili się od ludzi, którzy otaczali ją na co dzień. Ivo przy każdej okazji dawał jej odczuć, że jest bardzo atrakcyjną kobietą. Miał w sobie dużo ciepła i uroku.
Inaczej rzecz się miała z Heleną Roffe-Martel. Od samego początku Elżbieta nie czuła do niej sympatii. Wprawdzie Helena była dla niej miła, ale traktowała jaz pewną wyższością. Co do jej męża, to wydawał się być sympatycznym człowiekiem, choć z tego, co mówił ojciec, wynikało, że brakowało mu inicjatywy. Mimo to filia, którą zarządzał, przynosiła niezłe zyski. Podejrzewano jednak, że była to zasługa Heleny.
Elżbieta bardzo lubiła swoją niemiecką kuzynkę - Annę Roffe Gassner i jej męża Walthera, mimo że uważano go powszechnie za czarną owcę.
Zresztą sam Walther nie krył, że ożenił się z mało atrakcyjną Anną dla jej pieniędzy. Mimo to podczas rodzinnych uroczystości wydawał się zakochany w Annie i trudno było uwierzyć w plotki, które o nim rozgłaszano. Miał urodę gwiazdora filmowego, przy czym nie był ani arogancki, ani pretensjonalny. Nie uważała też, by Anna była mało atrakcyjną kobietą. Należała jedynie do osób niezwykle wrażliwych, trochę zagubionych i nieśmiałych.
Największą sympatią Elżbieta darzyła swojego kuzyna Aleca Nicholsa. Zawsze kiedy miała problemy, zwracała się do niego o pomoc. Ujmował ją swoją łagodnością i wrażliwością. Pamiętała, jak kiedyś zrozpaczona próbowała uciec z domu. Spakowała swoje rzeczy i przed wyjściem z domu postanowiła zadzwonić do Aleca, aby się z nim pożegnać. W tym czasie miał ważną konferencję. Mimo to jednak odbył z nią długą rozmowę, po której postanowiła przebaczyć ojcu i pozostać w domu. Nie bardzo rozumiała tylko, co Alec widział w Vivian, kobiecie chyba najbardziej egoistycznej i bezdusznej na świecie.