mem dzieli z genem zdolnoœæ do samopowielania siê, czyli jest replikatorem...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Każda służba jest wyborem pomiędzy zagarnianiem ku sobie, a darzeniem, dawaniem ze siebie, a więc uczy miłości wedle podobieństwa do miłości Boga, czyli...
- aby jednak spe³ni³y one swoj¹ profilaktyczn¹ rolê, powinny byæ podane dziecku jeszcze w okresie bezobjawowym, czyli na 2-3 tygodnie przed sezonem pylenia...
- Wyniki te przeczą dosyć silnie zakorzenionemu w psychologii przekonaniu, że albo stosujemy racjonalne, czyli zaradcze sposoby przezwyciężania...
- - Czyli uważacie, że osiemnaście młodych stanie się w pełni sprawnymi dorosłymi? - zapytał Paul Wind Blossom...
- SEKS, Kamasutra, czyli traktat o miÅ‚owaniu-OSOUJOpBIAS OS3( 3(m[3Z30 0§3Z3 'UJA³ Z IIUOUJ...
- Swego Imienia - czyli na œwiadectwo Sobie samemu...
- Zwyczajnie niezwyczajni, czyli Chałubiński i Sabała...
- przekazywaniu właściwym adresatom we właściwym czasie informacji, które zostaną zrozumiane zgodnie z intencją nadawcy;zdolności do właściwego odbioru...
- 234AKSJOLOGIA ETYCZNA CZYLI NAUKA...
- Dodatkowego egzaminu nie planowano, więc Harmon mógł zaspokoić ciekawość, przekonać się co do zdolności Keogha i jednocześnie uniknąć zamieszania...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Mo¿na by powiedzieæ zatem, ¿e memetyka stanowi jeden z najbardziej radykal-
nych manifestów autonomii kultury.
Redukcja komunikacji miêdzyludzkiej, a zw³aszcza dziedziczenia kulturowe-
go do przekazu informacji nie pozwala jednak odpowiedzieæ na takie choæby
pytanie: dlaczego, mimo i¿ ju¿ w szkole podstawowej wiêkszoœæ Polaków za-
znajamia siê z greckimi mitami (jakby powiedzieli memetycy – jest „bombar-
dowana memami”), tak niewielu jest w Polsce wyznawców bogów olimpijskich?
Aby na takie pytanie odpowiedzieæ, trzeba dojrzeæ w memach coœ wiêcej ni¿
tylko pakiet informacji. Podobnie jak geny, memy same z siebie nie maj¹ ¿ad-
nej mo¿liwoœci, by „siê powielaæ”. Polegaj¹ wy³¹cznie na ludziach, którzy przy-
64 D. C. Dennett, Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne, prze³. B. Stanosz,
PIW, Warszawa 2008, s. 398.
65 G. C. Williams Pakiet informacyjnyÂ…, s. 55.
58
Kamil M. Kaczmarek
swajaj¹ dany mem i przekazuj¹ go dalej, a czyni¹ to wtedy, gdy uznaj¹ go za
warty przyswojenia. Innymi s³owy, memy to nie tylko informacja, to tak¿e okre-
œlone wartoœciowanie, które przekazywane jest razem z informacj¹. Albo te¿
– inaczej rzecz ujmuj¹c – informacja staje siê memem tylko wtedy, gdy zwi¹¿e
siê z okreœlon¹ wartoœci¹. Jak to uj¹³ w swej s³ynnej analogii Platon: „tym, czym
jest Dobro w œwiecie myœli i przedmiotów myœli, tym jest s³oñce w œwiecie wi-
dzialnym w stosunku do wzroku i do tego, co siê widzi”66. Mam nadziejê, ¿e
nie nadu¿yjê tu myœli tego filozofa, gdy powi¹¿ê j¹ ze sposobem, w jaki Max
Weber ujmowa³ zjawiska kulturowe. Jego zdaniem, ich zrozumienie mo¿liwe jest
tylko przez „odniesienie zjawisk kulturowych do idei wartoœci (Wertideen). Po-
jêcie kultury jest pojêciem [implikuj¹cym odniesienie do] wartoœci (Wertbegriff).
Rzeczywistoœæ empiryczna jest dla nas »kultur¹« dlatego i tylko o tyle, o ile
ujmujemy j¹ w odniesieniu do idei wartoœci”67. Dalej powiada natomiast: „Drob-
na zaledwie czêœæ ka¿dorazowo rozwa¿anej rzeczywistoœci jednostkowej zabar-
wiona jest naszym – uwarunkowanym owymi ideami wartoœci – zainteresowa-
niem i ona jedynie ma dla nas znaczenie; posiada zaœ je, albowiem ukazuje
powi¹zania, które s¹ dla nas wa¿ne wskutek ich skojarzenia z ideami warto-
œci”68. W kulturze to idee-wartoœci oœwietlaj¹ poszczególne rzeczy, sprawiaj¹c,
¿e w ogóle je dostrzegamy. Podobne stanowisko zajmuje Simmel, pisz¹c o ludz-
kim ¿yciu, ¿e „swój sens i znaczenie czerpie ono w ogóle jedynie z tego, ¿e me-
chanicznie tocz¹ce siê elementy rzeczywistoœci posiadaj¹ dla nas poza sw¹ tre-
œci¹ rzeczow¹ nieskoñczon¹ ró¿norodnoœæ wymiaru i rodzaju wartoœci”69. Ta
ró¿norodnoœæ „wymiaru i rodzaju” wartoœci godna jest podkreœlenia ze wzglêdu
na próby czynione przez niektóre kierunki socjologii charakteryzuj¹ce siê inne-
go rodzaju redukcjonizmem, w³aœnie aksjologicznym. Ró¿norodnoœæ tê utraci-
my bowiem natychmiast z oczu, gdy ludzkie dzia³anie bêdziemy usi³owali wy-
t³umaczyæ jedynie w kategoriach „korzyœci” i „strat”, jak w teoriach utylitarnej
proweniencji.
Weber zdawa³ sobie sprawê, ¿e w kulturze istnieje nie jedna idea Dobra, ale
wiele idei-wartoœci, st¹d – jak zauwa¿a Zdzis³aw Krasnodêbski – Weberowska
wizja kultury jest w istocie politeistyczna70. Sam Weber przyznaje: „Przypomi-
na to stary, nieodczarowany jeszcze z bogów i demonów œwiat, tyle ¿e ma inny
sens. Równie¿ i dzisiaj bowiem nasze zachowanie przypomina zachowanie sta-
ro¿ytnego Greka, który sk³ada najpierw ofiarê Afrodycie, potem Apollonowi,
przede wszystkim zaœ ka¿demu z bogów swego miasta, tylko zosta³o ono odcza-
66 Platon, Pañstwo, prze³. W. Witwicki, Antyk, Kêty 2003, [508C] s. 215.
67 M. Weber, „Obiektywnoœæ” poznania w naukach spo³ecznych, prze³. M. Skwieciñski
(w:) A. Chmielecki (wybór), Problemy socjologii wiedzy, PWN, Warszawa 1985, s. 68.
68 Ibidem, s. 69.
69 G. Simmel, Filozofia pieni¹dza, prze³. A. Przy³êbski, Humaniora, Poznañ 1997, s. 16.
70 Z. Krasnodêbski, M. Weber (Myœli i ludzie), WP, Warszawa 1999, s. 100–101.
Informacyjny most miêdzy biologi¹ a socjologi¹
59
rowane i odarte z jego mistycznego, ale wewnêtrznie prawdziwego wyrazu.
Równie¿ i dzisiaj owymi bogami i ich walk¹ w³ada z pewnoœci¹ nie nauka, lecz
los. Mo¿na tylko zrozumieæ, co oznacza boskoœæ dla jednego i drugiego porz¹d-
ku, albo zrozumieæ, co boskoœæ ta oznacza w ich obrêbie”71. Wbrew niektórym
antropologom, którzy k³ad¹ nacisk na systemowoœæ kultury i jej koherentnoœæ,
Weber widzi j¹ raczej jako obszar konfliktów miêdzy domenami ró¿nych „bogów”.
Do tego, aby badaæ ró¿norodnoœæ przekazywanej w kulturze informacji, nie-
zbêdna jest jakaœ klasyfikacja lub choæby typologia wartoœci. Roboczo przyjmê
tu typologiê wywodz¹c¹ siê z koncepcji etycznej Maksa Schelera. Rozró¿nia³ on
w swych pracach nastêpuj¹ce rodzaje wartoœci: utylitarne, hedonistyczne, wital-
ne, kulturowe i sakralne72. W tym miejscu mniejsze znaczenie ma hierarchiczna
struktura tej typologii, istotniejsze, i¿ pozwala ona wskazaæ ró¿nicê, miêdzy
przekazywan¹ przez nauczyciela ide¹, ¿e „Apollo jest synem Dzeusa”, a prze-
kazywan¹ przez katechetê ide¹, i¿ „Jezus jest synem Boga-Ojca”. W pierwszym
wypadku idea jest istotna ze wzglêdu na odniesienie do wartoœci utylitarnych
(„to trzeba wiedzieæ, aby zdaæ do nastêpnej klasy”), hedonistyczno-estetycznych
lub co najwy¿ej kulturowych („ten mit jest piêkny, wa¿ny ze wzglêdu na korze-
nie naszej kultury”), podczas gdy w drugim wypadku poprzez odniesienie do
wartoœci sakralnych („to prawda fundamentalna dla zbawienia”). To odniesienie,
emocjonalno-wartoœciuj¹cy ³adunek, komunikowany jest zwykle drog¹ niewer-
baln¹ i bywa te¿ skutecznie przekazany. Tezê tak¹, zgodn¹ z potoczn¹ obserwa-