władcy, jak ludzie i ziemia są jego materialną własnością...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Jeśli rodzice nie dadzą dziecku doświadczyć miłości, jeśli nie ujawnią swoim zachowaniem, że samo jego istnienie jest dla nich radością, dziecko odwróci od...
- 187mo¿emy przyj¹æ jako zasadê, ¿e ka¿dy kraj wymieniony wœród owych affines le¿a³ na zewn¹trz granic tego pañstwa, jako jego „bok" (tatuœ] Kieruj¹c siê t¹ zasad¹,...
- się krew we mnie rozgrzeje, zapomnę, żeś kobietą i piękną! Zaprawdę, mogę ujrzeć tylko szpiega, co tym dla mnie wstrętniejszy, że jego panem Rzymianin!...
- – Nie masz powodu, by kochać którekolwiek ze swych rodziców, Gwydionie – powiedziaÅ‚a Morgiana i jej dÅ‚oÅ„ zacisnęła siÄ™ na jego rÄ™ce, ale zadziwiÅ‚...
- I nagle, jakby zmysły postradał, porwał się z siedzenia i chwyciwszy w obie ręce chudego dryblasa, co kawę roznosił i węgle do fajek, począł głową jego tłuc o...
- Popatrzył na mnie, niemal widziałem trybiki obracające się pod jego czaszką i nagle twarz mu pobielała, oko rozwarło się szeroko, a czoło zrosiły krople potu...
- klientów spośród ogółu klientów jego sklepu...
- Pomijaj¹c bardziej szczegó³ow¹ analizê procesu sekularyzacji, omówiony zostanie sam pluralizm, a tak¿e proces jego nasilania siê...
- 9 W książce tej termin „hitlerowski holokaust" odnosi się do wydarzeń historycznych, natomiast termin „holokaust" oznacza jego ideologiczne...
- WIANO ŒWIÊTEJ KINGI28Zaledwie trzynaœcie lat mia³ ksi¹¿ê Boles³aw, zwany póŸniej Wstydliwym, gdy panowie w jego imieniu rz¹dy sprawuj¹cy, postanowili mu ¿onê...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Umieszcza się ją w składnicy wraz z
cesarskimi skarbami i pokazuje się z niej tylko tyle, ile się chce udostępnić. Wspomnienie o tym,
co się stało w przeddzień, jest własnością cesarza, on zmienia dowolnie rodzime kroniki i
wydziela codziennie swemu ludowi prawdy historyczne zgodne z fikcjÄ… danej chwili. Oto jak
Minin i Pożarski, bohaterzy zapomniani od dwóch wieków, zostali nagle ekshumowani i stali się
modni w momencie inwazji Napoleona: rzecz w tym, że właśnie wtedy sytuacja zezwalała na
patriotyczny entuzjazm.
Wszelako ta kolosalna potęga szkodzi sama sobie i Rosja nie będzie znosiła jej zawsze: w
wojsku tli się duch buntu. Mówię to samo co cesarz: Rosjanie za dużo podróżowali, naród
zapragnÄ…Å‚ oÅ›wiaty. CÅ‚o nie stÅ‚umi ducha, armie nie zniszczÄ… myÅ›li, mury jej nie zatrzymajÄ… – ona
krąży pod ziemią, idee są w powietrzu, są wszędzie, a idee zmieniają świat.
Z wszystkiego co podziaÅ‚em wynika, że przyszÅ‚ość – ta przyszÅ‚ość tak Å›wietna, wymarzona
przez Rosjan – nie zależy od nich, że oni nie majÄ… wÅ‚asnych idei i że los tego ludu naÅ›ladowców
rozstrzygnie się w krajach o własnych, osobistych ideach. Jeżeli na Zachodzie uspokoją się
namiętności, jeżeli między rządami a poddanymi zapanuje zgoda, chciwa nadzieja Słowian stanie
się chimerą. Dlatego niebezpiecznie jest pozwalać im się wtrącać do naszej polityki i do polityki
naszych sąsiadów.
Czy Ci muszę powtarzać, że mówię bez animozji, że opisałem rzeczy bez oskarżania osób i
we wnioskach, które wyciągnąłem z pewnych przerażających mnie faktów, starałem się wskazać
na udział konieczności? Nie tyle oskarżam, co opowiadam.
...Jako cudzoziemiec, zwłaszcza cudzoziemiec piszący, byłem zarzucany przez Rosjan
objawami grzeczności, ale ich uczynność ograniczała się do obietnic, nikt nie dawał możności
zajrzenia w głąb rzeczy. Mnóstwo tajemnic zostało dla mnie nieprzeniknionych.
Rok spędzony w tym kraju niewiele posunąłby mnie naprzód. Zimowe chłody budziły we
mnie tym większą obawę, że krajowcy zapewniali mnie o ich łagodniejszym ostatnio przebiegu...
Zresztą w tym państwie głębokiego milczenia, wielkich pustych przestrzeni, nagich pól,
samotnych miast, ostrożnych fizjognomii, których niezbyt szczery wyraz budzi nieufność do
167
całego społeczeństwa, ogarniał mnie smutek. W rezultacie uciekłem zarówno przed spleenem,
jak przed zimnem. Trudno i darmo, kto chce spędzić zimę w Petersburgu, musi przystać na
zapomnienie przez sześć miesięcy o naturze, by żyć uwięzionym wśród ludzi nie mających w
sobie żadnej naturalności.
Powiem otwarcie: spędziłem między Petersburgiem a Moskwą okropne lato, ponieważ udało
mi się zrozumieć tylko bardzo małą cząstkę tęgo, co tam widziałem. Spodziewałem się znaleźć
rozwiÄ…zania, przynoszÄ™ Ci tylko problemy.
Jest pewna tajemnica, której nie mogłem przeniknąć, czego szczególnie żałuję: niewielki
wpływ religii w Rosji. Czy Kościół grecki mimo politycznej niesamodzielności nie mógłby
zachować przynajmniej jakiegoś autorytetu moralnego wśród mieszkańców? Bo nie posiada go
wcale. Jaki jest powód słabości Kościoła, którego działaniu na pozór wszystko sprzyja? Oto
problem. Czy to wÅ‚aÅ›ciwość religii greckiej – trwać w biernoÅ›ci, zadowalajÄ…c siÄ™ zewnÄ™trznymi
oznakami szacunku? Czy taki rezultat jest nieunikniony wszędzie, gdzie władza duchowa popada
w całkowitą zależność od świeckiej? Sądzę, że tak, ale to właśnie chciałbym móc udowodnić za
pomocą dokumentów i faktów. Tymczasem streszczę w paru słowach ostatni wynik obserwacji,
jakie poczyniłem na temat stosunków rosyjskiego duchowieństwa z wiernymi.