naszych ewolucyjnych uprzedzeń mamy skłonność do myślenia o początku wszechświata jak o pewnej szczególnej chwili, przed którą wszechświat nie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Schemat A2Zalenoci wystpujce midzy rozwojem public relations w Niemczech i w Stanach ZjednoczonychPraktyka PR w Niemczech przed 1945 rokuPraktyka PR...
- A ktokolwiek si komu o pewny dug zapisa, y do Grodu firma inscriptione [mocnym zapisem] odpowiada si podda dobrowolnie, bd przed mierci, abo iu y po mierci...
- Odwrci si tyem do wiata reflektora i osaniajc oczy przed blaskiem bijcym mu spod ng, sprbowa zajrze w krysztaow gbin jak przez ld, ktry skuwa jezioro...
- Kramy po obu stronach ulic by³y zbudowane wszystkie wed³ug wzoru i nieomal tej samej wielkoœci, a przed ka¿dym sklepem rozpiêty by³ parasol z p³ótna ¿aglowego,...
- przed laty wieloma przywiózł mu w prezencie pewien bardzo wielki kupiec wprost z Gdań- ska, tliły się kawałki tego czarnego tytoniu, który nosi na paczce...
- Mimo to na ich widok czterej Neimoidianie nie tylko nie opuścili posterunku przed drzwiami apartamentu wicekróla, ale opuścili broń w geście ostrzeżenia...
- — Prośba o pomoc, która czekała tysiąc lat, może poczekać jeszcze kilka godzin — albo dni — prychnęła Jonja...
- - Ale Thrawn jest inny? diousa nie obejmował zlikwidowania wszystkich świadków, aby nic nigdy nie przed- - Thrawn to dorosła wersja - odparła...
- Bój na przebicie był szybki, błyskawiczny, trwał krótko pląs kling, brzęk, zgrzyt - i oto przed oczami hobbita już rozwarła się zbawcza czerń nocy...
- Przez chwilę wahała się - to, co chciała zrobić, nie było zakazane przez zwyczaj, ale mógł dokonać tego tylko ktoś bardzo poruszony, w sytuacji, która go...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Co więcej, kiedy wszechświat przeszedł z nieistnienia w istnienie, coś musiało spowodować tę
zmianę - coś, co musiało istnieć, zanim rozpoczął się wszechświat, inaczej przecież nie
mogłoby sprawić, żeby zaistniał. Kiedy jednak uświadomimy sobie, że początek
wszechświata jest również początkiem przestrzeni 1 początkiem czasu, taki punkt widzenia
staje się mocno problematyczny. Jak coś może być “przedtem”, skoro czas jeszcze nie ruszył?
Jak może istnieć przyczyna rozpoczęcia wszechświata, bez przestrzeni, w której mogłaby
zadziałać, ani czasu, w którym by zadziałała?
Może istniało już coś innego... Ale wtedy musimy zdecydować, jak to coś się
rozpoczęło, i pojawiają się te same kłopoty. No dobrze, przetnijmy ten węzeł: coś - może sam wszechświat, może jego poprzednik -istniał ciągle. Nie miał początku, po prostu był - od
zawsze.
Zadowoleni? Rzeczy, które istnieją od zawsze, nie wymagają tłumaczenia, ponieważ
nie potrzebują przyczyny? Ale co spowodowało, że istniały od zawsze?
Chyba niemożliwe jest tutaj pominięcie anegdotki o żółwiu. Zgodnie z
hinduistycznym mitem Ziemia spoczywa na grzbietach czterech słoni stojących na żółwiu.
Ale co podtrzymuje żółwia? W świecie Dysku Wielki A’Tuin nie potrzebuje wsparcia i płynie
przez kosmos, nie przejmując się rozważaniami o tym, co go podtrzymuje. Oto magia w
działaniu: żółwie noszące światy takie właśnie są. Ale według pewnej starszej damy,
zwolenniczki hinduistycznej kosmologii, której uczony astronom zadał takie samo pytanie,
odpowiedź jest inna: “Też żółwie, coraz dalej w dół”. Wizja nieskończonego stosu żółwi
budzi rozbawienie i chyba bardzo nieliczni uznają to za wyjaśnienie zadowalające. Bardzo
nieliczni uznają to nawet za zadowalający typ wyjaśnienia, choćby dlatego że nie tłumaczy, co podtrzymuje nieskończony stos żółwi. Jednakże większości z nas całkiem wystarcza
tłumaczenie początków czasu: “Zawsze był”. Rzadko analizujemy to stwierdzenie tak
dokładnie, żeby uświadomić sobie, iż w rzeczywistości mówi ono: “Też czas, coraz dalej
wstecz”. Zastąpmy “czas” przez “żółwie”, “wstecz” przez “w dół”... Każdy moment w czasie
jest “podtrzymywany”, to znaczy, jest przyczynową konsekwencją poprzedniego momentu.
Świetnie, ale to nie wyjaśnia, dlaczego istnieje czas. Co spowodowało ten nieskończony
zasięg czasu? Co podtrzymuje cały stos?
12 Nie wtedy, kiedy tkwi jeszcze w polarnym niedźwiedziu.
Wszystko to stawia nas wobec poważnych rozterek. Trudno nam myśleć o czasie rozpoczynającym się bez żadnego poprzednika, ponieważ trudno wtedy dostrzec przyczynę
jego początku. Ale równie paskudny kłopot sprawia myślenie o czasie rozpoczynającym się z
jakiegoś poprzednika, ponieważ napotykamy problem stosu żółwi. Podobne rozterki budzi
przestrzeń: albo ciągnie się stale, czyli mamy “przestrzeń coraz dalej na zewnątrz” i
potrzebujemy czegoś jeszcze większego, żeby ją w nim umieścić, albo gdzieś się kończy, a
wtedy zastanawiamy się, co jest poza nią.
Realny problem polega na tym, że żadna z możliwości nas nie zadowala, a początki
czasu i przestrzeni nie pasują do żadnego z modeli. Wszechświat nie jest podobny do wioski, która kończy się za płotem czy za wyimaginowaną linią na ziemi, ani też do pustyni, która
zdaje się znikać w nieskończoności, ale naprawdę po prostu rozciąga się zbyt daleko,
żebyśmy ją całą widzieli. Czas nie przypomina ludzkiego życia, które zaczyna się w chwili
urodzin i kończy śmiercią, ani też życia wydłużonego, znanego z licznych religii, według
których ludzka dusza żyje w nieskończoność po śmierci, ani też o wiele rzadszych wierzeń