Ten bohaterski duch męstwa i wytrzymałości, który zatarł publiczne i prywatne nieporozumienia w całej flocie, jest wielkim legatem lorda Nelsona, potrój nie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Elfowie zrobili wiele pierścieni, lecz Sauron potajemnie zrobił Pierścień Jedyny, który miał wszystkimi innymi rządzić...
- Krótko mówi¹c, produkt narodowy brutto to wynik, który otrzymamy wyra¿aj¹c w jednostkach pieniê¿nych ca³¹ ró¿norodnoœæ dóbr i us³ug: korn-puterów, pomarañcz, us³ug...
- wÅ‚Ä…cznie, wszystko w tym stylu, który fachowcy nazywajÄ… stylem winietowym – sposób malo- wania przypominaÅ‚ wielce Sully'ego – w ulubionych...
- Odwróci³ siê ty³em do œwiat³a reflektora i os³aniaj¹c oczy przed blaskiem bij¹cym mu spod nóg, spróbowa³ zajrzeæ w kryszta³ow¹ g³êbinê jak przez lód, który skuwa jezioro...
- – Hej! – krzyknÄ…Å‚ swym ochrypÅ‚ym i niemal bezdźwiÄ™cznym gÅ‚osem, który przypominaÅ‚ plusk kamieni wrzucanych do podziemnego jeziora...
- daæ si³y sprawiedliwoœci, usprawiedliwiono si³ê,i¿by sprawiedliwe i silne by³y razem i aby by³pokój, który jest najwy¿szym dobrem...
- Nałgała mu coś o jednym jedynym weekendzie w łóżku z narzeczonym, który poszedł do wojska i zginął, co potem okazało się szczerą prawdą, gdyż...
- zemsty wywrzeć, ogłosił między swymi dworzanami nagrodę temu, kto mu wskaże owego arbitra, który pierwszy po Ketlingowym wniosku zakrzyknął: „Zdrajca i...
- Ware, który mo¿e byæ pojedyncz¹ partycj¹ dyskow¹ podzielon¹ na wiele partycji lo- gicznych...
- W okresie, który up³yn¹³ od wejœcia w ¿ycie ustawy zasadniczej, nast¹pi³o rozwiniêcie konstytucyjnej regulacji stanów nadzwyczajnych w drodze ustawodawstwa zwyk³ego...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Jest to legat, którego wartoÅ›ci nie naruszÄ… zmiany towarzyszÄ…ce czasowi. PrzeminÄ™li ludzie, przeminęły okrÄ™ty, które’ Nelson umiaÅ‚ prowadzić z miÅ‚oÅ›ciÄ… ku dzieÅ‚u mÄ™stwa i nagrodzie chwaÅ‚y, lecz wzniosÅ‚y wpÅ‚yw Nelsona tkwi niezatarty w poziomie doskonaÅ‚oÅ›ci ustalonym przez niego na wieki. Być może, iż zasady strategii sÄ… niezmienne. Nie ulega kwestii, że odstÄ™powaÅ‚o siÄ™ od nich i bÄ™dzie siÄ™ od nich odstÄ™powaÅ‚o przez nieÅ›miaÅ‚ość, Å›lepotÄ™, brak wytrwaÅ‚oÅ›ci. O taktyce wielkich dowódców na lÄ…dzie i morzu można rozprawiać bez koÅ„ca. Głównym celem taktyki jest zderzyć siÄ™ z nieprzyjacielem w najkorzystniejszych dla siebie warunkach; lecz żadnych niewzruszonych zasad nie można wysnuć z doÅ›wiadczenia, miÄ™dzy innymi dla tej głównej przyczyny, że wartość przeciwnika jest w zagadnieniu czynnikiem zmiennym. O taktyce lorda Nelsona rozprawiano szeroko z wielkÄ… dumÄ… i niejakÄ… korzyÅ›ciÄ…. A jednak wÅ‚aÅ›ciwie obchodzi nas ona tylko z historycznego punktu widzenia. Jeszcze kilka lat i wielkie trudnoÅ›ci manewrowania flotÄ… pod żaglami stanÄ… siÄ™ niepojÄ™te dla marynarzy, którym kraj powierzyÅ‚ dziedzictwo bohaterskiego ducha przekazane przez lorda Nelsona. Zmiana w charakterze okrÄ™tów jest zbyt wielka i zbyt zasadnicza. Dobrze jest studiować czyny wielkich ludzi ze czciÄ…, z rozwagÄ… i czynić to wypada; lecz Å›cisÅ‚y cel sÅ‚awnego memoriaÅ‚u lorda Nelsona leży już jakby pod tÄ… zasÅ‚onÄ…, którÄ… Czas rzuca na najbardziej przejrzyste pomysÅ‚y każdej wielkiej sztuki. Nie trzeba zapominać, że wówczas po raz pierwszy Nelson, dowodzÄ…c flotÄ…, zderzyÅ‚ siÄ™ z przeciwnikiem bÄ™dÄ…cym w ruchu — po raz pierwszy i ostatni. Gdyby Nelson żyÅ‚ dÅ‚użej, gdyby znalazÅ‚y siÄ™ inne floty mogÄ…ce mu stawić czoÅ‚o, bylibyÅ›my siÄ™ może dowiedzieli wiÄ™cej o jego wielkoÅ›ci jako oficera marynarki. Do jego wielkoÅ›ci jako wodza nic by już dodać nie można. Można by jedynie powiedzieć, że w żadnym innym dniu swej kariery, krótkiej i peÅ‚nej chwaÅ‚y, nie byÅ‚ Nelson wierniejszy swemu geniuszowi i pomyÅ›lnoÅ›ci swego kraju.
XLVIII
A jednak pozostaje faktem, że gdyby wiatr ustaÅ‚ i flota straciÅ‚a sterowność albo, co gorzej, gdyby jÄ… zaskoczono od wschodu i gdyby jej wodzowie znaleźli siÄ™ w polu ostrzaÅ‚u armat nieprzyjacielskich, chyba nic by nie ocaliÅ‚o najdalej wysuniÄ™tych okrÄ™tów od niewoli lub zniszczenia. Nawet najbieglejszy z wielkich morskich dowódców nie mógÅ‚by sobie poradzić w takich okolicznoÅ›ciach. Lord Nelson byÅ‚ czymÅ› wiÄ™cej niż znakomitym morskim dowódcÄ… i jego geniusz nie ucierpiaÅ‚by nic na porażce. Ale, oczywiÅ›cie, taktyka morska, zależna tak bardzo od wypadków, na które nie ma rady, musi siÄ™ wydawać współczesnemu marynarzowi czymÅ› zupeÅ‚nie niegodnym studiów. Dowódca floty przyszÅ‚ej wielkiej morskiej rozprawy — która w historii marynarki brytyjskiej zajmie miejsce obok bitwy pod Trafalgarem — nie bÄ™dzie podlegaÅ‚ podobnym niepokojom i nie poczuje ciężaru równie wielkiej odpowiedzialnoÅ›ci. Minęło już sto lat, odkÄ…d flota brytyjska nie starÅ‚a siÄ™ z nieprzyjacielem w szyku bojowym. Sto lat to duży szmat czasu, lecz różnica miÄ™dzy dawnymi a nowoczesnymi warunkami jest olbrzymia. Dzieli nas ogromna przepaść. Gdyby ostatniÄ… wielkÄ… bitwÄ… floty angielskiej pozostaÅ‚a na przykÅ‚ad bitwa z pierwszego czerwca, gdyby nie byÅ‚o zwyciÄ™stw Nelsona, przepaść ta staÅ‚aby siÄ™ prawie nie do przebycia. SzczupÅ‚a, szarpana namiÄ™tnoÅ›ciami postać wielkiego admiraÅ‚a stoi u rozstaju. Ten czÅ‚owiek miaÅ‚ Å›miaÅ‚ość geniuszu i prorocze natchnienie. Nowoczesny marynarz musi czuć, że nadeszÅ‚a już chwila, aby metodÄ™ taktycznÄ… wielkich wodzów z przeszÅ‚oÅ›ci zÅ‚ożyć w Å›wiÄ…tyni wzniosÅ‚ych wspomnieÅ„. Taktyka floty z czasów żaglowych powodowaÅ‚a siÄ™ dwoma wzglÄ™dami; Å›miertelnÄ… siÅ‚Ä… ognia wzdÅ‚uż szyku okrÄ™tów i strachem — naturalnym u dowódcy zależnego od wiatrów — aby w krytycznej chwili część floty nie zostaÅ‚a rzucona beznadziejnie ku stronie zawietrznej. Te dwa wzglÄ™dy byÅ‚y osiÄ… taktyki morskiej i one to wÅ‚aÅ›nie zostaÅ‚y wyÅ‚Ä…czone z nowoczesnych zagadnieÅ„ taktycznych wskutek zmian w sile napÄ™dowej i uzbrojeniu. Lord Nelson pierwszy zaczÄ…Å‚ je lekceważyć z przeÅ›wiadczeniem i Å›miaÅ‚oÅ›ciÄ… podtrzymywanÄ… przez nieograniczone zaufanie do ludzi, których prowadziÅ‚. To przeÅ›wiadczenie, ta Å›miaÅ‚ość i to zaufanie bijÄ… ze sÅ‚ynnego memoriaÅ‚u, który jest tylko wyznaniem wiary Nelsona w przytÅ‚aczajÄ…cÄ… wyższość armatniego ognia jako w jedyne narzÄ™dzie zwyciÄ™stwa i jedyny cel rozsÄ…dnej taktyki. WÅ›ród trudnych ówczesnych warunków Nelson dążyÅ‚ do tego, i tylko do tego, wprowadzajÄ…c w czyn swojÄ… wiarÄ™ bez wzglÄ™du na wszelkie ryzyko. A w tej wyÅ‚Ä…cznej swej wierze lord Nelson ukazuje siÄ™ nam jako pierwszy z ludzi nowożytnych.
Bez względu na wszelkie ryzyko, rzekłem; a ludzie dzisiejsi, urodzeni i wychowani w wieku pary, z trudnością mogą zdać sobie sprawę, ile niebezpieczeństw tkwiło w pogodzie. Wyjąwszy bitwę u ujścia Nilu, gdzie były idealne warunki dla wszczęcia boju z nieprzyjacielem zakotwiczonym na płytkich wodach, lord Nelson nie miał szczęścia do pogody.
W gruncie rzeczy tylko wskutek niebywałego osłabienia wiatru stracił rękę w czasie teneryfskiej wyprawy. W dniu bitwy pod Trafalgarem pogoda była nie tyle zła, co wyjątkowo niebezpieczna.