Każda służba jest wyborem pomiędzy zagarnianiem ku sobie, a darzeniem, dawaniem ze siebie, a więc uczy miłości wedle podobieństwa do miłości Boga, czyli...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- choćbyś i mnie miał waszmość tak pochlastać, zawszeć winszuję, winszuję! – Et, dalibyście sobie waszmościowie pokój; bo w rzeczy nie macie się...
- – Kiedy tylko dotrzemy tam, gdzie mają w miarę rozwinięty przemysł – dodał po chwili – będziemy musieli sprawić sobie trochę odtylcowych...
- - Boże, za jakąś chyba dopłatą, no nie wiem, ale to jest chyba świr trochę, co? A może wszyscy tak mają na starość? Kurcze, wiesz co? Musisz sama sobie kupić ten...
- Wszystkie typy pracy wymagają od człowieka umiejętności współpracy z innymi, organizowania własnej pracy, radzenia sobie ze stresem, nawiązywania kontaktu,...
- w swej głowie wymalował, iż potym sztychując ono z rzeczą prawdziwą a widomą, chocia sama w sobie onad rzecz była dziwnie osobna, jednak przeciwko onej...
- - Na fajki gracie? Kurcze, to już hazard! Szef jak się dowie to nas zjebie!- No co ty! Wiesz, przecież pooddajemy sobie te fajki na końcu...
- — Wszyscy będziemy sobie potrzebni, i to już niedługo — odparł tonem prze- powiedni Amerykanin...
- — Czy Weyr zbadał w końcu te pędraki? — spytał P’tero, nagle przypominając sobie cel ekspedycji...
- - Wy, Ukraińcy, zawsze sobie dziwne miejsca na obronę ojczyzny wybieracie!Stopniowo gdy wino zaczęło działać ich rozmowa wkraczała na coraz bardziej...
- ciekawe i co mnie osobiście bardzo zaskoczyło — zdałem sobie spra- wę, że czasami pracując mniej i krócej, można było zrobić więcej, niż...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Mówię o służbie z wyboru sumienia i rozumu. Jeszcze raz to podkreślam, aby nie było pomyłek i wątpliwości. Jeśli ktoś, jak pomyślałaś, wybierał służbę w SS lub gestapo, chociażby ze ślepej miłości do führera, to jednak służąc, musiał zabić w sobie sumienie, by móc świadomie zabijać człowieka lub niszczyć go i jego dzieła. Nie jest służbą działanie wprowadzające lęk, zagrożenie, niszczenie, deprawację, upadlanie istot Bożych lub zabijanie ich, bo jest działaniem przeciw Bogu, przeciw Jego prawom i Jego twórczej, darzącej miłości. Jeśli w naszej służbie pojawiają się elementy destrukcji, egoizm, cynizm i żądza zagarniania ku sobie, to albo służymy planom szatana, albo my sami uczyniliśmy naszą służbę pretekstem i kłamiemy światu, a czasem nawet sobie. Tak że mówiąc o służbie, mówię ci o działaniu uszlachetniającym - przede wszystkim nas samych ograniczającym naszą miłość własną, pożądliwość ciała i serca, ponadto kształtującym w nas predyspozycje ku temu, by stać się pomocnikiem Pana. Kształtujemy w ten sposób siebie, jako dziecko Boże, na podobieństwo Ojca w Jego miłości do świata. Naśladujemy Jezusa w jego zadaniu na ziemi - służby i zbawienia ludzkości.
15 IV 1988 r. Mówi Antoni.
- Witam panią bardzo serdecznie. Proszę się nie obawiać, nie zajmę Pani wiele czasu. Dziękuję za pragnienie pomożenia mi, ale już jestem z Panem. Rzeczywistość życia tu przerasta wszystkie nasze wyobrażenia, ściślej mówiąc nie ma sposobu wyobrażenia sobie tak odmiennego stanu istnienia. Ziemia z jej ograniczeniami wydaje się nam ciężkim więzieniem, natomiast my, Polacy - tu jesteśmy zwróceni ku wam w powszechnym pragnieniu pomożenia wam i wiemy nieskończenie więcej, przy tym prawdziwie, o wszystkim, co dotyczy naszego kraju. Tu poznaje się to, czemu oddało się miłość, pracę całego życia i w co zaangażowaliśmy wszystkie nasze siły
Może to brzmi naiwnie, ale miliony Polaków ze względu na losy naszego Narodu oddało Polsce swoją miłość, a często i życie; dlatego tu tworzymy Bożą Polskę, która może wam pomagać i już to czyni. W innych narodach te zainteresowania są rozproszone lub słabe, u nas stanowią jedność myśli, planów i działań. Bo my działamy, proszę pani; najlepszym dowodem są te nasze przekazy których tyle pani otrzymała. Są to zaledwie początki naszej z wami współpracy dla dobra - nie zawaham się powiedzieć - nie tylko naszej Ojczyzny, lecz całej przyszłości ludzkości i ziemi...
CZŁOWIEK, AŻEBY P0TĘPIĆ SIĘ, MUSI ZABIC W SOBIE WSZELKI CIEN MIŁOSCI8 IX 1986 r. Przeczytałam nekrolog o śmierci Adama Borysa, dowódcy batalionu „Parasol" w Powstaniu Warszawskim, i zapytałam Pana o niego.
- Moja córko, nie martw się o niego. Ja sam się o niego zatroszczyłem i jest już ze Mną. Nie od razu, lecz po krótkim przygotowaniu zabrałem go, bo wielu moich ukochanych synów prosiło za niego.
- Przecież on chyba nie był święty?
- Gdyby wasza nieskazitelność była warunkiem wstępu do mego królestwa, byłoby ono puste. Ale Matka moja, Królowa nieba i wasza Królowa w wieczności ma niezliczoną ilość poddanych, bo Ja dałem wam warunek możliwy do spełnienia - miłość. Miłością jest kochanie Mnie aż do śmierci, najczęściej aż do „śmierci za przyjaciół swoich", bo w każdym z nich żyję Ja. Wtedy nie mogę odrzucić nikogo, kto naśladował Mnie, a tylko - jeśli jest potrzeba oczyszczam go i oświecam. Wiesz teraz, ile milionów moich dzieci tą drogą, drogą ofiary z największego dobra otrzymanego ode Mnie z życia, doszło do domu miłości, swojej prawdziwej ojczyzny i swego źródła.