spodziewanymi strzałami artylerzystów atakowanej fregaty...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Należało się spodziewać, że ze wszystkich Verealów przede wszystkim don Diego uszanuje świętość tradycji, tymczasem właśnie don Diego stał się sprawcą...
- Gdyby tego rodzaju wydarzenie zaszło pierwszej nocy, zaraz pomyślałbym o zmarłych mnichach, lecz teraz najgorszego gotów byłem spodziewać się po...
- Verin pokiwała głową, jakby takiej właśnie spodziewała się odpowiedzi...
- Na znak wdzięczności Mara pomachała artylerzystom...
- kaporą za twój najmniejszy paznokietek! Wysłuchawszy mnie dziewczyna wybuchnęła śmiechem łotrzycy, zatrzasnęła mi drzwi przed samym nosem,...
- na ziemię i znów zapanowała cisza...
- człowiek czuje siępewniejszy w lasach pełnych dzikiego zwierza aniżeli wWarszawie, âźgdzie sądowe pałace, gdzie majestat, gdzie miejsce sejmoweâ...
- 91
- Wypisawszy na swych sztandarach hasła antypaństwochodowe, wołając, że lepiej zginąć niż iść na wcielenie w głąb łydy czy brzucha wieloraba, by styrać się...
- function makePath(formObj) { var fontName = imagePath + formObj...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Skręcam w lewo! - krzyknęła i szarpnęła drążek.
Idealnie. Jaina zbliżała się do niego tak szybko, że nieprzyjacielski pilot Ogniste pociski minęły jej czteroskrzydłowiec z prawej strony. Jaina zerknęła tam prawdopodobnie nawet nie uświadomił sobie, iż dzieląca ich odległość zmalała do i dostrzegła kątem oka koralowego skoczka, który przemknął obok jej maszyny. Z
zaledwie dziesięciu kilometrów.
otworów wyrzutni nieprzyjacielskiego myśliwca wciąż jeszcze wylatywały płomieniste Strzał był trudny, ale Jaina skupiła się i zaczęła działać jak automat. Zadarła dziób kule. Jaina zatoczyła ciasny łuk i zajęła pozycję za rufą koralowego skoczka.
swojego czteroskrzydłowca i przycisnęła spust wszystkich czterech laserowych działek.
Wystrzeliła pocisk, ale dovin basal wessał go w głąb grawitacyjnej anomalii. Pilot Koralowy skoczek rozpadł się na kawałki, a Jaina niemal w tej samej chwili yuuzhańskiego myśliwca zapewne się zorientował w sytuacji, gdyż raptownie przemknęła obok chmury płonących okruchów. Kilka sekund później ogromna fregata, przyspieszył i uciekł.
od której kadłuba raz po raz odrywały się śmiercionośne błyskawice spójnego światła,
- Dzięki, „Bliźniacze Dwa” - odezwała się Jaina.
mignęła pod spodem kadłuba jej maszyny.
Wciąż jeszcze czuła, że jej serce wali jak młotem. Domyślała się, że seria
- „Bliźniacze Dwa”, wykonuję zwrot w prawo - odezwała się Jaina.
wystrzelonych chyba na oślep przez Val laserowych błyskawic wystraszyła Zamierzała wprawić swój myśliwiec w ruch obrotowy, żeby się pozbyć
nieprzyjacielskiego pilota nie mniej niż ją.
yuuzhańskich skoczków, których piloci mogliby chcieć zaatakować ją od strony rufy.
Spędziła kilka gorączkowych sekund, starając się odnaleźć podwładnych. Chciała Musiała jednak uprzedzić o manewrze lecącą z boku i za rufą jej czteroskrzydłowca sprawdzić, czy po pierwszym ataku piloci Eskadry Bliźniaczych Słońc zdołali mniej doświadczoną koleżankę, w obawie że niedoświadczona pilotka mogłaby się zachować szyk i czy mogą szybko rozpocząć drugi atak. Z radością przekonała się, że spóźnić z wykonaniem takiego samego zwrotu.
żaden nie został trafiony. Jej podopiecznym udało się zniszczyć siedem koralowych
- Zrozumiałam, „Bliźniacze Jeden” - odparła skrzydłowa.
skoczków.
169
Walter Jon Williams
Szlak Przeznaczenia
170
Uświadamiała sobie, że Yuuzhan Vongowie wiedzą już o ich obecności.
Młoda Solo podziękowała z głębi serca automatowi, który posłał zbawczy strzał, a Zauważyła, że od rojących się wokół liniowych okrętów Nowej Republiki punkcików potem zatoczyła obszerny łuk. Oddalając się od „Odległego Grzmotu”, przyspieszyła, odłączyły się dwie eskadry nieprzyjacielskich myśliwców. Zrozumiała, że ich piloci są żeby szybciej opuścić niebezpieczną strefę.
gotowi do walki z nowymi przeciwnikami, kiedy ci zdecydują się rzucić do następnego
- Dowódco Bliźniaczych, jesteś atakowana! - usłyszała nagle podniesiony głos ataku.
Tesara. - Uważaj na swoją szóstą!
- Lowie, leć za mną - rozkazała. - Tesarze, będziesz nas osłaniał i utrzymywał
- Zwrot w lewo! - krzyknęła Jaina.
Yuuzhan jak najdalej od ogonów naszych maszyn.
Wiedziała, że dzięki temu znajdzie się znów w polu ostrzału potężnych
- Zrozumiałem - odezwał się Tesar.
turbolaserów „Odległego Grzmotu” i „Karzącej Ręki”. Liczyła na to, że może
- Powinni ci pomóc piloci Eskadry Bułatów - ciągnęła major Solo. Miała
przerażony Vong zechce zrezygnować z dalszego pościgu. Kabinę jej myśliwca przynajmniej taką nadzieję.
rozjaśniły błyski turbolaserowych strzałów, a przełączniki i tarcze na pulpicie Trąciła drążek sterowy, skierowała czteroskrzydłowy myśliwiec w kierunku kontrolnej konsolety zapłonęły błękitem, zielenią i czerwienią.
otaczającej „Odległy Grzmot” migotliwej chmury i zwiększyła dopływ energii do Chwilę później kule ognistej plazmy przeleciały obok prawych skrzydeł jej jednostki napędowej. Wiedziała, że główną przewagą atakujących jest szybkość. Gdyby myśliwca. Ujrzawszy je, Jaina skręciła znów w lewo, a potem wykonała bojowy zawrót zwolniła, żeby dostosowywać trajektorię lotu do manewrów koralowych skoczków, i zatoczyła ciasny łuk. Chciała zając pozycję za ogonem i z boku koralowego skoczka, stałaby się łatwym celem dla pilotów dwóch yuuzhańskich eskadr wydzielonych do którego pilot ją zaatakował. Sądząc po zakrzywianych trajektoriach lotu walki z jej podwładnymi. Domyślała się, że nieprzyjaciele tylko czekają na taką okazję.
turbolaserowych błyskawic, domyślała się, że yuuzhański dovin basal lokuje Postanowiła więc, że nie zwolni, jeżeli nie zmusi jej do tego rozwój sytuacji.
grawitacyjną anomalię za rufą, ale i tak wzięła na cel nieprzyjacielski myśliwiec. A Myśliwce w kształcie klina nie były jedynymi gwiezdnymi maszynami Nowej dlaczego nie? - pomyślała. Może uda mi się go trafić.
Republiki zdolnymi do wykonywania zaskakujących ataków.