- Siła wybuchu wyniosła z dołu troch skał...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- w peni zrealizowany ze wzgldu na wybuch U wojny wiatowej, to jednak podstawy prawne posuyy jako dorobek stanowicy punkt wyjcia do prac kontynuatorskich w Polsce...
- W końcu wybuchnął jak francuska bomba wodorowa, dwadzieścia pięć kilometrów nad Sidi Ben Hassid, oślepiając wszystkich, którzy na niego patrzyli...
- pokładając się aż do zrównania poziomu swego nosa z płaszczyzną stołu i uczepiwszy się dłońmi za własne kolana, wybuchnął zgoła zbytecznym i...
- kaporą za twój najmniejszy paznokietek! Wysłuchawszy mnie dziewczyna wybuchnęła śmiechem łotrzycy, zatrzasnęła mi drzwi przed samym nosem,...
- – Julia jest przekonana, że to Sam spowodował wybuch...
- Dowcip ten przyjęto wybuchem śmiechu...
- Zapewniano mnie, iż nie wszystkie laski mają jednakową moc; siła ich jest proporcjonalna dopredyspozycji użytkownika i zależna od celów, do jakich ma być...
- Osoby o tej wibracji sprawiają wrażenie wyniosłych, zimnych i pełnych rezerwy...
- Trzy lata patrzenia z dołu praktycznie na wszystko...
- wytłumione
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Czy w tej bombie jest zegar?
Qui-Gon skin ł głow .
- Tak, zegar jonowy. Dokładny co do sekundy. A czemu
pytasz?
Obi-Wan nie odpowiedział, tylko pop dził korytarzem
w kierunku zwału gruzu. Wybrał z niego okruch, skały i za-
rysował go paznokciem. Ujrzawszy przy miony połysk jo-
nitu, poupychał po kieszeniach wi cej kamieni.
- Została minuta - zawołał Qui-Gon.
128
Ucze Jedi - Jude Watson – 02. Mroczny Przeciwnik
-Jeszcze nie po nas - odpowiedział Obi-Wan,
biegn c z powrotem. Ostro nie obło ył bomb odłamkami
skały.
- Co ty...? - zacz ł Qui-Gon, ale urwał w pół zdania,
kiedy zgasł cyfrowy wy wietlacz zapalnika czasowego.
- Co si ...
. - To jonit - odparł chłopiec. - Elektryzuje si naprze-
miennie. Wi kszo urz dze przestaje od tego działa .
Zwłaszcza zegary. Górnicy si go boj , ale tym razem jonit
uratuje im ycie. - U miechn ł si szeroko. - Masz swoje
pi tna cie minut, Qui-Gonie. Jinn odetchn ł gł boko.
- W takim razie bior si do roboty - powiedział.
129
Ucze Jedi - Jude Watson – 02. Mroczny Przeciwnik
ROZDZIAŁ 19
Brudni, w przesi kni tych potem ubraniach, znu eni
Jedi udali si do pałacu gubernatorskiego. Zastali tam
SonTag - naradzała si wła nie z VeerT i Clat'H .
- Kto wł czył alarm w kopalni, zmuszaj c nas do
przeprowadzenia ewakuacji - powiedziała pani guberna-
tor, marszcz c z niepokojem brwi - chocia nasze czujniki
nie wykryły adnego zagro enia.
- Zało yli my je dopiero wczoraj - wtr ciła Clat'Ha.
- Wszystkie zostały dokładnie sprawdzone.
- Poza tym dowiedzieli my si , e Korporacja miała ja-
kie kłopoty na dalekomorskiej platformie górniczej -
dodała VeerTa. - Doszło do awarii obro y elektrycznych
u wszystkich górników. Robotnicy podnie li bunt i opu cili
kopalni . Ich przywódca - Phindianin imieniem Guerra -
polecił przekaza wam, e u niego wszystko w porz dku.
Obi-Wan ucieszył si na t wiadomo . A wi c Guerra
odzyskał wolno .
- Nie eby nam było al Korporacji - wtr ciła Clat'Ha.
130
Ucze Jedi - Jude Watson – 02. Mroczny Przeciwnik
- Dobrze si stało. Ci górnicy byli niewolnikami. Ale czemu
nagle wszystkim zacz ły si psu ró ne rzeczy?
- Na waszym miejscu nie przejmowałbym si awari
sprz tu - odpowiedział Qui-Gon. - Obawiam si , e mu-
sz ujawni co znacznie bardziej bolesnego.
Opowiedział w skrócie, co wydarzyło si w kopalni.
- A wi c to jednak Xanatos stał za t pierwsz eks-
plozj - stwierdziła SonTag. Na jej twarzy malował si al.
- le zrobili my, ufaj c mu.
- A nie mówiłam? - zawołała z błyskiem w oku VeerTa.
Ale Clat'Ha nie odrywała wzroku od Qui-Gona.
- Co masz na my li, mówi c, e musisz ujawni co
znacznie bardziej bolesnego?
„Nie, Clat'Ha nie nale y do tych, co owijaj
w bawełn " - pomy lał z podziwem Mistrz Jedi.
- Kto was zdradził, kto bardzo wam bliski - powie-
dział. - Był w zmowie z Xanatosem. Zdradził Bandomeer
dla osobistych korzy ci i powiedział mu o jonicie.
VeerTa zrobiła si blada jak kreda.
- Ale kto mógłby zrobi co takiego? - zapytała.
Qui-Gon patrzył na ni przez chwil . Blado na jej
twarzy powoli ust piła miejsca jaskrawym rumie com.
- VeerTo? - spytała ostro Clat'Ha.
131
Ucze Jedi - Jude Watson – 02. Mroczny Przeciwnik
- To dla dobra Bandomeer! - zawołała YeerTa. - Tak
mi powiedział. Kopalnia Planetarna na pewno przy-
niosłaby du e zyski, gdyby po cichu stan ła za ni Korpo-
racja.
- Naprawd my lała , e pozwoliłby nam zatrzyma
kopalni ? - zapytała z w ciekło ci Clat'Ha.
- Jest jeszcze co - wtr cił Qui-Gon. - Xanatos miał
plan awaryjny. Chciał wysadzi wi ksz cz
planety.
Chodzi o te czarne skrzynki, które umieszczono razem
z materiałami wybuchowymi we wszystkich Strefach
Wzbogacania i na platformach górniczych. Kto pomógł
Xanatosowi przemyci je do wn trza kopuł.
- Mówił, e to sprz t górniczy do pó niejszego wyko-
rzystania - wyszeptała YeerTa.
- Bandomeer o mały włos nie została zniszczona -
rzekła SonTag. Jej głos ci ł jak wibroostrze. - Gdyby nie
Jedi...
- Sk d mogłam wiedzie ?! - krzykn ła VeerTa. - Cze-
mu Xanatos miałby niszczy Bandomeer? Przecie pozba-
wiłby si zysku!
Qui-Gon milczał. Wiedział, e je li istnieje co pot -
niejszego ni chciwo , to jest to pragnienie zemsty. Cały
swój spisek Xanatos uknuł z my l o tym dniu. Wykorzystał
VeerT . Wiedział, e Qui-Gon umrze ze wiadomo ci , i
132
Ucze Jedi - Jude Watson – 02. Mroczny Przeciwnik