głębokiego jaru...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Najgorsze ze wszystkiego jest oczywiście "ja", które jest prawie wszechobecne i prawie nieoporne, choć poprzez swe głębokie zakorzenienie nie do końca...
- bitwie dostał takie straszliwe cięcie mieczem przez twarz, że mu wypłynęło lewe oko i na21resztę życia pozostała głęboka blizna...
- Uduchowienie, głęboka moralność, mądrość i wewnętrzne światło, a przede wszystkim miłość do świata i ludzi stanowią wzór i natchnienie dla tych,...
- Pahner wziął głęboki oddech i spojrzał na wielkiego Mardukanina...
- Ruszył tą drogą, zanurzając się w cień i głęboką ciszę...
- - Powinieneś być głęboko wdzięczny, George, za tę szczyptę realizmu...
- g³êbokoœci 4 tyœ...
- parÂł margraf — ale nie jeno przeto, jeno Âże przez OdrĂŞÂłacniej siÄ‚Åž przeprawiÄ‚Åš, w górnym biegu...
- z kominkiem z rzecznych kamieni, który zajmował połowę jego długości; na gzymsie znajdującym się na wysokości ramion mężczyzny stała...
- by, iż dopóki twórca żyje, dopóty ma szansÄ™ ocalenia swej godnoÅ›ci – nowymi dzieÅ‚ami...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Cienie rzucane przez te domostwa były tak mroczne, że przelatujące
wych marmurowych ścian, świadcząc niezbicie o przynależności reprezentowanych
nad głowami przechodniów promy miały nawet w ciągu dnia zapalone światła, roz-
Create PDF files without this message by purchasing novaPDF printer (http://www.novapdf.com)
9
Dave Wolverton
Ślub Księżniczki Leii
10
przez nie planet do Nowej Republiki. Kiedy hapański prom wylądował, na parterze za-
- Opanowałem ponad sześć milionów języków, generale - odezwał się z ubolewa-
legła cisza.
niem android - ale myślę, że musiało mi się coś zepsuć. Hapańska pani ambasador nie
Han podszedł do Mon Mothmy.
mogła powiedzieć tego, co usłyszałem. - Odwrócił się i ruszył w kierunku wyjścia. -
- Co się stało? - zapytał. - Dlaczego nie jest pani na parterze, na podium obok Le-
Niech licho porwie te moje zardzewiałe obwody logiczne! Proszę mi wybaczyć, ale
ii?
muszę się teraz oddalić w celu dokonania naprawy.
- Nie zostałam zaproszona na powitanie Hapan - odparła Mon Mothma. - Poprosili
- Zaczekaj! - zawołał za nim Han. - Daj spokój z naprawami. Chcę wiedzieć, co
jedynie o spotkanie z Leią. A ponieważ w okresie ostatnich trzech tysiącleci nawet Sta-
powiedziała.
ra Republika utrzymywała z władcami Hapan tylko sporadyczne kontakty, uznałam, że
- Proszę pana, nadal sądzę, że musiałem ją źle zrozumieć - upierał się Threepio.
lepiej będzie się nie narzucać i czekać, aż sami mnie zaproszą.
- Powiedz mi! - powtórzył bardziej stanowczo Han, a Chewbacca poparł go
- To bardzo rozsądne - oświadczył Han - tylko że jest pani wybraną przywódczy-
ostrzegawczym warknięciem.
niÄ… Nowej Republiki...
- No, jeżeli pan aż tak nalega... - odezwał się Threepio tonem, w którym nawet nie
- Ale królowa-matka Ta'a Chume czuje się zagrożona naszymi demokratycznymi
starał się ukryć urazy. - O ile moje czujniki działają poprawnie, przedstawicielka Hapan
zwyczajami - wpadła mu w słowo Mon Mothma. - Nie, myślę, że znacznie lepiej będzie
przytoczyła księżniczce Leii słowa swojej wielkiej królowej--matki: „Godna szacunku
pozwolić ambasadorom Ta'a Chume zwrócić się do nas za pośrednictwem Leii, jeżeli
Leio, ofiarowuję ci podarunki ze wszystkich sześćdziesięciu trzech światów Hapan. Ze-
jej zdaniem będą się czuli dzięki temu bardziej pewnie. Czy liczyłeś, ile Bitewnych
chciej przyjąć je i nacieszyć nimi swoje oczy".
Smoków przyleciało tu razem z resztą floty Hapan? Dokładnie sześćdziesiąt trzy - po
- Podarunki? - odezwał się Han. - To stwierdzenie wydaje mi się dosyć jedno-
jednym na każdą zamieszkałą planetę w całej ich gromadzie gwiezdnej. Nigdy jeszcze
znaczne.
się nie zdarzyło, by Hapanie nawiązywali z kimkolwiek stosunki od razu na tak dużą
- I takie w istocie rzeczy jest, proszę pana. Hapanie nigdy nie proszą o przysługę,
skalę. Podejrzewam, że będzie to najważniejszy kontakt, jaki nawiązały ze sobą nasze
zanim nie ofiarują komuś daru o takiej samej wartości - odrzekł nieco protekcjonalnie
ludy w ciÄ…gu ostatnich trzech tysiÄ…cleci.
Threepio. - Nie, martwi mnie tylko użycie słowa shakal, co oznacza „godna szacunku".
Han miał na ten temat co prawda inne zdanie, ale i tak czuł lekką urazę, że nie sie-
Królowa-matka nigdy nie użyłaby tego słowa wobec Leii, jako że Hapanie posługują
dzi teraz u boku Leii. Sam fakt, że i Mon Mothmę potraktowano w ten sam sposób,
się nim tylko wówczas, kiedy zwracają się do równych sobie.
sprawiał, że uznał to niemal za zniewagę. Nie miał czasu jednak rozmyślać o tym dłu-
- No cóż - zaryzykował Han. - Obydwie pochodzą przecież z królewskiego rodu.
żej, bo po chwili Hapanie zaczęli schodzić po opuszczonej rampie wahadłowca.
- To prawda - przyznał android - ale musi pan wiedzieć, że Hapanie ubóstwiają
Jako pierwsza ukazała się kobieta o długich, czarnych włosach i oczach onyksowej
swoją królową-matkę. Prawdę mówiąc, jeden z jej tytułów brzmi Ereneda, co znaczy:
barwy, które błyszczały w skierowanych na statek Hapan światłach. Miała na sobie
„Ta, która nie ma równej sobie". Widzi więc pan, że to nie byłoby logiczne, gdyby kró-
lekką suknię z połyskującego, brzoskwiniowego materiału, odsłaniającą jej długie nogi.
lowa-matka Hapan zwracała się do Leii jak do kogoś równego sobie.
Kiedy piękna kobieta skierowała się w stronę podium, dzięki umieszczonym na parte-
Han popatrzył w stronę opuszczonej rampy i zadrżał, jak gdyby przeczuwając, że
rze mikrofonom, przekazującym dźwięki na balkony, dało się słyszeć szmer podziwu,
za chwilę może wydarzyć się coś złego. Dudnienie bębenków niepokojąco przybrało na
który przeszedł przez zgromadzone tłumy.
sile. Zobaczył, jak z promu wybiegły trzy kobiety odziane w jaskrawe, niemal krzykli-
Zbliżyła się do Leii i przyklęknęła zgrabnie na kolano, nie przestając wpatrywać
we jedwabne szaty, niosąc wielki, opalizujący na perłowo pojemnik. Threepio wciąż
się w jej oczy. Głośno i wyraźnie odezwała się po hapańsku:
jeszcze powtarzał, kręcąc głową: „Naprawdę będę musiał oddać te obwody logiczne do
- Ellene sellibeth e Ta'a Chume: „Shakal Leia, ereneseth a'apelle seranel Hapes.
naprawy", kiedy trzy kobiety zbliżyły się do podium i przechyliły pojemnik, wysypując
Rennithelle saroon".
jego zawartość na podłogę. Zebranym z wrażenia zaparło dech w piersi.
Odwróciła się i sześć razy klasnęła w dłonie. Na ten sygnał z pokładu wahadłowca
- Tęczowe klejnoty z Gallinore!
zaczęły wysypywać się dziesiątki kobiet odzianych w złote, także błyszczące suknie.
Klejnoty błyszczały dziesiątkami barw od purpury do płonącego szmaragdu, jak
Biegły w kierunku podium. Niektóre grały na srebrnych fletach lub wybijały rytm na
gdyby żyły swoim życiem. Prawdę mówiąc, te drogocenne cacka nie były wcale ka-
bębenkach, inne śpiewały głośno bardzo wysokimi głosami, powtarzając w kółko: Ha-
mieniami, a opartymi na krzemie formami życia emitującymi własne, specyficzne świa-
pes, Hapes, Hapes.
tło. Stwory te, noszone najczęściej jako medaliony, potrzebowały aż tysiąca lat na to,
Mon Mothma zaczęła wsłuchiwać się uważnie w tłumaczenie słów Hapan na język