Sama pewnie by się im oparła, ale inni dyplomaci dawali fatalny przykład...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Przykładowo, poniższe wyrażenie:Dim targetNumber As Integer = CType("12", Integer)jest odpowiednikiem następującego wyrażenia:Dim...
- obiektywn ignorancj polityczn, na przykad brakiem wiedzy politycznej czy politycznych zainteresowa (osobisty skrypt: nie wiem, co si dzieje, ale skoro si...
- Z drugiej strony ciekawym przykadem rnorodnoci motywacji, ktrymi kieroway si stare" i nowe" siy polityczne w ustalaniu ordynacji moe by ordynacja...
- Zabawnym przykładem kierowania wrażeniem jest „sztuka zyskiwania przewagi" Stephena Pottera (1971) albo inaczej, sztuka wywierania wrażenia, że się jest...
- Przykład ten pokazuje, że logika Arystotelesa dotyczy stosunku między pojęciami, w tym przypadku pojęciami „żywej istoty” i „śmiertelności”...
- - Boże, za jakąś chyba dopłatą, no nie wiem, ale to jest chyba świr trochę, co? A może wszyscy tak mają na starość? Kurcze, wiesz co? Musisz sama sobie kupić ten...
- Pewne typy właściwości, na przykład tablice, wymagają własnych edytorów właściwości...
- Śledzili oni również kilka czynników, z którymi ich nastrój mógł być skorelowany, na przykład ilość snu ostatniej nocy oraz pogodę...
- Przykład ten pokazuje, że nabieranie dystansu i przyjmowanie różnych ról badawczych jest elastycznym procesem, wymagającym od badacza dużej pomysłowości i...
- do apteki, wykupuje receptę i postępuje zgodnie z instrukcjami lekarza, na przykład: “zażywać dwie tabletki co cztery godziny"...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Zdrajcy. Akademia nigdy się o nich oficjalnie nie wypowiadała, tworząc pożywkę dla plotek, które krążyły w każdej kształcerskiej kolonii.
W głębi duszy Nora uważała, że popełniła zbrodnię seksualną, ideologiczną. Działy się z nią takie rzeczy, że nikomu nie odważała się o nich mówić, nawet Kleo. Rodzina nie miała pojęcia o jej dyplomatycznym przeszkoleniu, o ogniu żarzącym się we wszystkich mięśniach, o presji, której poddano jej twarz i mózg, i która sprawiła, że zanim Nora skończyła szesnaście lat, jej ciało stało się dla niej obcym tworem. Gdyby przyszło stawić jej czoło nie drugiemu dyplomacie, lecz komuś innemu, walczyłaby – i zginęła – z takim samym przekonaniem i spokojem jak Kleo. Jednakże ona rozmawiała z nim i go rozumiała; Abelard nie dorównywał jej inteligencją, ale był twardy i szybki. Mogła stać się taka jak on. Po raz pierwszy dostrzegła prawdziwą alternatywę w swym życiu.
– Dałem nam światło – chełpił się Paolo, kręcąc ósemkę trzymanym w ręku bola. Sznur prześlizgiwał się po jego osłoniętych skafandrem ramionach. – Ryzykowałem, i to bardzo. Przewyższyłem lana, przewyższyłem Fazila i zabiłem dwoje. – Troczki u rękawa zafurkotały, gdy uderzył się w pierś. – Zasadzka, zasadzka, zasadzka! – Bola przestało się kręcić, owinąwszy mu przedramię. Paolo wyjął zza pasa procę.
– Nie mogą się nam wymknąć – rzekła Kleo. Jej twarz pod złotą koroną siatki na włosy wyglądała spokojnie i łagodnie w blasku świecy. – Jeżeli ci, którzy przeżyją, zdołają odlecieć, sprowadzą następnych. Możemy przeżyć, kochani. Oni są głupi. I podzieleni. My straciliśmy dwoje, oni siedmioro swoich. – Po twarzy przemknął jej grymas bólu. – Dyplomata był szybki, ale wszystko wskazuje na to, że zginął w akceleratorze. Pozostałych możemy przechytrzyć, tak samo jak sędziów.
– Gdzie pozostała dwójka posłów? – zaniepokoiła się Agnes. Była ranna, ale wciąż rwała się do walki. – Musimy dorwać tę kształcerską renegatkę. Ona sprawia najwięcej kłopotów.
– A co ze sprzętem i bakteriami z naw iłżami? – zapytała Nora. – Wszystko zgnije. Musimy przywrócić zasilanie. Powinniśmy się tym zająć.
– Wtedy dowiedzieliby się, że jesteśmy w maszynowni! – wykrzyknął Paolo. – Jedno z nas uruchomi generatory, a reszta się na nich zaczai! Atak i odskok, atak i odskok!
– Najpierw ukryjmy ciała – zdecydowała Kleo. Odwróciła się, zaparła stopą o drzwi i zaczęła wciągać linę. W kręgu światła pojawiło się ciało trzeciego sędziego. Cienka jak włos garota Kleo omal nie odcięła mu głowy. Zawieszone u pasa strzykawki miał pełne wykradzionej z kadzi substancji. Podobnie jak drugą sędzinę, także i jego złapano na gorącym uczynku.
Paolo zerwał maskujący plastik, zasłaniający wnękę, w której unosiły się już zwłoki dwojga senatorów, zabitych przez Agnes i Paola. Wspólnie wepchnęli do wnęki pozostałe ciała, starając się ich jak najmniej dotykać.
– Znajdą je tutaj – rzekła Agnes. – Po zapachu. – I kichnęła potężnie.
– Pomyślą, że sami tak cuchną – powiedział Paolo i zasunąwszy fałszywą ściankę na miejsce, przygładził ją delikatnie.
– Idziemy do tokamaka – zarządziła Kleo. – Ja wezmę świece. Agnes, będziesz prowadzić.
Agnes zdjęła bluzkę i ciężką siatkę na włosy, po czym paroma luźnymi szwami połączyła je w całość. Kiedy materiał wydął się w nieważkości, był podobny do ludzkiej sylwetki. Agnes wsunęła się w wąski korytarz, popychając przed sobą trzymaną na wyciągnięcie ręki kukłę.
Pozostali ruszyli za nią; Nora na końcu.
Na każdym skrzyżowaniu zatrzymywali się, nasłuchiwali, węszyli. Agnes popychała kukłę do przodu, po czym szybko zerkała za róg. Później Kleo podawała jej świecę, żeby mogła zobaczyć ewentualnych napastników.
Kiedy dochodzili już do elektrowni z tokamakiem, Agnes znowu głośno kichnęła. Po chwili Nora też poczuła wstrętny odór.
– Co to takiego? – wyszeptała do idącej przed nią Kleo.
– Chyba ogień – odparła Kleo ponuro. – Czuję dym. Ta przekształcona jest sprytna. Podejrzewam, że też poszła do tokamaka.
– Patrzcie! – rozległ się nagle donośny szept Agnes. Z odchodzącego w lewo korytarza snuła się cienka smużka szarego dymu. Agnes przegrodziła ją dłonią i widoczna w blasku świecy smuga rozdzieliła się na znikające szybko pasemka. Agnes zakaszlała sucho i oparła się o ścianę. Jej naga pierś unosiła się w szybkim oddechu.