- Główny wojownik tej bandy, Shok Choka, chce podjąć wyzwanie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- — Chce pan powiedzieć, że rurę założono, kiedy nie było jeszcze krateru ani tego wąwozu? — spytałem...
- o mnie ex re mojego stanowiska w sprawie reformy rolnej, e jestem jakzodziej, co chce wyj z cudzej kieszeni zegarek i da go komu innemu...
- lękam, siedzieć będę, dopóki od brata nie otrzymam wiadomości, co chce, abym z sobą po- stanowiła...
- Nigdy więcej tego nie chcę, myślała, leżąc w ciemności...
- - Chcę się z nim spotkać, porozmawiać z jego ośrodkiem świadomości - sprecyzował...
- - Chcę odkryć twoje przesłanki - wyjaśniła Ayn...
- - Tak dobrze, Jacques? Tak bardzo chcę cię spróbować...
- Podczas tej drogi zrozumiała, że chcę się z nią ożenić...
- W 2002 roku jedno z głównych źródeł informacji medycznych, „The New England Journal ofMedicine”, opublikowało artykuł pod tytułem Migraine - Current...
- - Chce mi się jeść...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Silniki Jainy wróciły do stanu on-line i wtedy dziewczyna zorientowała się, że nie
- Powiedz, że przyjmuję.
umrze - a przynajmniej jeszcze nie teraz. Czuła oczywiście ogromną wdzięczność z
- Nie - odparł Anakin. - Powiedz, że to ja przyjmuję. Powiedz, że na Yavinie Czte-tego powodu, a kiedy w chwilę potem Dwójka i Dziesiątka zabrali jej skoczki z ogona, ry zabiłem wielu wojowników. Powiedz, że walczyłem u boku Vui Rapuunga. Po-była wręcz w ekstazie. Udowodniła to, przysmażając dwa skoczki przylepione do wiedz, że domagam się swoich praw do walki, inaczej zaniosę ich imiona bogom jako Dziewiątki.
imiona tchórzy.
Ale najlepszym widokiem była eksplozja Wampy. Rozerwał się na osiem syme-Nom Anor wykrzykiwał coś po yuuzhańsku chrapliwym głosem, ale wojownicy trycznych płyt, które uniosły się na zewnątrz powierzchni ogromnej kuli ognia. Fala zdawali się prawie zapominać o jego istnieniu. Byłoby to może nawet śmieszne, gdyby naładowanych cząstek owiała ją z prędkością światła, emitując dość zakłóceń, aby pra-sytuacja nie była tak tragiczna.
wie - ale nie całkiem - zagłuszyć okrzyk radości Gavina.
Tahiri tłumaczyła, a Anakin wystąpił naprzód z płonącym mieczem świetlnym.
Potem Łobuzy już tylko podobijali pozostałe skoczki - bez koordynatora wojenne-Pozostali odsunęli się w tył, tworząc krąg. Shok Choka wszedł do środka.
go, który prawdopodobnie znajdował się na Wampie, nie miały zbyt wiele do powiedzenia. Resztki Eskadry Łobuzów zmieniły szyk.
Stracili Trójkę i Czwórkę, a Ósemka kuśtykała na jednym uszkodzonym silniku.
- Tuzin, a wam jak poszło? - zapytał Gavin.
Głos Kypa z trudem przedzierał się przez równomierne pulsowanie zniekształceń grawitacyjnych.
- ...straciłem pięć myśliwców. Mogę... spieszcie się, bo się spóźnicie na imprezę.
- Czekaj na nas, Tuzin, już tam lecimy.
I jeszcze jeden piękny widok. „Ralroost", wracający do normalnej przestrzeni w całej chwale, a za nim dwie korwety i ciężki krążownik.
- Kre'fey jest tutaj - zagrzmiał głos admirała. - Gratulacje, Łobuzy. Doskonała robota. Jeśli nie macie nic przeciwko temu, oczyścimy teraz drogę do naszego głównego celu.
- Admirale - odparł Gavin - nie mamy nic a nic przeciwko temu. Jaina podążyła za
„Ralroostem" i zanurkowała dziobem prosto w słońce.
- Uderzymy! - zakwiczał C-3PO.
- Taki jest ogólny zamysł, profesorku - potwierdził Han. „Sokół" uderzył w jeden bok modułu towarowego - dwa szybkie strzały z przednich laserów uwolniły go i puści-
ły w dryf. Teraz Han włączył główne silniki „Sokoła Millenium" i dał pełną moc. Kon-
195
Greg Keyes
Ostrze Zwycięstwa II - Odrodzeni
196
tenerowiec ruszył przed siebie, kierując się wprost na statek przechwytujący Yuuzhan Anakin zatrzymał się, uśmiechnął lekko i wszedł w zasięg wojownika.
Vong. „Sokół" zagrzechotał jak metalowe łożysko w klatce vortha, ale Han utrzymał
Yuuzhanin ruszył szybciej, niż mógł to zarejestrować wzrok, tnąc w dół sztywnym dziób statku w stabilnej pozycji.
amphistaffem. Miecz Anakina zamruczał, chłopiec uniósł go w wysokiej, szerokiej
- Co, do wszystkich gwiazd, się tam dzieje?! - darła się Leia do interkomu.
blokadzie. Choka, przewidując ten ruch, zatrzymał cięcie w pół i próbował dźgnąć
- Uważaj tylko na skoczki. Zaraz je zobaczymy.
Anakina w gardło. Chłopiec cofnął się, opuścił blokadę szerokim, zamaszystym ru-Miał rację - „Sunulok" nie potrzebował wiele czasu, żeby się zorientować, że Han chem, jakby bronił się przed dwoma, a niejednym przeciwnikiem. Sprawiło to, że broń coś knuje. Z wyciem nadleciały skoczki koralowe, kierując się zarówno na kontenero-Choki znalazła się zbyt daleko, by mógł wyprowadzić trzeci cios. Musiał zwrócić się w wiec, jak i na „Sokoła". Dygotanie „Sokoła" przybrało odmienne tony, kiedy wybuchy kierunku Anakina i Tahiri. Jego wciąż żywe ostrze cięło tak mocno, że rozdarło ścianę i plazmy zaczęły zjadać jego tarcze. Decydującym czynnikiem okazał się jednak długi tylko o włos minęło Corrana.