9 W książce tej termin „hitlerowski holokaust" odnosi się do wydarzeń historycznych, natomiast termin „holokaust" oznacza jego ideologiczne...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Jeśli rodzice nie dadzą dziecku doświadczyć miłości, jeśli nie ujawnią swoim zachowaniem, że samo jego istnienie jest dla nich radością, dziecko odwróci od...
- 187moemy przyj jako zasad, e kady kraj wymieniony wrd owych affines lea na zewntrz granic tego pastwa, jako jego bok" (tatu] Kierujc si t zasad,...
- się krew we mnie rozgrzeje, zapomnę, żeś kobietą i piękną! Zaprawdę, mogę ujrzeć tylko szpiega, co tym dla mnie wstrętniejszy, że jego panem Rzymianin!...
- – Nie masz powodu, by kochać którekolwiek ze swych rodziców, Gwydionie – powiedziała Morgiana i jej dłoń zacisnęła się na jego ręce, ale zadziwił...
- I nagle, jakby zmysły postradał, porwał się z siedzenia i chwyciwszy w obie ręce chudego dryblasa, co kawę roznosił i węgle do fajek, począł głową jego tłuc o...
- Popatrzył na mnie, niemal widziałem trybiki obracające się pod jego czaszką i nagle twarz mu pobielała, oko rozwarło się szeroko, a czoło zrosiły krople potu...
- klientów spośród ogółu klientów jego sklepu...
- Pomijajc bardziej szczegow analiz procesu sekularyzacji, omwiony zostanie sam pluralizm, a take proces jego nasilania si...
- WIANO WITEJ KINGI28Zaledwie trzynacie lat mia ksi Bolesaw, zwany pniej Wstydliwym, gdy panowie w jego imieniu rzdy sprawujcy, postanowili mu on...
- Źródła w Antibes podają, że Jordana zatłuczono na śmierć zaledwie w kilka dni po jego weselu i po tym, jak wydostał pijaną bratową ze szponów portowego opryszka...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
10 Skandaliczne przykłady usprawiedliwiania Izraela przez E. Wiesela opisują w: Norman G.
Finkelstein i Ruth Bettina Birn, A Nation on Trial: The Goldhagen Thesis and Historical Truth, Nowy Jork 1998, s. 91 przyp. 83, s. 96, przyp. 90. Inne wzmianki o Wieselu są równie negatywne. W swych nowych wspomnieniach And the Sea Is Never Full, Nowy Jork 1999, Wiesel przedstawia zupełnie nieprawdopodobne wyjaśnienie swego milczenia wobec cierpień Palestyńczyków: „Mimo silnych nacisków, odmówiłem zajęcia publicznie stanowiska w kwestii konfliktu izraelsko‐arabskiego" (s.
125). Krytyk literacki Irving Howe, autor bardzo szczegółowego studium literatury holokaustu, rozprawił się z obszernym dorobkiem Wiesela w zaledwie jednym akapicie, zawierającym mdłą pochwałę, że „Pierwsza książka Elie Wiesela Night napisana jest prosto i bez retorycznych zapędów."
Krytyk literacki Alfred Kazin potwierdza, że „od czasu Nocy Wiesel nie napisał nic wartego przeczytania. Elie jest teraz wyłącznie aktorem. Sam określił się mianem zbolałego wykładowcy."
(Irving Howe, Writing and the Holocaust, w: „New Republic", 27 października 1986; Alfred Kazin, A Lifetime Burning in Every Moment, Nowy Jork 1996, s. 179).
11 Nowy Jork 1999. Norman Finkelstein, Uses of the Holocaust, „London Review of Books", 6 stycznia 2000
12 Peter Novick, The Holocaust..., s. 3‐6.
13 Raul Hilberg, The Destruction of the European Jews, Nowy Jork 1961; Viktor Frankl, Man's Search for Meaning, Nowy Jork 1959; Ella Lingens‐‐Remer, Prisoners of Fear, Londyn 1948.
ROZDZIAŁ l
ZBIJANIE KAPITAŁU NA HOLOKAUŚCIE
Kilka lat temu doszło do pamiętnej dyskusji miedzy Gore Vidalem a Normanem Podhoretzem, wówczas redaktorem wydawanego przez American Jewish Committee pisma „Commentary". Vidal zarzucił Podhoretzowi, że nie zachowuje się jak Amerykanin.1 Dowodem na to miał być fakt, że Podhoretz przywiązywał znacznie mniejszą wagę do wojny secesyjnej— „najbardziej tragicznego wydarzenia, którego echa wciąż brzmią w naszym kraju" — niż do problemów żydowskich. Jednak to raczej Podhoretz okazał się bardziej amerykański niż jego oskarżyciel. W tym bowiem czasie centrum amerykańskiego życia kulturalnego stanowiła już nie „wojna miedzy stanami", lecz wojna „przeciwko Żydom".
Większość wykładowców akademickich może zaświadczyć, że znacznie więcej studentów potrafi umieścić hitlerowski holokaust we właściwym stuleciu i podać przybliżoną liczbę ofiar niż wykazać się taką wiedzą na temat wojny secesyjnej. De facto hitlerowski holokaust jest dziś bodaj jedynym historycznym wydarzeniem szeroko omawianym w czasie uniwersyteckich zajęć. Sondaże wykazują, że o wiele więcej Amerykanów potrafi zidentyfikować holokaust niż atak na Pearl Harbor czy zrzucenie bomb atomowych na Japonię. Do niedawna jednak hitlerowski holokaust prawie nie istniał
w amerykańskim życiu. Miedzy końcem II wojny światowej a końcem lat sześćdziesiątych tematowi temu poświęcono ledwie kilka książek i filmów. I tylko na jednym uniwersytecie w całych Stanach Zjednoczonych prowadzono na ten temat wykłady.2
Publikując w 1963 r. swą książkę Eichmann in Jeruzalem, Hannah Arendt mogła przytoczyć zaledwie dwie prace naukowe w języku angielskim — Gerarda Reitlingera The Final Solution i Raula Hilberga The Destruction of the European Jews? Majstersztyk Hilberga dopiero co zdołał ujrzeć światło dzienne. Promotor Hilberga na Columbia University, niemiecko‐żydowski teoretyk socjologii Franz Neumann, bardzo zniechęcał go do zajmowania się tym tematem („Kopiesz sobie grób") i żaden
uniwersytet ani poważne wydawnictwo nie chciały nawet dotknąć rękopisu. Kiedy w końcu doszło do wydania The Destruction of the European Jews, książka ta doczekała się jedynie kilku, głównie zresztą krytycznych, recenzji.4 Hitlerowski holokaust nie interesował nie tylko Amerykanów, lecz także amerykańskich Żydów, w tym żydowskich intelektualistów.
Wyniki przeprowadzonych w 1957 r. przez socjologa Nathana Glazera badań wykazały, że hitlerowskie „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" (a także powstanie państwa Izrael) „miało bardzo nieznaczny wpływ na życie amerykańskich Żydów". W czasie zorganizowanego w 1961 r. przez
„Commentary" sympozjum na temat „Młodzi intelektualiści a kwestia żydowska" tylko dwóch z trzydziestu jeden uczestników podkreślało znaczenie holokaustu. Podobnie, zorganizowana w 1961 r.
przez pismo „Judaism" konferencja okrągłego stołu na temat „Afirmacji żydostwa", w której uczestniczyło dwudziestu jeden religijnych Żydów amerykańskich, prawie całkowicie zingorowała tę kwestię.5 Nie było też w Stanach Zjednoczonych pomników czy innych świadectw pamięci o hitlerowskim holokauście. Wręcz przeciwnie, czołowe organizacje żydowskie sprzeciwiały się temu.
Dlaczego?
Typowe wyjaśnienie brzmi, że Żydzi mieli uraz na tle hitlerowskiego holokaustu i dlatego tłumili pamięć o nim. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że tak faktycznie było. Oczywiście, niektórzy spośród ocalałych nie chcieli wtedy lub z tego samego powodu także później mówić o tym, co się stało. Lecz wielu innych bardzo chciało o tym mówić i robiło to przy każdej nadarzającej się okazji.6