Ogniem i mieczem - Tom I Rozdzial VI- Mości książę - odparł Bychowiec - łaska to wysoka waszej książęcej mości, że mogąc rozkazać, na moją wolę to zdajesz, której łaski nie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Być może, iż tu właśnie odkryjemy jeszcze dziedzinę naszego wynalazku, dziedzinę, w której zdobyć się możemy jeszcze na oryginalność, naprzykład [!] jako parodyści...
- Przepis ten ma na względzie umowę, w której jedna strona — nazywana w literaturze przyrzekającym lub gwarantem — przyrzeka drugiej stronie — nazywanej w doktrynie...
- uśmierzyć bizony, gdy klatki przez dłuższy czas pozostaną odkryte?Tymczasem orszak zbliżył się do pierwszej klatki, przy której trzymało...
- Zaistnienie filozofii jako dziedziny kultury narodowej, w której nacja wyra|a swój [wiatopogld, byBo mo|liwe, pojawiB si bowiem system okre[lonych poj i metod
- zwierzchnika; utwierdzając nadanie panującego swym konsensem i pieczęcią repre-zentował on instytucję, której potrzeby i uprawnienia odróżniano od potrzeb...
- Co mówi nazwa? Najgłębsze korzenie słowa reportaż tkwią w łacinie, w której przedrostek re- oznaczał 'na nowo, cofając się', zaś czasownik porlare - 'nosić'...
- Plantagenetowie – dynastia angielska, ktĂłrej panowanie (XII–XV w...
- system funkcyjnyków zgodnie z przyjętymi założeniami in-terwałowymi tworzy -> skalę muzyczną, na której opiera się muzyka danego środowiska kulturowego w danym...
- dÂłuÂższy czas, aÂż los przywiĂłdÂł nas na pewnÂą piĂŞknÂą wyspĂŞ, na ktĂłrej rosÂły kĂŞpy drzew uginajÂących siĂŞ pod ciĂŞÂżarem dojrzaÂłych owocĂłw, gdzie unosiÂł...
- – I kto o to pyta, taki ostroĹĽny urzÄ™das, jak ty? Nikogo nie napotkaliĹ›my, wiÄ™c z nikim nie walczyliĹ›my – odparĹ‚ sztywno rycerz...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Podziękujże przyjacielowi - rzekł książę zwracając się do Skrzetuskiego - i idź gotować się do drogi.
Skrzetuski istotnie dziękował gorąco Bychowcowi, a w kilka godzin potem był gotów. W Łubniach od dawna trudno już mu było wysiedzieć, a ta ekspedycja dogadzała wszelkim jego życzeniom. Naprzód miał zobaczyć Helenę, a potem - prawda, że trzeba było się od niej na dłuższy czas oddalić, ale właśnie taki czas był potrzebny, by drogi po niezmiernych deszczach stały się dla kół możliwe do przebycia. Prędzej kniahini z Heleną nie mogły zjechać do Łubniów, musiałby więc Skrzetuski albo w Łubniach czekać, albo w Rozłogach przesiadywać, co byłoby przeciw układowi z kniahinią i - co więcej - obudziłoby podejrzenia Bohuna. Helena prawdziwie bezpieczną przeciw jego zamachom mogła być dopiero w Łubniach, gdy więc musiała koniecznie jeszcze dość długo w Rozłogach pozostawać, najlepiej wypadało Skrzetuskiemu odjechać, a za to z powrotem już pod zasłoną siły wojskowej książęcej ją zabrać. Tak obrachowawszy kwapił się namiestnik z wyjazdem i ułatwiwszy wszystko, wziąwszy listy i instrukcje od księcia, a pieniądze na ekspedycję od skarbnika, dobrze jeszcze przed nocą puścił się w drogę mając z sobą Rzędziana i czterdziestu semenów z kozackiej książęcej chorągwi.