prowadzić do śmierci...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- 4|106|Pros Boga o przebaczenie! Zaprawde, Bóg jest przebaczajacy, litosciwy!4|107|I nie prowadz sporu w obronie tych, którzy zdradzaja samych siebie...
- Źródła w Antibes podają, że Jordana zatłuczono na śmierć zaledwie w kilka dni po jego weselu i po tym, jak wydostał pijaną bratową ze szponów portowego opryszka...
- jaki sposób w małej zbiorowości lokalnej obrotny przedsiębiorca bogaci się, inwestuje, uzależnia od siebie innych, prowadzi wystawny tryb życia, wchodzi do...
- RELIGIE ZBAWIENIATen typ religii jest zwi¹zany z refleksj¹ cz³owieka nad œmierci¹ i pragnieniem szczêœcia wiecznego...
- zabiegał u Kazimierza, aby po zgonie wspólnego bratanka Leszka, którego kilkuletnia choroba wróżyła bliską śmierć, jego następcą na stolicy Mazowsza...
- W ten sposób tedy w szóstym roku swego panowania zgin¹³ razemz matk¹ Antoninus, który prowadzi³ niegodny tryb ¿ycia, jak to powy¿ejprzedstawiono...
- Co za rodzina z tych Jordachów, stary samobójca, brat zamordowany, a świątobliwy Rudolf pobity prawie na śmierć w swoim mieszkaniu...
- zatem jako cywil, prowadząc niewielką nielegalną agencję egzorcystyczną zajmującą się wypędzaniem mniejszych diablików z dusz zdradzających się...
- niespodziewanie zjawiała się stająca w poprzek prowadzonym staraniom burza, która niweczyła w istocie to, co rozum uznawał za doprowadzone do końca...
- nakaza³em mówiæ, albo który bêdzie przemawia³ w imieniu innych bogów, takiprorok poniesie œmieræ...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Miał szczęście, wyzdrowiał. Tego typu reakcje zdarzają się raz na czterysta
przypadków podania i są najczęstszym zagrażającym życiu efektem ubocznym po zażyciu
antybiotyków. Ale takich efektów jest więcej. Zażycie antybiotyków może prowadzić - choć rzadko
- do takich śmiertelnych powikłań, jak uszkodzenie wątroby, ciężka anemia i toksyczna nekroliza
naskórka (bardzo niebezpieczna choroba, powodująca pęcherze i złuszczanie naskórka). Na
szczęście u większości osób po zażyciu antybiotyków nie występują tego typu potencjalnie
śmiertelne komplikacje, choć chorzy mogą cierpieć na pewne niedogodności, jak biegunka,
wysypki i infekcje drożdżycowe. Każda z tych dolegliwości pojawia się u 5-25 procent osób
biorÄ…cych antybiotyki. W Stanach Zjednoczonych, gdzie recepty na antybiotyki wydaje siÄ™ bardzo
często, pacjenci wciąż są narażeni na ryzyko i bez szemrania je akceptują. U Angela antybiotykami
leczono infekcję paciorkowcową gardła. W ciągu roku z powodu tej choroby wypisuje się około
dziesięciu milionów recept, co może prowadzić do reakcji alergicznych u dwudziestu pięciu tysięcy
pacjentów. Taki koszt ponosimy, lecząc infekcję paciorkowcową za pomocą antybiotyków, i
pogodziliśmy się z tym. Ale dlaczego? Czy warto? Czy warte jest to również około miliona osób
cierpiących na biegunkę? Nasza milcząca akceptacja tych konsekwencji podpowiada, że tak. A co
jeśli nie?
W połowie dwudziestego wieku w odizolowanej od reszty świata bazie sił powietrznych im.
Francisa E. Warrena w Wyoming, gdzie odbywała się większa część szkolenia amerykańskich
lotników wiatach czterdziestych i pięćdziesiątych, wśród stacjonujących tam rekrutów wybuchła
masowa epidemia gorączki reumatycznej. Choroba ta pojawia się z niewyjaśnionych przyczyn
zazwyczaj kilka tygodni po przebyciu infekcji paciorkowcowej. Oprócz gorączki i zmęczenia
najczęstszym objawem gorączki reumatycznej u żołnierzy w Wyoming było zapalenie serca,
któremu towarzyszą charakterystyczne szmery. Chorzy skarżyli się też na wysypki i
zaczerwienione, spuchnięte stawy, u niektórych pojawiły się guzki podskórne na ramionach. U
kilku z nich wystąpiła także pląsawica Sydenhama, czyli tak zwany taniec świętego Wita,
dolegliwość nazwana imieniem patrona tancerzy, objawia się bowiem mimowolnymi, gwałtownymi
ruchami kończyn, ramion i drgawkami mięśni twarzy. Epidemia w bazie wojskowej nie miała
precedensu. Nigdzie nie odnotowano tak masowego zachorowania. W większości społeczeństw
uprzemysłowionych gorączka reumatyczna występuje rzadko i zapada na nią mniej niż jedna na
dwieście tysięcy osób. Wśród rekrutów zachorowała co dwusetna osoba. Przez dziesięć lat w bazie
gorączka reumatyczna zdarzała się tysiąc razy częściej niż zazwyczaj.
W ciągu kilku tygodni trwania infekcji gardła spowodowanej przez bakterię Streptococcus
pyogenes, a także później, nasz system odpornościowy reaguje na bakterie, wytwarzając specjalnie
66
w tym celu miliony przeciwciał, które mają zabijać bakterie, gdyby kiedyś powróciły. Ten proces
odgrywa zazwyczaj bardzo pożądaną rolę, czasem nawet uodparniając na całe życie (jak choćby po
przebyciu wietrznej ospy). Ale w przypadku paciorkowców z niewiadomych powodów
przeciwciała produkowane przez nasz organizm mogą zaatakować własne organy, prowadząc do
gorączki reumatycznej. W bazie sił powietrznych w Wyoming w latach czterdziestych i pięć-
dziesiątych rekrutów nękał zjadliwy szczep paciorkowca, po którym często następowała gorączka
reumatyczna. Choć gorączka reumatyczna to przerażająca choroba, rzadko prowadzi do śmierci.
Przechodzi ona samoczynnie i znika z organizmu pacjenta na zawsze w ciÄ…gu kilku tygodni lub
miesięcy od momentu wystąpienia. Jedynie choroba reumatyczna serca stanowi wyjątek, może
bowiem trwale uszkodzić zastawki serca.
Zanim gorączka reumatyczna osiągnęła rozmiary epidemii w małej społeczności w bazie
Warrena, trudno było badać tę chorobę. Pracujący tam lekarze wojskowi dostrzegli w epidemii
możliwość dokonania dogłębnych badań naukowych. Przeprowadzili sześć kolejnych doskonale
przygotowanych analiz. Podając placebo i wykorzystując wiele innych współczesnych naukowych
metod badawczych, badali wpływ antybiotyków na przebieg infekcji paciorkowcowej oraz na
odsetek zachorowań na gorączkę reumatyczną po przebyciu infekcji. W 1950 roku opublikowali
rezultaty tych przełomowych badań. Ustalili ponad wszelką wątpliwość, że leczenie infekcji
paciorkowcowej za pomocą antybiotyków zmniejszało prawdopodobieństwo zachorowania na
gorączkę reumatyczną. Choć antybiotyki miały zazwyczaj niewielki wpływ na samą infekcję - która
po ich podaniu trwała prawie dokładnie tyle samo i wywoływała tak samo poważne objawy -
gorączka reumatyczna pojawiała się u 1 procenta pacjentów, którym podano antybiotyki. Na
gorączkę reumatyczną zapadło natomiast 2 procent pacjentów, którym podano placebo. Zatem
antybiotyki zmniejszyły o połowę występowanie gorączki reumatycznej.
Na początku dwudziestego wieku większość lekarzy najbardziej obawiała się, że pacjenci
zgłaszający się z bólem gardła zachorowali na dyfteryt. Stanowił on główną przyczynę śmierci
dzieci i młodych ludzi, gdyż powodował obrzęk gardła i zatkanie dróg oddechowych. Infekcje
paciorkowcowe zdarzały się również bardzo często, ale prawie nigdy nie prowadziły do śmierci i
przechodziły bez leczenia. Dlatego uznawano je za stosunkowo niegroźną przyczynę bólu gardła.
Ale kiedy wyniki badań w bazie w Wyoming zostały zaprezentowane szerokiemu gronu odbiorców,
a dyfteryt zniknął po wynalezieniu na niego szczepionki, leczenie zapalenia gardła polegało przede