dziedziną, w której rozstrzygającą rolę odgrywa nieskrępowana myśl...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Ogniem i mieczem - Tom I Rozdzial VI- Mości książę - odparł Bychowiec - łaska to wysoka waszej książęcej mości, że mogąc rozkazać, na moją wolę to zdajesz, której łaski nie...
- Przepis ten ma na względzie umowę, w której jedna strona — nazywana w literaturze przyrzekającym lub gwarantem — przyrzeka drugiej stronie — nazywanej w doktrynie...
- uśmierzyć bizony, gdy klatki przez dłuższy czas pozostaną odkryte?Tymczasem orszak zbliżył się do pierwszej klatki, przy której trzymało...
- zwierzchnika; utwierdzając nadanie panującego swym konsensem i pieczęcią repre-zentował on instytucję, której potrzeby i uprawnienia odróżniano od potrzeb...
- Co mówi nazwa? Najgłębsze korzenie słowa reportaż tkwią w łacinie, w której przedrostek re- oznaczał 'na nowo, cofając się', zaś czasownik porlare - 'nosić'...
- Plantagenetowie – dynastia angielska, ktĂłrej panowanie (XII–XV w...
- system funkcyjnyków zgodnie z przyjętymi założeniami in-terwałowymi tworzy -> skalę muzyczną, na której opiera się muzyka danego środowiska kulturowego w danym...
- dÂłuÂższy czas, aÂż los przywiĂłdÂł nas na pewnÂą piĂŞknÂą wyspĂŞ, na ktĂłrej rosÂły kĂŞpy drzew uginajÂących siĂŞ pod ciĂŞÂżarem dojrzaÂłych owocĂłw, gdzie unosiÂł...
- Ossendowskiego, Roericha, a szczególnie The Coming Race Bulwera Lyttona, z której niewątpliwiezaczerpnął wiele faktów na użytek swych opowieści,...
- Obrzuca mnie przelotnym spojrzeniem, potem zaglÄ…da do skrzynki, w ktĂłrej trzyma cebulki przeznaczone do selekcji...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Wedle Spinozy swoboda myślenia w niczym nie narusza statusu prze-
konań religijnych i nie ma powodu, dla którego prymat rozumu w sferze
publicznej miałby budzić obawy ludzi niepokojących się o losy religii.
„Nabrałem tedy przekonania - pisał - że Pismo św. pozostawia
całkiem w spokoju wolność myślenia i nie ma nic wspólnego z filozofią".
Filozofia jest samowystarczalna; stanowi źródło prawd, które powinny się
stać wyłączną podstawą działań w sferze publicznej. Celu tego, Spinoza
nie ma tu żadnych wątpliwości, nie uda się jednak osiągnąć bez poważnego
wysiłku. Polityka ma bowiem bardzo wiele wspólnego z wiarą i trudno
wykorzenić nawyki dające przewagę przeświadczeniom nie szukającym
żadnego usprawiedliwienia w rozumie. „Wszyscy ludzie - stwierdza
Spinoza - są z natury skłonni do zabobonu". Wiara jest na ogół
wygodniejsza niż trudy myślenia. Dogmaty wykazują zdumiewającą
odporność. Bardzo też łatwo zwieść ludzi pozorami świętego majestatu.
„Nic tak skutecznie nie panuje nad tłumem jak zabobon. Dlatego łatwo
go doprowadzić pozorami religijnymi bądź do tego, aby czcił swych
monarchów jakby bogów, bądź do tego,
203
Historia myśli polityczno-prawnej
aby ich przeklinał i nienawidził". W poglądach tych widać wpływ Ma-
chiavellego, którego Spinoza traktuje z wielką rewerencją, tytułując
„bardzo bystrym Machiavellim". Autor Traktatu docenia siłę religijnych
przeświadczeń i zdaje sobie sprawę z faktu, jak wiele może uczynić
powiązany z wiarą kult wartości. Uczucia religijne są więc wykorzysty-
wane nader chętnie jako dźwignia posłuszeństwa. Żerując na nich, władza
wspina się na wyżyny świętego majestatu. Nigdy nie brakuje tych, którzy
„usiłują za pomocą pozorów religijnych odwrócić umysły tłumu".
Dla Spinozy ustrojem w największej mierze odpowiadającym wymo-
gom rozumu jest demokracja. Wszyscy bowiem, jako istoty rozumne,
mogą urzeczywistniać w jego ramach swe powołanie. Tu podległość
prawu ma charakter całkowicie świadomy i dobrowolny. Wszyscy są
twórcami prawa, wszyscy z własnej woli poddają się władzy rozumu.
Demokracja urzeczywistnia wolność pojmowaną jako uznanie bezape-
lacyjnej władzy racjonalnej konieczności. Z drugiej strony jednak właśnie
demokracja stwarza najwięcej okazji do manipulacji umożliwiającej
„odwracanie umysłów tłumu". Dlatego też, zdaniem Spinozy,
państwo, mając na celu utrzymanie pokoju, powinno sprawować nadzór
nad zewnętrznymi formami praktyk religijnych.
Człowiek jest wedle Spinozy istotą dbającą przede wszystkim o własne
korzyści. O jego postępowaniu decydują namiętności. Ludzie -
wywodzi - na ogół nie „kierują się zdrowym rozsądkiem, lecz po naj-
większej części pożądają czegoś i uważają coś za użyteczne, podlegając
chuciom i wzruszeniom" (Traktat teologiczno-polityczny). Każdy ma za-
wsze na względzie korzyść najbardziej bezpośrednią. Przeważają pra-
gnienia o charakterze samolubnym. A ponieważ „wszyscy jednakowo
chcą być pierwszymi, to wpadają w walkę i usiłują zgnębić się wzajemnie
według możności" (Traktat polityczny).
W jaki więc sposób może powstać państwo? Co to znaczy, iż do jego
powstania przyczynia się rozum? Spinoza nie potępia namiętności. Pa-
miętajmy o substancji - ostatecznie wszystko przecież stanowi przejaw
wszechogarniającej jedności. Namiętności są częścią natury; nie można
ich bezpowrotnie wyrugować. Biada filozofom, którzy „pojmują szar-
piące nas namiętności jako występki" (Traktat polityczny). Ten błąd po-
wodował, że „po największej części zamiast etyki pisano satyrę". Łudź-
Wiek XVII
kie działania nie staną się nigdy wolne od balastu namiętności. Kto
myśli o tym, aby ludzie „żyli według wskazówek rozumu, ten majaczy o
złotym wieku poetów albo o jakiejś bajce". A jednak rozum nie jest
bezradny. Wiele może „osiągnąć w powściąganiu i miarkowaniu wzru-
szeń". „Miarkując wzruszenia", ludzie kierują się perspektywą trwałej,
odleglejszej korzyści, którą zapewnić może życie w ramach państwa.
Wyjaśniając „cel stanu społecznego", Spinoza pisze: „celem tym nie jest
nic innego, jak pokój i bezpieczeństwo życia". Nie zgadza się wszakże z
Hobbesem w ocenie zasadniczego motywu decydującego o porzuceniu
stanu natury. Nie jest nim s t r a c h . „O państwie, którego poddanych
powstrzymuje strach od schwytania za oręż, można prędzej powiedzieć,
że nie ma w nim wojny, aniżeli że panuje w nim pokój" (Traktat polityczny).
Mechanizm zgodnego współdziałania jest o wiele subtel-niejszy. „Pokój -
twierdzi Spinoza - nie jest brakiem wojny, lecz cnotą, która powstaje z siły
ducha". Państwo ma więc mobilizować szlachetniejszą stronę ludzkiej