to święty nazwał aktem "mistycznym"...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- rękę, nazwał go bratem i przedstawił mu całą rodzinę Vestritów...
- II)
- Zerwał z siebie marynarkę i koszulę...
- roi się od przykładów potwierdzających tę hipotezę...
- 11cji w rozmaitych krajach, takĹĽe w Polsce...
- Jack odwrócił się do szefa pionu naukowo-technicznego...
- Kobiety dzieliły z nimi obozowisko, ale ich teren zdawał się oddalony o pięćdziesiąt kroków...
- W sypialni włączyła radio, złapała nocny program z muzyką klasyczną i podkręciła głośność, ponieważ chciała wziąć prysznic...
- Myron poczuł, że pokój się kurczy, ściany zbliżają się do siebie...
- Flinn i Dashiva jako jedyni Asha’mani dotrzymywali mu towarzystwa...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Wznosząc się
do Boga, nasz umysł zostawia rzeczy ziemskie. Staje
113
wobec Boga i jednoczy się z nim. Pokusa nieprzyja-
ciela zostaje więc udaremniona, nie udaje się. Zamiar
czynienia zła staje się niecelowy, nie majuż obiektu.
W tym momencie diabeł nie może już osiągnąć umy-
słu ani go zranić; nie ma go tam, gdzie liczył na ujarz-
mienie go grą wyobrażeń.91
Radość duchowa ogromnym antidotum
Św. Franciszek zAsyżu wycierpiał dużo z powo-
du demonów. Jak podaje Tomasz z Celano, jego
pierwszy biograf, Biedaczyna zalecał swoim bra-
ciom radość duchowąjako antidotum przeciwko
wpływowi diabła. Franciszek stwierdzał, że radość
duchowa jest najlepszym środkiem przeciw różno-
rakim podstępom i zasadzkom nieprzyjaciela. Mówił
bowiem: "Diabeł raduje się przede wszystkim wte-
dy, kiedy może ukraść słudze Boga radość ducha.
On nosi pył, który usiłuje rzucić w szczeliny świa-
domości, chociażby małe, i w ten sposób splamić
czystość umysłu i czystość życia. Ale - kontynuuje
- gdy radość ducha napełni serce, nadaremno wąż
usiłuje wstrzyknąć swójjadśmiertelny. Demony nie
mogą wyrządzić szkody słudze Chrystusa, gdy go
widzą świgcie wesofego. Gdy natomiast duch jest
melancholijny, zmartwiony i płaczliwy, z całą ła-
twościąalbo zostaje zwyciężony przez smutek, albo
jest porwany w lekkomyślnie radości". Tomasz z
Celano mówi dalej : "Dlatego Święty starał się trwać
zawsze w radości serca, zachować namaszczenie
ducha i olej radości. Unikał z największątroskąme-
lancholii, najgorszej z wszelkiego zła, i uciekał się
do modlitwy, jak najszybciej było to możliwe, gd
tylko odczuwał w sercujakiś objaw melancholii.
Św. Tomasz z Akwinu podaje trzy środki, które
pomagają nam odeprzeć ataki Szatana: radość du-
chową, żarliwą modlitwę i pracę wykonaną w du-
chu wiary. "Radość duchowa uzbraja człowieka
rzeciw Szatanowi; chwała Boża jest siłą, która
przyczynia się bardzo do odparcia diabła". Praca
dobrze wykonana usuwa próżniactwo, właściwy te-
ren do działania demonów.93
Czy nie jest interesujące stwierdzenie wielkiego
znaczenia przypisywanego roli radości duchowej w
walce przeciw Szatanowi przez dwóch gigantów
świętości, tak różnych jeden od drugiego, jak świę-
ty Franciszek zAsyżu i św. Tomasz zAkwinu? Gdy
jednak zastanowimy się nad tym dobrze, to nie zdzi-
wimy się tą zbieżnością. Święci, wszyscy święci,
nie są może poruszeni przez tego samego Ducha,
niewyczerpane źródło głębokiej radości?
114
11
XIV. ZMAGANIA SIĘ ŚWI TYCH
Z DIABŁEM
Św. Grzegorz Wielki, papież, zostawił nam w swo-
ich Dialogach opowiadanie o silnym kuszeniu św. Be-
nedykta. Miało to miejsce w Subiaco, w grocie znanej
dzisiaj pod nazwą Sacro speco, która jest celem licz-
nych pielgrzymek.
Jakżeż silna pokusa...
"
Pewnego dnia, gdy Benedykt był sam, ukazał mu
się kusiciel. Był w postaci kosa, małego czarnego pta-
ka. Fruwał wokół jego ciała i natarczywie i natrętnie
trzepotał mu skrzydłami nad twarzą, tak że gdyby
chciał, mógłby go chwycić rękami. Uczynił znak krzy-
ża i ptak odleciał.
Ale zaledwie kos zniknął, zaatakowała go tak silna
pokusa nieczysta, jakiej święty człowiek nie doświad-
czył dotąd nigdy.. Kiedyś widział on pewnąkobietę i
teraz zły duch niepokoił jego wyobraźnię smutnym
wspomnieniem. T okazałą piękności diabeł wznie-
t17
cił w duszy sługi Bożego tak gorący płomień, że nie
był on w stanie opanować już ognia nieczystej miło-
ści, i już prawie zwyciężony przez pokusę, zastana-
wiał się nad opuszczeniem groty. Nastąpił moment
olśnienia: oświecony łaską z nieba, przyszedł nagle
do siebie. Ujrzawszy tam w pobliżu bujne i gęste krzaki
jeżyn i pokrzyw, obnażył się z szat i rzucił się nagi
między kolce jeżyn i liście parzących pokrzyw.
Tarzał się w nich długo i gdy wyszedł, był poranio-
ny na całym ciele; ale z poszarpaną skórą wyrzucił z
serca ranę duszy, przyjemność zastąpił bólem; to ze-
wnętrzne oparzenie, spowodowane dobrowolnie przez
cierpienie, wygasiło płomień, który w nim zapłonął, i
w ten sposób zwyciężył podstęp grzechu.
Od tego dnia, jak sam później zwierzał się swoim
uczniom, do tego stopnia została ujarzmiona podnieta
zmysłowości, że nie odczuwałjej już nigdy więcej".94
I w ten sposób kuszony silnie przez diabła Ojciec
monastycyzmu zachodniego odniósł zwycięstwo po-
przez gest heroicznej ascezy. Św. Grzegorz zauważa,
że to zwycięstwo nad Szatanem pomogło Benedykto-
wi do jego wzrostu duchowego: wielu mgżczyzn, po-
rzucając próżności światowe "radośnie przyjmowało
jego regułę zakonną".
Zapytajmy się czy: mielibyśmy Zakon Benedykty-
nów i wszystkie rodziny zakonne powstałe z tego pnia,
118
gdyby
św. Benedykt, w tej proroczej godzinie sl go
życia, nie potrafił oprzeć si heroicznie Kusicie
Inspiracja demona
Pokusa, której doznała młoda francuska, 7 wrze-
śnia 1890 roku w Karmelu w Lisieux, w przeddzień
swojej profesji, jest również bogata w reperkusje
na całe jej życie, a nawet na rozwój Kościoła po-
wszechnego.
"Nadszedł wreszcie piękny dzień moich zaślubin,
niebo było bez chmur - pisze Siostra Teresa od Dzie-
- ale dzień wcześniej powstała w duszy
ciątka Jezus ł , Jeszcze ani
mojej burza, jal
powołania, trzeba było, abym poznał
orach, gdy odprawiałamDrogę Krzy-
czorem, po nieszp ę j ak sen,
żow , moje powołanie ukazało rn lu, ale de-
mrzonka... Odkryłanz pię e życie K
mon wzbudził we mnie przekonanie, że to życie nie
jest dla mnie, że oszukałam p ołana..k M c m
drogę, do której nie zostałam p miałam tyl-
ności b wielkie, że widziałam i rozu
owołan
ia !. . . Oh, jak opisać
kojednąrzecz: nie zniał p i się (rzecz ab-
strapienie mojej duszy? Wydawało m
119
surdalna, która ukazuje, że ta pokusa pochodziła od
demona), że, gdybym była wyznała moje obawy Mi-
strzyni, to ona by mi zabroniła składać święte śluby;
wolałam jednak pełnić wolę Bożą i wrócić do świata
niż pozostając w Karmelu pełnić moją wolę; zwróci-
łam się do mojej Mistrzyni i, peina zawstydzenia,