sama
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- - Boże, za jakąś chyba dopłatą, no nie wiem, ale to jest chyba świr trochę, co? A może wszyscy tak mają na starość? Kurcze, wiesz co? Musisz sama sobie kupić ten...
- Will zacisnął zęby, sama myśl o tej czynności była obrzydliwa, ale ją wykonał, potem dołożył starań, by odnosząc młodzieńca na posłanie nie narażać go...
- Lecz przedsięwzięcie to przyniosło tak wielkie dochody, iż wkrótce sama Magrathea stała się najbogatszą planetą wszystkich czasów, a reszta Galaktyki...
- wytłumaczyć przywódczyni Daali, co tam naprawdę zaszło, i muszę to zrobić szybko, zanim sama wyciągnie pochopne wnioski...
- Odwrócił się; z jego twarzy biła taka sama szaleńcza furia, jaką widziała, gdy pociął portret żony...
- co daje nam niewyobrażalne dotąd możliwości taktyczne i to na dodatek tak elastyczne i wszechstronne, że sama ledwie mogę w to uwierzyć...
- społeczeństwa; słowem, takiej warstwy, która stanowiąc c a ł k o w i t ez a p r z e p a s z c z e n i e c z ł o w i e k a , może odzyskać samą siebie tylkoprzez c a ł k o w i t e o d...
- Oczywiście Melles grał w tę samą grę na wiele wyższym i bardziej skomplikowanym poziomie...
- Sama pewnie by się im oparła, ale inni dyplomaci dawali fatalny przykład...
- – Już ja ją przezpiecznie odeślę albo i sama odwiozę – mówiła mu Baśka – prędzej zaś sama odwiozę, bo raz w życiu chciałabym widzieć całe...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Życie jest jak winda kosmiczna. Tym, co utrzymuje życie, nie jest energia, ale
organizacja. Kiedy raz już powstanie system tak wysoko zorganizowany, że potrafi tworzyć
kopie samego siebie, utrzymanie tego poziomu organizacji nie jest “kosztowne”. Początkowa
inwestycja była ogromna, jak w przypadku windy kosmicznej. Ale kiedy już jej dokonano,
całą resztę dostajemy za darmo.
Jeśli chce się zrozumieć biologię, potrzebna jest fizyka wind kosmicznych, nie fizyka
rakiet.
* * *
W jaki sposób magia świata Dysku może pomóc zrozumieć naukę świata Kuli?
Podobnie jak przepaść między naukami fizycznymi i biologicznymi okazuje się węższa, niż
sądziliśmy, tak zmniejsza się przepaść między nauką a magią. Im bardziej zaawansowana jest technika, tym mniejsze szansę zrozumienia jej funkcjonowania ma zwykły użytkownik. W
rezultacie technika coraz bardziej i bardziej przypomina magię. Jak zauważył Clarke, taka
tendencja jest nieuniknona. Gregory Benford posunął się dalej i uznał, że jest pożądana.
Technika działa, ponieważ ten, kto ją stworzył jako pierwszy, dostatecznie zrozumiał
reguły wszechświata, żeby zmusić ją do robienia tego, czego wymagał. I nie trzeba tych reguł
rozumieć dokładnie, byle wystarczająco dokładnie. Rakiety kosmiczne latają prawidłowo,
chociaż ich orbity obliczamy, wykorzystując podejście Newtona do zasad grawitacji, nie tak dokładne jak podejście Einsteina. Ale to, co można osiągnąć, jest mocno ograniczone przez
to, na co pozwala wszechświat. Magia natomiast działa, ponieważ ludzie tego chcą.
Oczywiście, trzeba znaleźć właściwe zaklęcie, ale tym, co napędza rozwój, są ludzkie
życzenia (oraz - oczywiście - wiedza, umiejętności i doświadczenie praktykującego). To jeden z powodów, dla których nauka często wydaje się nieludzka: bada, w jaki sposób wszechświat
wpływa na nas, zamiast na odwrót.
Magia jednak to tylko jeden z aspektów świata Dysku. Jest tam też wiele nauki a
przynajmniej racjonalnej mechaniki. Piłki rzuca się i łapie, ekologia rzeki Ankh przypomina typowe ziemskie bagno czy oczyszczalnię ścieków, a światło biegnie po liniach mniej więcej prostych. Jak czytamy w Blasku fantastycznym: “Nad Dyskiem wstawał kolejny dzień... ale wstawał niezwykle wolno. Oto dlaczego. Kiedy światło napotyka silne pole magiczne, traci
wszelki zapał. Zwalnia natychmiast. A nad światem Dysku magia była deprymująco silna, co
oznaczało, że delikatny żółty blask płynął nad śpiącą krainą niczym łagodna pieszczota
kochanka albo też, jak wolą niektórzy, jak złocisty syrop”. Ten sam cytat mówi nam, że obok racjonalnej mechaniki w świecie Dysku istnieje mnóstwo magii. Jej nadmiar spowalnia
światło; magia pozwala słońcu okrążać świat, pod warunkiem że jeden ze słoni od czasu do
czasu podniesie nogę, żeby mogło się przesunąć. Słońce jest małe, bliskie i porusza się
szybciej niż jego światło. Jak się zdaje, nie powoduje to większych kłopotów.
W naszym świecie też istnieje magia, ale inna, mniej oczywista. Magiczne zjawiska
zdarzają się codziennie wokół nas, we wszystkich drobnych łańcuchach przyczynowo-
skutkowych, których nie rozumiemy, ale zwyczajnie akceptujemy. Kiedy naciskamy
przełącznik i zapala się światło. Kiedy wsiadamy do samochodu i uruchamiamy silnik. Kiedy
robimy te nieprawdopodobne i śmieszne rzeczy, które - dzięki przyczynowości biologicznej -
prowadzą do powstania dzieci. Z pewnością wielu ludzi rozumie, często bardzo szczegółowo, co się dzieje w konkretnych dziedzinach, ale wcześniej czy później każdy z nas dociera do
magicznego horyzontu zdarzeń. Prawo Clarke’a stwierdza, że każda dostatecznie
zaawansowana technika jest nieodróżrńalna od magii. “Zaawansowana” jest tu zwykle
rozumiana jako “zademonstrowana nam przez obcą cywilizację albo ludzi z przyszłości”, jak
telewizor pokazany neandertalczykom. Ale powinniśmy zdawać sobie sprawę, że telewizja