się krew we mnie rozgrzeje, zapomnę, żeś kobietą i piękną! Zaprawdę, mogę ujrzeć tylko szpiega, co tym dla mnie wstrętniejszy, że jego panem Rzymianin!...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Jeśli rodzice nie dadzą dziecku doświadczyć miłości, jeśli nie ujawnią swoim zachowaniem, że samo jego istnienie jest dla nich radością, dziecko odwróci od...
- Czy to ojczyzna moze byc kiedyniekiedy, byc i nie byc na przemian? Ojczyzna moze byc tylko kraj stanowiacy nieprzerwalnie teren historyczny narodu, i to teren centralny...
- Najczęściej wolno ci tylko kopiować pliki z serwera, ale często możesz także kopiować własne pliki na serwer do specjalnie w tym celu utworzonego katalogu...
- 187moemy przyj jako zasad, e kady kraj wymieniony wrd owych affines lea na zewntrz granic tego pastwa, jako jego bok" (tatu] Kierujc si t zasad,...
- – Nie masz powodu, by kochać którekolwiek ze swych rodziców, Gwydionie – powiedziała Morgiana i jej dłoń zacisnęła się na jego ręce, ale zadziwił...
- I nagle, jakby zmysły postradał, porwał się z siedzenia i chwyciwszy w obie ręce chudego dryblasa, co kawę roznosił i węgle do fajek, począł głową jego tłuc o...
- – Kiedy tylko dotrzemy tam, gdzie mają w miarę rozwinięty przemysł – dodał po chwili – będziemy musieli sprawić sobie trochę odtylcowych...
- Już dawniej kilka razy udało mi się wślizgnąć między Żydów pracujących we dnie poza gettem; kontrola nie była ścisła, chyba tylko wariat pchałby...
- klientów spośród ogółu klientów jego sklepu...
- Pomijajc bardziej szczegow analiz procesu sekularyzacji, omwiony zostanie sam pluralizm, a take proces jego nasilania si...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
I to wchodzi w rachunek, żem szła z tobą, udając uczucie, chociaż czyniłam to w jego służ-
bie. Słuchaj dalej, jeśli jutro o dziewiątej ten kupiec, co jest zarządcą twych pieniędzy, nie bę-
dzie miał rozkazu wypłaty dwudziestu sześciu talentów Messali – pamiętaj, że tyle! – jeśli nie,
to będziesz miał do czynienia z Sejanem. Radzę ci.bądź roztropnym i bywaj zdrów!
Szła ku drzwiom, lecz zastąpił jej drogę.
– Iście, stary Egipt żyje w tobie – rzekł. – Jeśli ujrzysz Messalę jutro, czy pojutrze, tu, czy
w Rzymie, powiedz mu... tak, powiedz mu, że mam z powrotem wszystko, co miałem,
wszystko, czego mnie pozbawił, nawet te sześć talentów. Powiedz mu, że przeżyłem galery,
na które mnie wysłał i raduję się jego nędzą i niesławą; powiedz mu, że niemoc ciała, której ja
byłem sprawcą, jest przekleństwem Boga Izraela, zesłanym na niego za to, że uciskał słabe i
niemocne; powiedz mu, że moja matka i siostra, które zamknął w więzieniu w Antonii, by
tam były łupem trądu i śmierci, żyją i są zdrowe, dzięki mocy tego Nazarejczyka, z którego
się naigrawasz i którym gardzisz; powiedz mu, że na dopełnienie mego szczęścia są mi zwró-
cone, i że żyć będę otoczony ich miłością, ta zaś stokroć zastąpi mi te podłe namiętności, któ-
reś ty we mnie wzbudziła; powiedz mu, przewrotna istoto, dla swego i jego spokoju, że gdy
Sejan zechce mnie ograbić, nie znajdzie nic, bo dziedzictwo po duumwirze sprzedane wraz z
willą pod Misenum, a pieniądze za nie, nie do pochwycenia, bo zmienione na inną monetę.
Wiedz dalej, że domy, towary, okręty i karawany, którymi zarządza Simonides i książęce
gromadzi zyski, są uprawnione listem bezpieczeństwa z podpisem Cezara. Niech wie Messa-
la, że go mądra głowa kupca z Antiochii uprzedziła, a Sejan był tak rozsądny, że wolał coś
otrzymać drogą daru, niż wielki zysk zebrany krwią i krzywdą. W końcu powiedz mu, że
gdyby rzeczy stały inaczej i cały majątek był w mym ręku, jeszcze potrafiłbym się obronić i
znalazł drogę, aby on nic nie dostał – bo darowałbym mienie moje Cezarowi! Tego, Egip-
cjanko, nauczyłem się w Rzymie! Powiedz mu jeszcze, że nie posyłam mu przekleństwa w
słowach, ale jako uosobienie mej niewygasłej nienawiści daję mu kogoś, co jest zbiorem
wszelkich przekleństw i złorzeczeń. Gdy spojrzy na ciebie, córo Baltazara, a ty mu to posel-
stwo powtórzysz, jego rzymska przebiegłość odgadnie, co myślę. Idź – teraz i ja odchodzę.
Przeprowadził ją do drzwi i z ceremonialną grzecznością przytrzymał kotarę, póki nie
przeszła progu.
– Pokój jej – rzekł, gdy znikła.
Gdy Ben-Hur wychodził z gościnnej komnaty, szedł z głową spuszczoną na piersi, dziwu-
jąc się, że człowiek z połamanymi krzyżami może jeszcze mieć tak zdradne zamiary i tak
zgrabne narzędzia.
237
Pycha młodzieńca wiele ucierpiała, gdy spojrzawszy wstecz, przypomniał sobie, że nigdy
nie posądzał Egipcjanki o związki z Messalą i że przez parę lat szedł ślepo za nią, oddając na
jej łaskę i niełaskę siebie, swoich przyjaciół, a co najgorsza – wielki cel, któremu się miał
poświęcić. Ciężkie nie do zniesienia było upokorzenie Ben-Hura i mówił do siebie: „nie obu-
rzyła się na Rzymianina, gdy jej o mało nie przejechał u kastalskiej krynicy!” Rozważając to
wszystko, tarł ręce z zakłopotaniem, a w końcu dodał: i tajemnicze wezwanie do pałacu Ider-
ne przestaje być tajemnicą.
Chwała Bogu, że mnie ta kobieta bardziej nie usidliła! Widzę wyraźnie, że jej nie kocha-
łem wcale.
Zdało mu się na razie, jakby się zbył ciężaru i z lżejszym sercem wyszedł na taras; znalazł-