prostszego i bardziej przekonującego sposobu oświadczenia, Ŝe ja uwaŜam cię za Ŝe - kolejny raz - poczuł, jak z jego serca znikają resztki chłodu...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Jeśli rodzice nie dadzą dziecku doświadczyć miłości, jeśli nie ujawnią swoim zachowaniem, że samo jego istnienie jest dla nich radością, dziecko odwróci od...
- 187mo¿emy przyj¹æ jako zasadê, ¿e ka¿dy kraj wymieniony wœród owych affines le¿a³ na zewn¹trz granic tego pañstwa, jako jego „bok" (tatuœ] Kieruj¹c siê t¹ zasad¹,...
- się krew we mnie rozgrzeje, zapomnę, żeś kobietą i piękną! Zaprawdę, mogę ujrzeć tylko szpiega, co tym dla mnie wstrętniejszy, że jego panem Rzymianin!...
- – Nie masz powodu, by kochać którekolwiek ze swych rodziców, Gwydionie – powiedziaÅ‚a Morgiana i jej dÅ‚oÅ„ zacisnęła siÄ™ na jego rÄ™ce, ale zadziwiÅ‚...
- I nagle, jakby zmysły postradał, porwał się z siedzenia i chwyciwszy w obie ręce chudego dryblasa, co kawę roznosił i węgle do fajek, począł głową jego tłuc o...
- Popatrzył na mnie, niemal widziałem trybiki obracające się pod jego czaszką i nagle twarz mu pobielała, oko rozwarło się szeroko, a czoło zrosiły krople potu...
- klientów spośród ogółu klientów jego sklepu...
- 9 W książce tej termin „hitlerowski holokaust" odnosi się do wydarzeń historycznych, natomiast termin „holokaust" oznacza jego ideologiczne...
- WIANO ŒWIÊTEJ KINGI28Zaledwie trzynaœcie lat mia³ ksi¹¿ê Boles³aw, zwany póŸniej Wstydliwym, gdy panowie w jego imieniu rz¹dy sprawuj¹cy, postanowili mu ¿onê...
- Źródła w Antibes podają, że Jordana zatłuczono na śmierć zaledwie w kilka dni po jego weselu i po tym, jak wydostał pijaną bratową ze szponów portowego opryszka...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Uświadomił sobie, Ŝe
rycerza Jedi.
za rym uśmiechem nie czai się kunktatorstwo ani wyrachowanie... w ogóle nie kryje się
- Ale przecieŜ powinnam sama skonstruować własny miecz świetlny
nic poza najgłębszymi i najszczerszymi uczuciami. I chyba właśnie na tym polegała
przypomniała kobieta. - Pamiętasz, to jeden ze sprawdzianów
cała tajemnica. Leia zawsze czuła to, co malowało się na jej twarzy.
Luke pokręcił głową.
- Witaj, Luke’u - powiedziała. - Co za podniecające chwile!
- To moŜe być jeden ze sprawdzianów. Wcale nie musi. Istotnie, tradycja głosi, Ŝe
- To prawda - przyznał. - W końcu wybierasz się rzucić okiem na świat, na którym
uczeń Jedi powinien skonstruować własną broń jako jeden z etapów procesów
się urodził - dodał, kiwnięciem głowy wskazując Hana. MąŜ Leii, chociaŜ nie przestał
przeistaczania się w rycerza. Ale tradycja jest jedynie tradycją, niczym więcej. To nie
krzyczeć to na Wookiego, to znów na urzędników kosmoportu, nie zdjął ręki z ramienia
przepis ani nakaz, które nie mogą zostać pogwałcone. Pamiętaj, Ŝe mój pierwszy
syna.
świetlny miecz wręczył mi Obi-Wan Kenobi. A zatem moŜesz się pozbyć wszelkich
- Musi ci być cięŜko, skoro twój mąŜ jest taki tajemniczy - zaŜartował. - ZałoŜę
obaw. Przyjmij ten miecz. Skonstruowałem go specjalnie dla ciebie.
się, Ŝe cieszysz się na myśl, iŜ juŜ niedługo zobaczysz, gdzie stawiał pierwsze kroki.
Leia ujęła rękojeść i zacisnęła palce prawej dłoni. Przez kilka chwil trzymała ją
- Och, Han wcale nie jest tajemniczy - sprostowała Leia. - Na zewnątrz zawsze
nieruchomo, a potem raz czy dwa jakby oceniała cięŜar, uniosła i opuściła.
widzisz to, co kryje się w środku. MoŜliwe, Ŝe jego przeszłość okrywa jakaś tajemnica.
Jak czuje się w twojej dłoni? - zainteresował się Skywalker. - Jak t y się czujesz,
Nigdy mi o niej nie opowiadał i chyba nigdy tego nie uczyni. Tak czy owak, nie sądzę,
gdy go trzymasz.
Ŝeby wakacje spędzone na łonie rodziny miały nagle rzucić snop światła na wszystkie
- Jakbym trzymała go od urodzenia przyznała jego siostra. - Jakby został
mroczne zakamarki jego dzieciństwa.
specjalnie dostosowany do wnętrza dłoni. Jest doskonały. Tyle Ŝe ja nigdy... nigdy nie
- Czy to cię ani trochę nie martwi? - zapytał Mistrz Jedi.
ukończyłam szkolenia Jedi. Nie skonstruowałam własnego miecza, poniewaŜ nigdy nie
Leia wzruszyła ramionami.
uwaŜałam, Ŝe jestem gotowa
- JuŜ nie - odparła. - ZdąŜyłam się przyzwyczaić. Han to Han. Jak sądzisz, co
Luke pokręcił głową.
jeszcze powinnam o nim wiedzieć?
- Nie, to nie tak - powiedział. - Stanowczo błędnie oceniasz sytuację. JeŜeli
- Chyba nic - przyznał Skywalker. - W kaŜdym razie przyjrzyj się samej Korelii.
ktokolwiek w całej galaktyce ma prawo posługiwać się świetlnym mieczem, tym kimś
Opowiesz mi później, jak tam było, dobrze?
jest właśnie Leia Organa Solo, przywódczyni Nowej Republiki. Jesteś rycerzem Jedi.
- Obiecuję - odrzekła Leia. - Cieszę się, Ŝe spędzimy trochę czasu razem. I bez
Twoje szkolenie dobiegło końca. RóŜniło się od mojego, ale juŜ się zakończyło.
takiego tłumu dostojników jak dzisiaj - gestem pokazała ostatnich wychodzących -
To nie moŜe być prawda - Ŝachnęła się Leia. - Nie wiem jeszcze tylu rzeczy.
którzy co dwie minuty ścigają mnie i zasypują gradem pytań.
Powinieneś nauczyć mnie o wiele więcej niŜ dowiedziałam się do tej pory.
- No cóŜ, jeŜeli juŜ mówimy o rodzinie - zaczął Luke - chciałem, jako twój brat,
Mon Mothma przypomniała mi o tym, Ŝe kaŜdy medal ma dwie strony - odrzekł
dać ci pewien prezent.
Luke. - Ty takŜe powinnaś mnie nauczyć wielu rzeczy, które muszę wiedzieć. Zapewne
Wyjął z niewielkiej torby jakiś przedmiot owinięty w kosztowny czarny aksamit.
Åœadne z nas nie pozna wszystkiego, co jest potrzebne w Åœyciu. Nic nie szkodzi, Åœe nie
Zawiniątko miało kształt cienkiego cylindra, grubości przedramienia Leii, i sprawiało
znasz kilku sztuczek myślowych ani nie opanowałaś do końca umiejętności
wraŜenie dosyć cięŜkiego. Mistrz Jedi podał je siostrze
posługiwania się bronią rycerzy Jedi. W przeszłości nie przeszkadzało ci to stawać w
- Co to jest?
obronie sprawiedliwości. Nie miałaś kłopotów z odróŜnianiem dobra od zła i
- Rozwiń i sama się przekonaj.
wykorzystywaniem tej umiejętności w słusznej sprawie. Przyjmij ten miecz. ZasłuŜyłaś
Aksamitna tkanina została przewiązana srebrną wstąŜką. Leia rozwiązała ją,
na niego... i moŜe będziesz go potrzebowała.
odwinęła skraj aksamitu... i zdziwiona cicho krzyknęła.
Leia ponownie zwaŜyła na dłoni rękojeść miecza, a potem cofnęła się o krok czy
- Ale., ale...
dwa. Pragnąc włączyć zasilanie, przycisnęła guzik umieszczony na obudowie. Rozległ
- Wiem, Ŝe masz własny miecz świetlny - wyjaśnił Luke. - Mimo to nigdy nie
się chrapliwy, basowy pomruk i broń obudziła się do Ŝycia. Z rękojeści wyskoczyła
widziałem, Ŝebyś go nosiła.
krwistoczerwona świetlista klinga. Leia zgięła dłoń w nadgarstku, dzięki czemu ostrze
- Od dawna uwaŜam, Ŝe nie powinnam... Ŝe nie mam prawa go nosić - odparła
broni przecięło powietrze. Sekundę lub dwie mruczało trochę głośniej, ale potem
Leia, do końca odwijając rękojeść broni. - Od bardzo, bardzo dawna nie zasługuję juŜ
ponownie przycichło.
na miano rycerza Jedi.
- Przekonaj się, co umiem - zaproponowała.
77
Roger MacBride Allen