Było to nadal za mało jak na ich potrzeby, „wszystko było wspaniale zorganizowane, bardzo zabawne zupełnie inaczej niż obecnie jest zorganizowane nasze centrum...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- — Splamił go? Splamił?— Bardzo dba o osobistą czystość...
- Wszystko zaczyna się bardzo prosto, bo system liczbowy Majów jest całkiem prosty: jedynkę oznaczali kropką, dwójkę dwiema kropkami- i tak dalej...
- przed laty wieloma przywiózł mu w prezencie pewien bardzo wielki kupiec wprost z Gdań- ska, tliły się kawałki tego czarnego tytoniu, który nosi na paczce...
- Chociaż trenowałem i trenowałem godzinami, nie przypuszczałem, że dwanaście zaledwie minut walki może trwać tak bardzo długo...
- Kto wie, jak działa na proste katolickie umysły eksponowana w mediach świetność beatyfikacji i kanonizacji, jak bardzo wyraża się w kanonizacjach określona...
- W ciągu trzech pierwszych miesięcy od czasu przeniesienia się do nowej siedziby byłem wciąż bardzo zajęty i prawie nie widywałem mego przyjaciela Holmesa...
- Król Azis milczał bardzo długo, tylko drgania nagłe biegły przez jego twarz na znak, że bije serce królewskie i że się lęka...
- szczęśliwy i bezpieczny – stwierdza, że jest zadowolony, a nawet bardzo zadowolony ( Jak dobrze)...
- Brezovsky wstał i zwrócił się do adwokata: - Niestety, będziemy zmuszeni zatrzymać pana Lebovitza, bo może okazać się bardzo ważnym świadkiem...
- W przypadku immobiliserw bardzo wana jest bezpieczna konstrukcja i uycie wysokiej jakoci komponentw, gdy urzdzenia te wpywaj w sposb bezporedni na...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
W tym początkowym okresie, system pracował w ten sposób, że zamówienia były gromadzone bezpośrednio w magazynie, gdzie byty umieszczane w pojemnikach z etykietami z nazwiskami poszczególnych klientów. Można było przejść przez magazyn i przyjrzeć się grupom książek, które stanowiły zamówienia klientów. Patrzenie na kombinacje książek kupowanych przez ludzi „było bardzo interesujące,” powiedział Bezos. „Pewnego dnia zobaczyłem zamówienie składające się z trzech książek, w tym 101 sposobów kochania swej żony, 101 sposobów kochania swego męża, Planowanie Urlopu na Hawajach - Przewodnik. Spojrzałem na to zamówienie i powiedziałem, ‘Myślę, że wiem, co się tutaj święci.’ „
Na początku marca 1996 roku, Amazon.com przeprowadził się po raz drugi w ciągu pięciu miesięcy. Tym razem zaledwie parę bloków dalej na północ na First Avenue South 2250, do dwukondygnacyjnego budynku o powierzchni 17.000 stóp kwadratowych z dużą, otwartą powierzchnią magazynową. „Jeff powiedział, że w tym budynku będziemy tylko przez sześć miesięcy; najwyżej dziesięć,” wspominał Barton-Davis. „Shel i ja zastanawialiśmy się, o czym on mówi. Weszliśmy do tych pomieszczeń i pomyśleliśmy, ‘Chyba żartujesz. Nie ma mowy, abyśmy zapełnili to w sześć miesięcy.’ Nikt specjalnie nie ekscytował się tą nieruchomością, ale była najlepsza, jaką mogliśmy znaleźć. Dysponowała dużą przestrzenią, kilkoma biurami i miejscem na ekspansję. Wyglądało to tak, jakby tam było mnóstwo miejsca na rozwój przez całe lata. Jednak w rzeczywistości nie zajęło to wiele czasu, zanim te pomieszczenia zostały całkowicie zapełnione. Pięć miesięcy było właściwą odpowiedzią.”
Na początku 1996 roku Amazon.com był na najlepszej drodze do osiągnięcia rocznych dochodów w wysokości 5 milionów dolarów. „Zaczęliśmy dostrzegać, jak szybko rozwijało się to przedsięwzięcie bez naszego mieszania w garnku,” powiedział Dillon.
WEJŚCIE INWESTORÓW
Na początku 1996 roku, Ramanan Raghavendran, który był głównym udziałowcem w General Atlantic Partners, dużej firmie inwestycyjnej mieszczącej się w Greenwich, w stanie Connecticut, surfował po sieci i wszedł na stronę Amazon.com, która w gruncie rzeczy wciąż pozostawała nieznana dla szerszego kręgu. „Podniosłem słuchawkę i zadzwoniłem do Jeffa Bezosa,” powiedział Raghavendran, który był pierwszym reprezentantem funduszu inwestycyjnego venture capital. Raghavendran był odpowiedzialny za inwestycje związane z Internetem dokonywane przez General Atlantic, firmę specjalizującą się w inwestowaniu w przedsiębiorstwa zajmujące się oprogramowaniem komputerowym. „Odbyłem z Jeffem wspaniałą rozmowę. Byliśmy w bardzo dobrych stosunkach jak starzy przyjaciele, ponieważ całkowicie uwierzyłem w jego wizję.”
Następnie Raghavendran musiał przekonać swą firmę, że Amazon.com to dobra inwestycja. „Było to trochę jak wyzwanie, ponieważ General Atlantic inwestuje na późniejszym etapie rozwoju przedsiębiorstwa, a Amazon.com był przedsiębiorstwem w bardzo wczesnej fazie rozwoju,” powiedział Raghavendran.
„Zdziwiliśmy się, że ktoś mógł się nami zainteresować,” stwierdził Dillon. „Zaraz potem, Jeff zapytał: ‘Co to ma znaczyć? Ile jesteśmy naprawdę warci?’ „
Raghavendran i kilka osób z General Atlantic poleciało do Seattle na spotkanie z Bezosem, Albergiem i Bilionem. „Nadal bardzo nam się podobało to przedsięwzięcie, a szczególnie Jeff,” wspominał Raghavendran. Niedługo po tym, Raghavendran zadzwonił do Bezosa z Hong Kongu i przedstawił mu warunki umowy pomiędzy Amazon.com, a General Atlantic. Dillon przypomniał sobie, że prawdopodobnie General Atlantic zaoferował zainwestowanie l miliona dolarów przy kapitalizacji rynkowej Amazon.com wynoszącej 10 milionów dolarów. Raghavendran, który jest obecnie głównym udziałowcem w Insight Capital Partners, odmówił potwierdzenia tych liczb, ale przyznał, że „rozmiar inwestycji był większy ,niż ten o którym wspomniał Dillon. Jednak zakres oszacowania nie był daleki od tego, o którym myśleliśmy.”
Oferta General Atlantic była dla Amazon.com punktem zwrotnym. „Sądziliśmy, że byłoby fantastycznie, jeśli zdobędziemy 20 czy 30 milionów dolarów,” powiedział Alberg. Amazończycy zrozumieli, że Jeśli chcą nam dać pieniądze, to sensownie byłoby zabrać więcej pieniędzy i rozbudować to przedsiębiorstwo tak szybko, jak tylko możemy,” powiedział Dillon. „Kiedy po raz pierwszy związałem się z tą firmą, Jeff nastawiał się na jak najszybsze osiągnięcie zysku.” Jednak kiedy zaczęliśmy otrzymywać telefony od firm venture capital, dyrektorzy Amazon.com dotarli do czegoś, co Dillon określił jako „punkt zwrotny.” Wtedy „przestaliśmy myśleć o zyskach i zaczęliśmy myśleć o zdobyciu dominującej pozycji na rynku” i o stworzeniu przedsięwzięcia wartego wiele miliardów dolarów. „Powoli sobie uświadamialiśmy, że to jest czymś znacznie większym niż kiedykolwiek myśleliśmy, że to my jesteśmy liderem rynkowym i zamierzamy zrobić wszystko, aby zachować tę pozycję. W końcu podjęliśmy decyzję: ‘Wchodzimy w to! Stworzymy sieć franchasingową i zrobimy to dobrze.’ Zmieniliśmy całkowicie swe nastawienie na takie, które było napędzane własnym rozpędem. Dysponowaliśmy rozpędem i należało go utrzymać. Potrzebowaliśmy pieniędzy. Musieliśmy zrobić jako pierwsi ogólnokrajową kampanię reklamową.”