Wyniki te przeczą dosyć silnie zakorzenionemu w psychologii przekonaniu, że albo stosujemy racjonalne, czyli zaradcze sposoby przezwyciężania...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Windows), — podstawy routingu statycznego i dynamicznego, — podstawowa znajomość IOS oraz sposobu konfigurowania urządzeń Ci- sco,...
- Artyku 105 1 EgzAdmU wymienia sposoby sprzeday rzeczy zajtej w toku egzekucji z ruchomoci:1) sprzeda w drodze licytacji publicznej,2) sprzeda po cenie...
- włącznie, wszystko w tym stylu, który fachowcy nazywają stylem winietowym – sposób malo- wania przypominał wielce Sully'ego – w ulubionych...
- Komnata znajdowała się na samym szczycie najwyższej wieży fortecy Przeoczenie na południe od Pułapki Cienia, miasta położonego na południowym krańcu...
- - Niedobitki Shaido wycofują się na północ - oznajmiła ponuro Amys - a coraz ich więcej przekracza Mur Smoka, jednak Rand al'Thor najwyraźniej o nich...
- Polecenie traceroute zwykle jest wykorzystywane w ten sposób, jak polecenie ping – jako parametr należy podać nazwę hosta docelowego...
- Chociaż trenowałem i trenowałem godzinami, nie przypuszczałem, że dwanaście zaledwie minut walki może trwać tak bardzo długo...
- Nie miał czasu myśleć teraz o więźniu, bo gdy kilku ludzi zabrało się do rozbierania martwych kompanów, kłócąc się przy tym o łupy, reszta zaczęła...
- Przez cały dzień odpoczywał po ostatniej misji, zanim wezwano go już nie do małego gabinetu kapitana Dumery'ego, ale na spotkanie z samym generałem Gorem...
- bynajmniej jedynie o to, by wszyscy si bali, i bali si w ten sam sposb...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Nie tylko moje badania dowodzą (podobne przekonanie na temat skuteczności obron wyraża ostatnio np. amerykańska psycholog Julie K. Norem), że najlepiej wychodzą z sytuacji zagrożenia ludzie stosujący jednocześnie obrony zarówno racjonalne, jak i nieracjonalne, konstruktywne, jak i niekonstruktywne.
Ciekawą postawę wobec doświadczanych cierpień i zagrożeń zaproponował Franki w swojej logoterapii: trzeba obdarzać cierpienie sensem, ażeby w ten sposób uniknąć rozpaczy jako bezsensownego cierpienia. Twierdził, że nadamy sens cierpieniu, jeżeli je poświęcimy czemuś lub komuś poza nami - gdy na przykład będziemy przekonani, że nasze cierpienie uchroni naszych najbliższych (tak może myśleć żona kochająca męża alkoholika, lecz separująca się od niego dla dobra dzieci). W ten sposób cierpienie stanie się bardziej znośne, łatwiejsze do zaakceptowania.
W niektórych sytuacjach zagrożenia, na przykład w poważnej chorobie, możemy wykorzystać nieco inne techniki radzenia sobie z nimi. Z badań Shelley E. Taylor z Uniwersytetu Kalifornijskiego (rozwijającej teorię porównań społecznych Leona Festingera w zastosowaniu do stresujących wydarzeń życiowych) wynika, że często stosujemy wtedy porównania społeczne. W tych sytuacjach pełnią one funkcje obronne. Mogą to być porównania „w górę”, tzn. z lepszymi od nas, lub „w dół”, czyli z tymi, którzy są w gorszej od nas sytuacji - choć jedni i drudzy chorują równie poważnie jak my. Porównania „w górę” pomagają nam odzyskać nadzieję na wyzdrowienie (skoro osoba, z którą się porównujemy, wyzdrowiała, to i my mamy tę szansę), stanowią drogowskaz, w jaki sposób działać, aby znaleźć się w podobnej, uprzywilejowanej sytuacji. Z kolei porównania z osobami będącymi w gorszym niż my położeniu (bardziej chorymi) pomagają nam stwierdzić, że nie jest jeszcze z nami tak źle, że możemy z tej sytuacji wyjść obronną ręką.
Inną techniką radzenia sobie w zagrażających sytuacjach, zwłaszcza w takich, które wiążą się z weryfikacją naszych kompetencji i niepewnym sukcesem (np. przed trudnym egzaminem), jest tzw. strategia samoutrudniania (określili ją tak amerykańscy psychologowie Edward E. Jones i Steven C. Berglas). Pozorna nieracjonalność polega tu na tym, ze zamiast ułatwiać sobie radzenie w zaistniałej sytuacji, jeszcze bardziej ją komplikujemy, co w efekcie czasami przekształca niepewny sukces w prawdopodobną porażkę. Jeżeli bowiem przed trudnym i ważnym dla nas egzaminem uczestniczymy w całonocnej imprezie, to rezultaty mogą być opłakane. Jednak czasami, z psychologicznego punktu widzenia, samoutrudnianie może okazać się dla nas korzystne. W sytuacji porażki zawsze przecież można zrzucić winę na niedyspozycję spowodowaną nocną imprezą. Natomiast w sytuacji sukcesu przypadnie nam chwała, bo mimo niedyspozycji wyszliśmy z opresji zwycięsko, a to dowodzi, jacy jesteśmy wspaniali, wielcy intelektem i duchem.