zabiegał u Kazimierza, aby po zgonie wspólnego bratanka Leszka, którego kilkuletnia choroba wróżyła bliską śmierć, jego następcą na stolicy Mazowsza...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Jeśli rodzice nie dadzą dziecku doświadczyć miłości, jeśli nie ujawnią swoim zachowaniem, że samo jego istnienie jest dla nich radością, dziecko odwróci od...
- 187moemy przyj jako zasad, e kady kraj wymieniony wrd owych affines lea na zewntrz granic tego pastwa, jako jego bok" (tatu] Kierujc si t zasad,...
- się krew we mnie rozgrzeje, zapomnę, żeś kobietą i piękną! Zaprawdę, mogę ujrzeć tylko szpiega, co tym dla mnie wstrętniejszy, że jego panem Rzymianin!...
- – Nie masz powodu, by kochać którekolwiek ze swych rodziców, Gwydionie – powiedziała Morgiana i jej dłoń zacisnęła się na jego ręce, ale zadziwił...
- I nagle, jakby zmysły postradał, porwał się z siedzenia i chwyciwszy w obie ręce chudego dryblasa, co kawę roznosił i węgle do fajek, począł głową jego tłuc o...
- Popatrzył na mnie, niemal widziałem trybiki obracające się pod jego czaszką i nagle twarz mu pobielała, oko rozwarło się szeroko, a czoło zrosiły krople potu...
- klientów spośród ogółu klientów jego sklepu...
- Pomijajc bardziej szczegow analiz procesu sekularyzacji, omwiony zostanie sam pluralizm, a take proces jego nasilania si...
- 9 W książce tej termin „hitlerowski holokaust" odnosi się do wydarzeń historycznych, natomiast termin „holokaust" oznacza jego ideologiczne...
- WIANO WITEJ KINGI28Zaledwie trzynacie lat mia ksi Bolesaw, zwany pniej Wstydliwym, gdy panowie w jego imieniu rzdy sprawujcy, postanowili mu on...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Ale kiedy Kazimierz odmawiał i wybierał się na daleką wojnę,
podjąwszy na nowo swoje podstępne knowania, chce się wedrzeć na stolicę
monarszą, twierdząc, że nie obowiązują go wymuszone przyrzeczenia. Pragnąć zaś wreszcie przeprowadzić swoje plany, przeciąga na swoją stronę wszelkimi możliwymi pochlebstwami wspólnego bratanka, księcia Mazowsza i Kujaw
Leszka, nad którym opiekę Bolesław Kędzierzawy zlecił przed śmiercią księciu Kazimierzowi, zdając sobie sprawę, że wzmocni to bardzo jego siły i pomoże mu w przeprowadzeniu jego planów, gdyby książę Mazowsza i Kujaw Leszek
opuściwszy monarchę Kazimierza, poddał się jego władzy. Wiedząc zaś, że
wymienionym księciem Mazowsza i Kujaw Leszkiem kieruje we wszystkich jego
przedsięwzięciach i poczynaniach wyznaczony mu przez księcia Kazimierza
wychowawca i drugi opiekun komes Żyra2, przeciąga na swoją stronę komesa
Żyrę, wabiąc go nie tylko hojnymi darami, ale głównie nadzieją, że na mocy układu zawartego między Kazimierzem a Mieczysławem księstwo Mazowsza i
Kujaw po śmierci Leszka przypadnie Mieczysławowi i tym podstępnym
twierdzeniem zyskuje go dla swoich planów. Wspomniany więc książę Leszek
nakłoniony i przekonany radami swego wychowawcy komesa Żyry, opuściwszy
swego pierwszego, głównego opiekuna, księcia Kazimierza, przenosi się do
Mieczysława,
2 Komes Żyra w odpowiednim ustępie Kroniki Kadłubka nie występuje. Byłby to Żyra II, znany już w 1161 r., w 1185 r. wojewoda mazowiecki,
poddaje jego władzy zarówno swoją osobę, jak i obydwa księstwa i mianuje go na piśmie spadkobiercą księstw i całego swego majątku3, a swoich rycerzy i poddanych zmusza do złożenia mu przysięgi na wierność. Choć ten nowy obrót
sprawy dotknął do żywego księcia Kazimierza i oburzył słusznym gniewem na
brata, księcia Mieszka, za podstępne, dyktowane ambicją plany, a na komesa
Żyrę za przeniewierstwo i oszustwo, które — wiedział o tym — spowodowały te wydarzenia, tłumiąc jednak z rozsądku wszelki wybuch, nie chciał okazywać
gniewu ani bratu Mieszkowi, ani bratankowi Leszkowi, ani jego opiekunowi
Żyrze. W milczeniu oczekiwał, do czego doprowadzą te niegodziwe, zdradliwe
plany i odkładał na dogodny czas zemstę za tę krzywdę i lekceważenie. Inny
równie bolesny wypadek dotknął w tym samym czasie księcia Kazimierza. Kiedy bowiem jego młodszy syn Bolesław dla zabawy podcinał jakieś drzewo, żmija,
która się po pniu zsunęła, ugryzła Bolesława w delikatną jak u młodego szyję i nagle w gwałtowny sposób udusiła i pozbawiła życia i to tak szybko, że
podniesiony z ziemi przez stojących dokoła nie wydał głosu ani jęku4. Ojciec, książę Kazimierz, długo opłakiwał tak nagłą i niezwykłą jego śmierć. Pogrzebał
go uroczyście w katedrze krakowskiej. Łatwo zaś i spokojnie zniósłby
[Kazimierz] śmierć syna Bolesława [pocieszając się], że został przeniesiony do lepszego życia i że spotkała go ta śmierć nie bez woli Bożej, której nie można się sprzeciwiać, ale cierpiał w sercu i głośno nieraz narzekał na krzywdę, jaką mu wyrządził ambitny brat książę Wielkopolski Mieczysław Stary przez zajęcie ziem Mazowsza i Kujaw. Większość doradców księcia Kazimierza cieszyła się, że go to spotkało. Robiąc mu pewne wyrzuty twierdzili, że słusznie go oszukał
Mieczysław Stary, żeby się przekonał, iż jest wrogiem ten, którego wygnania za własne zbrodnie nie mógł ścierpieć, tak jakby książę krakowski Kazimierz starał
się o jego przywrócenie raczej z lekkomyślności, a nie z litości i współczucia wobec brata.
Kiedy książę Moraw Konrad zaprzestał upominać się o księstwo czeskie5,
panowie
3 Wg Kadłubka, chorowity Leszek mazowiecki uznał zwierzchnictwo Mieszka Starego, a spadkobiercą księstwa i majątku uczynił jego syna Mieszka — niemniej wyznał swą winę Kazimierzowi Sprawiedliwemu.
4 Bolesław (o którego urodzinach Długosz nie pisał) był synem Kazimierza Sprawiedliwego z pierwszego małżeństwa. Jego śmierć potwierdzają pod 1183 r.: Rocznik Traski, Rocznik krak., Rocznik Sędziwoja; dają one wiadomość o niezwykłych okolicznościach zgonu, zob.
MPH, t. II, s. 834, 875. S. Kętrzyński, Na marginesie Genealogii, s. 201, ustala datę śmierci na 16 IV 1182 r.
5 Zob. ustęp na s. 164, 165. Epizod ten wzięty z Pulkawy, s. 112, przypada na rok 1184, zob.
Novotny, op. cit., s. 1075, 1076. Wszystkie szczegóły historyczne są zgodne z prawdą.
czescy żądni zmian, wynieśli [na tron] Wacława, syna starszego, a brata młodszego Sobiesława. Wacław ufając ich potędze przez jakiś czas oblegał
Pragę. Niczego jednak nie osiągnął, ponieważ Niemcy, których zostawiono tam jako załogę, świetnie strzegli miasta. Tymczasem książę czeski Fryderyk
zgromadziwszy w Niemczech wojsko, wkracza do Czech i Wacława, który nie
miał odwagi podjąć walki Fryderyka broniły bowiem posiłki zarówno jego brata Adalberta6, arcybiskupa Salzburga, jak i księcia Austrii Leupolda7, odpędza od obleganej Pragi. Położywszy kres oblężeniu, zyskuje sobie częścią życzliwością, częścią postrachem nawet tych panów, którzy odstąpili od niego i przeszli do Wacława i uśmierzywszy wewnętrzne niepokoje, uspakaja Czechy.
ROK PAŃSKI 1184
Kiedy Mieczysław po usunięciu urzędników Leszka
umieszczał w zamkach na Mazowszu własnych zarządców,
Leszek pełen żalu udaje się do Kazimierza i uzyskawszy przebaczenie,
prosi na nowo o opiekę.
Nie długo1 zniósł opiekę księcia Wielkopolski Mieczysława jego bratanek,
książę Mazowsza i Kujaw Leszek, opiekę, w jaką się oddał oszukany przewrotną radą opuszczając księcia Kazimierza. Nie bez powodu. Mieczysław bowiem
zauważywszy zły stan zdrowia Leszka, przewidując, że on lada dzień umrze,
zaczął się zachowywać nie jak opiekun, ale jak zwierzchnik. W zamkach i
warowniach Mazowsza i Kujaw umieszcza własnych zarządców i urzędników,
usuwając dawnych. Książę Leszek i jego wychowawca komes Żyra łatwo z tego