mu się, zanim mistrz przerwał połączenie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Przez cały dzień odpoczywał po ostatniej misji, zanim wezwano go już nie do małego gabinetu kapitana Dumery'ego, ale na spotkanie z samym generałem Gorem...
- Zanim ktokolwiek zdążył coś powiedzieć, w wieży nad nimi zadzwonił dzwon; brzmiał przeraźliwie głośno i nisko - jak żaden inny, które słyszała Miriamele...
- Nieraz musiała przystawać po drodze dla otarcia potu z zabrudzonej twarzy i nabrania tchu, zanim doszła do swojego mieszkania, położonego w najbrudniejszej i...
- Islena przyłapywała się na coraz większym poleganiu na żonie Baraka i nie potrwało długo, zanim obie, jedna ubrana na zielono, a druga odziana w...
- Zanim jeszcze David skończył mówić, Cantor zerwał się z miejsca tak gwałtownie, że przewrócił krzesło, na którym przed chwilą siedział...
- Przed trzema laty, w wieku trzydziestu trzech lat, zanim zupełnie wypaliłem się jako psycholog, uciekłem na wcześniejszą emeryturę...
- Tylko jedn powan obiekcj mona wysun przeciwko tej teorii i sam j wysun, zanim uczyni to kto inny...
- wytłumaczyć przywódczyni Daali, co tam naprawdę zaszło, i muszę to zrobić szybko, zanim sama wyciągnie pochopne wnioski...
- I CZELADNIK A on, wicie, jeszcze jedno, wicie, ma cierpienie, towarzyszu mistrzu: on się kocha w naszym tym perwersyjnym aniołku tylko temu, co ona jest...
- - Reszta może uciekać, zanim doliczę do dziesięciu - rzekł, znacząco wywijając dwoma tasakami...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
wprowadził, twierdziła, Ŝe potrafi odczytać przyszłość z odłamków stłuczonych talerzy,
z rozbryzgów niechcący rozlanych napojów. Zabawna mania. Zastanawiał się, co
Hrabia Dooku krąŜył po gabinecie. Po zakończeniu jego rozmowy z Sidiousem
mogłaby zobaczyć w tych spływających kroplach. Z pewnością coś ponurego. „UwaŜaj,
sztorm ucichł częściowo i szalejący na zewnątrz wiatr juŜ tylko szlochał łagodnie pod
jedna z twoich ukochanych planuje zdradę!” albo „Wkrótce przybędzie do ciebie
szczytami Château Malreaux.
niemile widziany gość...” Albo inne bzdury.
Zatrzymał się przy biurku i przyjrzał małemu, czerwonemu przyciskowi, który
Na zewnątrz wycie wiatru wzniosło się o kolejną oktawę; wichura jęczała w
zainstalował tu w tym samym dniu, kiedy się dowiedział, Ŝe Yoda wybiera się na Vjun.
jedenastu kominkach, jakby istotnie zwiastowała przybycie jakiegoś potwornego
Jak na taki mały guziczek, pełnił niezmiernie waŜną funkcję. Ostatnia karta, jaką
gościa.
zamierzał rozegrać.
Konsola komunikacyjna Dooku zapiszczała. Spojrzał na nią, spodziewając się
Dooku poczuł, Ŝe dłoń mu drŜy.
tylko codziennego raportu od generała Grievousa albo wiadomości od Asajj Ventress.
WciąŜ przyglądał się przyciskowi, kiedy drzwi gabinetu uchyliły się, ukazując
Sięgnął do klawiszy, rozpoznał podpis cyfrowy nadchodzącej transmisji, czym prędzej
strzępy róŜowej balowej sukni.
otworzył kanał i zerwał się na równe nogi.
- Ach, Whirry... Właśnie miałem...
- Wzywałeś mnie, mistrzu?
- ...wezwać robota, Ŝeby przyniósł panu filiŜankę gorącej stymkafy, tak?
Projektor holograficzny na jego biurku nagle oŜył i w twarz spojrzała mu falująca
Wariatka wtoczyła się przez próg, niosąc na ślicznej, staroświeckiej tacy z
podobizna Dartha Sidiousa. Obraz jak zawsze był rozmyty i niewyraźny, jakby samo
krwawo-kremowym herbem Malreaux srebrny imbryk pełny stymkafy i napełnioną juŜ
światło nie najlepiej się czuło w obecności lorda Sithów. Ciemne szaty, sine cienie...
filiŜankę z najdelikatniejszej porcelany. Paskudny pupilek, mały lisek, kręcił się wokół
fragment bladej, plamistej skóry, wyglądający spod kaptura niczym grzyb spod zgniłej
jej nóg.
kłody. I oczy mistrza pod cięŜkimi powiekami: zimne jak u węŜa i jak u węŜa mądre.
- Na dole widziałam, Ŝe pokojówka stłukła jajko, wie pan? Dałam jej po tych
- Czego sobie Ŝyczysz ode mnie, mój panie?
paskudnych łapskach. Jeśli będziemy marnować jajka, to się szybko skończą, a wtedy
- Od ciebie? Wszystkiego, oczywiście. - Darth Sidious wydawał się rozbawiony. -
popadniemy w ruinę, prawda, panie? Panie? - dopytywała się.
Kiedyś nie byłem pewien, czy potrafisz stłumić w sobie tę... Ŝyłkę niezaleŜności. W
Dooku pozwolił jej mieszkać w starym domostwie głównie dla kaprysu.
końcu urodziłeś się w jednej z najbogatszych rodzin w galaktyce, z darami i
Wydawała się w sam raz tak zwariowana, aby pasować do dekoracji. Z jakiegoś jednak
zdolnościami znacznie większymi aniŜeli moŜna sobie kupić za największe pieniądze.
powodu hrabiego nagle ogarnęła irytacja. Widać było wyraźnie, Ŝe ta stara nietoperzyca
Odznaczasz się głębokim intelektem i Ŝelazną wolą. Czy to dziwne, Ŝe masz z czego
czegoś od niego chce, a nie miał zamiaru pozwolić jej na przymilanie się i pochlebstwa,
być dumny? Dlaczego miałoby być inaczej?
Ŝeby coś z niego wyciągnąć.
- Zawsze słuŜyłem ci dobrze i wiernie, mój mistrzu - przypomniał Dooku.
- Teraz zmykaj - rzekł. - Mam waŜne sprawy do załatwienia.
- Tak jest. Ale sam musisz przyznać, Ŝe twój duch nie jest wcieleniem wierności.
Lup!
W końcu człowiek, który nie zgiął karku przed Radą Jedi ani nawet przed mistrzem
- Och, hrabio, przepraszam z całego serca! Nie wiem, jak to się stało, Ŝe panna
Yodą... nie wiem, czy lojalność nie jest zbyt pospolitą, zbyt ograniczającą cechą dla
Vix zaplątała się panu między kostkami! I jeszcze ta śliczna filiŜanka do stymkafy!
osoby twojego pokroju.
W całej scenie było coś niewymownie komicznego. Potknął się o lisa i stłukł
Dooku próbował się uśmiechnąć.
filiŜankę, która rozbryznęła się po całej podłodze. Zaczynał podejrzewać, Ŝe to Whirry
- Wojna toczy się pomyślnie. Nasze plany posuwają się zgodnie z
zaaranŜowała ten wypadek. JuŜ pochylała się łakomie nad okruchami porcelany i
harmonogramem. Zajmowałem się dla ciebie zabójstwami, spiskami i zdradami.
stymkafą rozlaną na marmurowej podłodze, wbijając wzrok w układ resztek filiŜanki i
Zapłaciłem za twoją wojnę moim czasem, bogactwem, przyjaciółmi i honorem.
kropel płynu. Poczuł, Ŝe widok tak otwartego dąŜenia do celu rozjaśnia mu umysł i
- I nic nie zostawiłeś dla siebie? - swobodnie rzucił Sidious.
przywraca właściwą perspektywę.
71
Sean Stewart
Yoda – Mroczne Spotkanie
72
- I co, Whirry? - zapytał rozbawiony. - Co ma dla nas przyszłość w zanadrzu?
Uśmiechnij się, Chuff, powtarzał sobie. Nie myśl o obciąŜeniu, spójrz na swoją
- Śmierć przyjdzie z wysokości - powiedziała, a jej tłuste, róŜowe palce
widownię, popatrz jej prosto w oczy i sprzedaj to. Palleus miał całą kolekcją
zatrzepotały nad kałuŜą. Oczka zabłysły łakomie. - A tu jest Lokaj, co oznacza łatwe
uśmiechów Yody: Radosny Chichot, Senny Wyszczerz, Prawie Groźny Grymas,
zniszczenie wiernego sługi. - Spojrzała z ukosa. - Mam nadzieją i błagam, Ŝebym to nie
Łagodna Radość, która najczęściej pojawiała się na twarzy mistrza w obecności dzieci.