Cortegiane lub z francuska courtisane swym źródłosłowem odnoszą się do dworu, bo w ów czas dwór staje się miejscem zdobywania i sprawowania władzy...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- człowiek czuje siępewniejszy w lasach pełnych dzikiego zwierza aniżeli wWarszawie, „gdzie sądowe pałace, gdzie majestat, gdzie miejsce sejmowe”...
- Służy też temu miejscu i ono, cośmy w pytaniu: Jeśli czarownicy czary swoje zawsze z szatanami odprawują? powiedzieli, gdzie położyła się przeszkoda trojaka,...
- - Wy, Ukraińcy, zawsze sobie dziwne miejsca na obronę ojczyzny wybieracie!Stopniowo gdy wino zaczęło działać ich rozmowa wkraczała na coraz bardziej...
- wwczas sygna, ktry jestrozkazem- dla satelity i ktry po chwili dociera do miejsca przeznaczenia...
- Kenneth od dziecka kochał to miejsce równie mocno, jak kochał matkę...
- W tym miejscu naley przynajmniej par sw powiedzie o sowie "zainteresowania", ktre obecnie w potocznym uyciu stao si terminem wytartym i martwym...
- Zanim jeszcze David skończył mówić, Cantor zerwał się z miejsca tak gwałtownie, że przewrócił krzesło, na którym przed chwilą siedział...
- Kiedy skończyłem i usiadłem, pewien mężczyzna, siedzący w trzecim rzędzie ławek, podniósł się ze swego miejsca i ruszył w moją stronę...
- Wszystko to odbywało się w obrębie rodziny: jednych krewniaków strącano i na to miejsce wchodzili natychmiast drudzy, czekający na swoją kolej i obiecujący...
- Ribbentrop oświadczył, że ma do mnie wielkie zaufanie (w tym miejscu omal nie spadłem z krzesła) i że jest gotów uczynić wszystko, aby zabezpieczyć mi...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
To o łaski dworu, jego przychylność, o godne na nim miejsce będą ludzie zabiegać. Tam się skupia światło wiedzy i potęgi. To renesansowa nowość: rośnie liczba doradców, urzędników, zarządców - tworzy się charakterystyczny aparat władzy. Przetrwa on kilkaset lat, nim kres położą mu rewolucje.
Castiglione pisze swój traktat // Cortegiano, który spolszczył Górnicki pod tytułem Dworzanin. Na dworze dobrze czują się dworacy i kurtyzany. Rola seksu w walce o wpływy i władzę nie została nigdy wyczerpująco opisana. Nikt jednak nie ośmiela się twierdzić, że była mała.
29
Kiedy Thomas Coryat, szesnastowieczny angielski podróżnik, odwiedził Wenecję, naliczył
tam dwadzieścia tysięcy profesjona
listek, dam, które -jak się wyraził- „tak są bliskie upadku, że gotowe są otworzyć swój kołczan dla każdej strzały.41 Procent panien świadczących erotyczne usługi musiał być znaczny. Były wśród nich również cudzoziemki, skoszarowane w specjalnych domach i pobierające wynagrodzenie miesięcznie. Były też rodowite wenecjan-ki. Zawód ten przechodził
niekiedy z matki na córkę. Te, kiedy już osiągnęły wiek nadający się do rozpoczęcia pracy, były prezentowane przez dumne matki w maju, na kwiatowych targach. Pełen kwietnych zapachów targ na dziewice torował tym wykształconym adeptkom drogę do elity zawodu.
Stały za tym i władza, i pieniądze. Dlatego też obcowanie z nimi nie było tanią przyjemnością. Pewien podróżnik zanotował:
To kosztowny handel; nie można nabyć dziewicy taniej niż za sto pięćdziesiąt złotych escudos, na roczne użytkowanie. Za dwieście można już dokonać dobrego wyboru.42
Nie była to droga kariery, która spotykała się ze społecznym potępieniem. Przeciwnie, miała wysokie i dobre notowania. Nie dziwi też, że ogromnie szanowano Margeritę Emilianę, która z pieniędzy zarobionych łóżkowym trudem ufundowała klasztor braciom augustianom.
Cytowany już Croyat daje nam taki obraz:
Nade wszystko czaruje ona poprzez dźwięki, jakich dobywa ze swej lutni, oraz swoim równie kuszącym głosem. Taka jest wenecka kurtyzana, znakomita retorka, najbardziej elagan-cka w sztuce prowadzenia rozmowy, czego bowiem nie uda się jej występami, to osiągnie za pomocą retoryki. Tak że w końcu schwyta cię w pułapkę i zawiedzie do sypialni, gdzie wszelkie rozkosze staną otworem.
Osobliwe to czasy, gdy sztuka wysławiania się była najbardziej kuszącym powabem.
Należy pamiętać, że wykształcenie, dworność i kunszt wymowy były wtedy dobrami rzadkimi - więc i cennymi. Kobieta chętna zaspokoić mężczyznę seksualnie nie była niczym szczególnym; kobieta natomiast władna zaimponować mu intelektualnie była cennym wyjątkiem. Szkoły i uniwersytety były wszak przed damami zamknięte. Nasz podróżny musiał mieć też inne przygody, mniej szczęśliwe i mniej związane z retoryką, skoro dalej tak pisał:
Ale strzeż się wdawać z nią w poufałości w rozmowie. Ta córa Słońca jest zimna i przebiegła. Nade wszystko zaś nie staraj się dawać jej solarium iniquitatis (opłatę za grzech) niższą, niż jej przyobiecałeś, bądź też chyłkiem zbiec od niej; ona wtedy albo spowoduje, że jej Ruffiano poderżnie ci gardło, jeśli zdybie cię gdzieś w mieście, lub też sprawi, że zostaniesz aresztowany i wtrącony do lochu, w którym przebywać będziesz dopóty, dopóki nie zapłacisz jej wszystkiego, cóżeś był obiecał.43
Jak widać, zawód ten cieszył się opieką, tak indywidualną, jak i municypalną.
Oczywiście renesansowa piękność musiała mieć jasne włosy. To, iż mężczyźni wolą blondynki, wiadomo nie tylko z opowiadania Anity Loos, nie tylko z filmu Howarda Hawksa z Marilyn Monroe i Jane Russel. Wiadomo to także z badań przeprowadzonych w 1968 roku w Stanach. Okazało się wtedy, że 68 procent Amerykanów ma takie właśnie preferencje.44