Rozstrzygać o tym może jedynie samo dziecko, ujawniając uczucia, jakie budzi dana baśń wświadomej i nieświadomej sferze jego umysłu...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- 187mo¿emy przyj¹æ jako zasadê, ¿e ka¿dy kraj wymieniony wœród owych affines le¿a³ na zewn¹trz granic tego pañstwa, jako jego „bok" (tatuœ] Kieruj¹c siê t¹ zasad¹,...
- się krew we mnie rozgrzeje, zapomnę, żeś kobietą i piękną! Zaprawdę, mogę ujrzeć tylko szpiega, co tym dla mnie wstrętniejszy, że jego panem Rzymianin!...
- – Nie masz powodu, by kochać którekolwiek ze swych rodziców, Gwydionie – powiedziaÅ‚a Morgiana i jej dÅ‚oÅ„ zacisnęła siÄ™ na jego rÄ™ce, ale zadziwiÅ‚...
- I nagle, jakby zmysły postradał, porwał się z siedzenia i chwyciwszy w obie ręce chudego dryblasa, co kawę roznosił i węgle do fajek, począł głową jego tłuc o...
- Popatrzył na mnie, niemal widziałem trybiki obracające się pod jego czaszką i nagle twarz mu pobielała, oko rozwarło się szeroko, a czoło zrosiły krople potu...
- klientów spośród ogółu klientów jego sklepu...
- Pomijaj¹c bardziej szczegó³ow¹ analizê procesu sekularyzacji, omówiony zostanie sam pluralizm, a tak¿e proces jego nasilania siê...
- 9 W książce tej termin „hitlerowski holokaust" odnosi się do wydarzeń historycznych, natomiast termin „holokaust" oznacza jego ideologiczne...
- W jakiej więc mierze obiektywny jest uzyskany przez nas opis świata, w szczególności - opis świata atomów? Fizyka klasyczna opierała się na przekonaniu (może...
- WIANO ŒWIÊTEJ KINGI28Zaledwie trzynaœcie lat mia³ ksi¹¿ê Boles³aw, zwany póŸniej Wstydliwym, gdy panowie w jego imieniu rz¹dy sprawuj¹cy, postanowili mu ¿onê...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Rodzice oczywiście zaczynają zaznajamiać
dziecko z baśniami, opowiadając mu lub czytając tę baśń, którą sami lubili w dzieciństwie lub
lubią obecnie. Jeżeli w dziecku baśń ta nie wywoła zainteresowania, znaczy to, że zawarte w
niej motywy czy tematy nie budzą w nim w tym momencie życia istotnego oddźwięku.
Wobec tego lepiej opowiedzieć mu następnego wieczoru inną baśń. Wkrótce okaże ono, jaka
opowieść ma dla niego ważne znaczenie - czy to przez sposób, w jaki będzie bezpośrednio
reagowało, czy też prosząc o powtarzanie opowieści. Jeśli okoliczności będą pomyślne, żywe
uczucia, jakie wobec danej baśni przejawi dziecko, okażą się zaraźliwe dla rodziców, którzy
przywiązywać będą do niej wagę choćby z tej racji, że jest ważna dla dziecka. W końcu
nadejdzie moment, kiedy dziecko wyzyska już maksymalnie ulubioną opowieść lub też
istotniejsze staną się dla niego odmienne problemy, które znajdą lepszy wyraz w innej baśni.
Dziecko może wówczas utracić na pewien czas zainteresowanie dla danej baśni i zwrócić się
ku opowieści innego rodzaju. Dobrze jest w wyborze opowiadanych baśni kierować się
zawsze wskazówkami, jakie daje dziecko.
Nawet jeśli matka czy ojciec trafnie domyślają się, dlaczego dziecko reaguje na daną baśń
zaangażowaniem emocjonalnym, lepiej zrobią, jeżeli wiedzy tej dziecku nie będą
przekazywać. Najistotniejsze doświadczenia i reakcje małego dziecka mają w przeważającej
mierze charakter przedświadomy i takimi też winny pozostać, zanim dziecko zyska z wiekiem
możność lepszego ich rozumienia. Interpretowanie cudzych myśli nieświadomych,
uświadamianie tego, co dana osoba pragnie zachować w sferze przedświadomej, jest zawsze
niedyskrecją, cóż dopiero w przypadku dziecka. Dwie rzeczy są dla niego równie ważne:
poczucie, że rodzice dzielą jego uczucia, skoro lubią tę samą baśń, oraz poczucie, że zanim
ono samo nie odkryje im swych naj-
43
głębszych myśli, pozostaną one rodzicom nie znane. Jeśli ojciec czy matka okazują, że o
myślach tych wiedzą, uniemożliwia to dziecku ofiarowanie im niezwykle cennego daru, jakim
jest podzielenie się swą prywatnością, podzielenie się sferą wewnętrzną najbardziej tajemną.
Na domiar, skoro i tak rodzice mają nad dzieckiem wielką przewagę, dominacja ich może się
wydać dziecku zupełnie już bezgraniczna - a przez to destrukcyjna -jeśli mieliby oni
odczytywać jego myśli i wiedzieć o jego uczuciach, zanim ono samo zacznie z nich sobie
zdawać sprawę.
Nadto, wyjaśnianie dziecku, dlaczego dana baśń jest dla niego zajmująca - niszczy
wywoływany przez nią urok, który w znacznej mierze wiąże się z tym, że dziecko tylko
częściowo wie, dlaczego baśń tak je urzeka. A kiedy baśń traci zdolności oczarowywania,
zatraca również moc wspomagania dziecka w jego zmaganiach z problemem, który w jego
odczuciu nadaje danej baśni główne znaczenie. Interpretacje dokonywane przez dorosłych,
mimo że mogą być bardzo trafne, ograbiają dziecko z poczucia, że samodzielnie, przez
wielokrotne wysłuchiwanie baśni i przemyśliwanie nad nią, stawiło pomyślnie czoło pewnej
trudnej sytuacji wewnętrznej. Osiągamy dojrzałość, znajdujemy sens w życiu i wewnętrzne
poczucie bezpieczeństwa, dochodząc w podmiotowy sposób do rozumienia i rozwiązywania
osobistych problemów, a nie przez to, że inni nam je wyjaśnią.
Motywy baśniowe to nie symptomy neurotyczne - coś, co winno się rozpoznać racjonalnie,
aby móc się od tego lepiej uwolnić. Dziecko przeżywa te motywy jako cudowne, bo czuje, że
zrozumiane są i docenione jego najgłębsze uczucia, nadzieje i lęki, których przy tym nie
wywleka się na światło i których nie bada niedostępna mu jeszcze, surowa racjonalność.
Baśnie wzbogacają życie dziecka i wnoszą w nie atmosferę cudowności właśnie dlatego, że
dziecko nie bardzo wie, jak to się dzieje, że opowieści te mają dla niego tyle czaru.
Niniejsza książka została napisana po to, aby pomóc dorosłym, a zwłaszcza tym, którzy
opiekują się dziećmi, w pełniejszym zrozu-
44
mieniu, jaką wartość mają takie opowieści. Jak już wspomniałem, baśnie interpretować
można z bardzo wielu punktów widzenia, a nie tylko na płaszczyźnie przyjętej w mojej pracy;
jak wszelkie prawdziwe dzieła sztuki, zawierają one bogactwo i głębię przekraczające
możliwości nawet najbardziej wyczerpującej analizy dyskursywnej. To, co tu przedstawiam,
zarysowuje jedynie interpretację i ma charakter przykładowy. Jeśli zachęcę czytelnika, by