– Ja tu gadam, a nie zapytaÅ‚em wcale, jak ci siÄ™ udaÅ‚o powstrzymać czarnych jeźdźców?– Jestem furtianem, Wasza Wysokość...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- bool move_uploaded_file (string filename, string destination)msqlZwraca dodatni identyfikator wyniku zapytania mSQL, lub False w przypadku wyst¹pienia...
- — Gdzie jesteÅ›my? — odważyÅ‚am siÄ™ zapytać...
- — Co ty tam masz na ekranie? — zapytaÅ‚a Gale, za sprawÄ… widocznej konsternacji Joanny jeszcze bardziej zaciekawiona...
- — O co chodzi? — zapytaÅ‚ Pawldo, podejrzewajÄ…c, że oto spokojny poranek dobiegÅ‚ koÅ„ca...
- — A czy byÅ‚o jeszcze co jeść na rzece? — zapytaÅ‚ szakal...
- Nabonidus, trzęsąc się jak liść osiki, cofnął się i uchwyciwszy kurczowo ramię Conana zapytał szeptem:- Człowiecze, czy odważysz się wystawić swój...
- Przeczytał im krótkie urywki ze swojej rozmowy z Bayardem, z diariusza Madeleine i zapytał: - Czy zgadzamy się więc, że dowodzi to stabilnej, ale bardzo...
- Wyobraź sobie, że siedzisz w klasie z trzydziestoma innymi uczniami i nauczyciel zapyta, który z kolorów tęczy jest najładniejszy...
- - Czyli uważacie, że osiemnaście młodych stanie się w pełni sprawnymi dorosłymi? - zapytał Paul Wind Blossom...
- skrzyżowaniu ponurych permabetonowych korytarzy o ścianach wyłożonych plastalo- - Nastawiony na nadawanie komunikator jest? - zapytał...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Każdego mogę wpuścić na teren klasztoru, jednak nikt, w czyim sercu goszczą złe intencje, nie przekroczy tego progu bez mego zezwolenia. Ci, którzy czyhali na twoje życie, znaleźli się na terenie opactwa i dostali się pod władanie mej mocy. Atakując cię, panie, tak blisko klasztoru, zdecydowali się podjąć wielkie ryzyko. Ryzyko, które przyniosło im śmierć. Dalsza rozmowa na ten i inne tematy musi jednak poczekać na opata.
Martin podszedł do nich.
– Jeżeli pozostali sÄ… w kaplicy, potrzebna ci bÄ™dzie pomoc, aby pozbyć siÄ™ trupów. MajÄ… one irytujÄ…cy zwyczaj powracania do życia.
– DziÄ™kujÄ™ za ofiarowanÄ… pomoc, ale poradzÄ™ sobie sam. A oni... oni pozostanÄ… już martwi na zawsze. Magia, którÄ… siÄ™ posÅ‚użyÅ‚em, aby ich pokonać, oczyÅ›ciÅ‚a jednoczeÅ›nie ich dusze ze zÅ‚a, pod którego kontrolÄ… pozostawali. A teraz musicie odpocząć trochÄ™.
Opuścili stajnię i zakonnik zaprowadził ich do budynku przypominającego koszary.
– Hm, to ma bardzo... wojskowy wyglÄ…d, bracie – zauważyÅ‚ Gardan.
Weszli do długiej sali z rzędem prycz pod ścianą.
– W dawnych czasach forteca byÅ‚a domem pewnego barona – rozbójnika. Zarówno Królestwo, jak i Kesh leżaÅ‚y tak daleko stÄ…d, że baron stanowiÅ‚ prawo sam dla siebie. GrasowaÅ‚ po okolicy rabujÄ…c, gwaÅ‚cÄ…c i plÄ…drujÄ…c, bez obawy że spotka go kara. W koÅ„cu ludność sÄ…siadujÄ…cych z warowniÄ… miast, doprowadzona jego tyraniÄ… do granic wytrzymaÅ‚oÅ›ci, pozbyÅ‚a siÄ™ go. Ziemie poniżej skaÅ‚y zaczÄ™to uprawiać, lecz nienawiść do barona byÅ‚a tak silnie zakorzeniona w ludziach, że sama warownia staÅ‚a pusta. Kiedy żebrzÄ…cy braciszek z naszego zakonu wÄ™drownego natknÄ…Å‚ siÄ™ na fortecÄ™, zawiadomiÅ‚ Å›wiÄ…tyniÄ™ w Keshu. ZwróciliÅ›my siÄ™ o prawo użytkowania jej jako klasztoru; potomkowie tych, którzy skoÅ„czyli z baronem, nie mieli żadnych obiekcji. A dzisiaj... a dzisiaj tylko my, którzy tu sÅ‚użymy, przechowujemy w pamiÄ™ci historiÄ™ tego miejsca. Dla mieszkaÅ„ców wiosek i miasteczek wzdÅ‚uż wybrzeża Zatoki Statków to zawsze byÅ‚o opactwo Ishap w Sarth.
– A to pewnie byÅ‚y koszary? – spytaÅ‚ Arutha.
– Tak, Wasza Wysokość. Wykorzystujemy te pomieszczenia jako infirmeriÄ™, a czasem, jak dzisiaj, jako pokoje goÅ›cinne. ProszÄ™ siÄ™ rozgoÅ›cić, ja muszÄ™ wrócić do swoich obowiÄ…zków. Opat zobaczy siÄ™ z wami wkrótce.
Dominik wyszedł i Jimmy natychmiast zwalił się na pryczę z głośnym westchnieniem ulgi. Martin zauważył niewielki piecyk przy końcu sali i stwierdził z radością, że płonie w nim ogień. Obok, na stoliku, przygotowano wszystko, co było potrzebne do zrobienia herbaty. Natychmiast postawił czajnik na blasze. Na tacy przykrytej lnianą ściereczką znalazł chleb, ser i owoce. Nie zwlekając rozdzielił je między swoich towarzyszy. Laurie siedział na pryczy, strojąc lutnię i sprawdzając uważnie, czy nie została uszkodzona w czasie szaleńczej jazdy. Gardan siedział naprzeciwko Księcia.
Arutha westchnął głęboko i ciężko.
– Już nie wytrzymujÄ™ nerwowo. BojÄ™ siÄ™, że zakonnicy nic nie bÄ™dÄ… wiedzieli o Srebrzystym Cierniu. – Przez chwilÄ™ w jego oczach pojawiÅ‚ siÄ™ ogrom wewnÄ™trznego cierpienia, jednak Książę opanowaÅ‚ siÄ™ i spojrzaÅ‚ spokojniej.
Martin przechylił głowę, myśląc na głos.
– Tully jest zdania, że wiedzÄ… bardzo dużo. Laurie odÅ‚ożyÅ‚ lutniÄ™.
– Zawsze, ile razy znalazÅ‚em siÄ™ w pobliżu magii kapÅ‚aÅ„skiej czy jakiejkolwiek innej, pakowaÅ‚em siÄ™ w kÅ‚opoty.
– Ten Pug, jak na maga, wydawaÅ‚ siÄ™ caÅ‚kiem w porzÄ…dku – zauważyÅ‚ Jimmy. – ChciaÅ‚em poznać siÄ™ z nim bliżej, pogadać i tak dalej, ale... – ZawiesiÅ‚ gÅ‚os i nie wspomniaÅ‚ o wydarzeniach, które to uniemożliwiÅ‚y. – Facet wydaje siÄ™ taki zwykÅ‚y i normalny. Nie ma w nim nic nadzwyczajnego, lecz Tsurani bojÄ… siÄ™ go i tego, co siÄ™ o nim mówi w dworskich plotkach.
– Ha! Aż siÄ™ prosi, by uÅ‚ożyć i zaÅ›piewać jakÄ…Å› zgrabnÄ… balladkÄ™. – OpowiedziaÅ‚ chÅ‚opakowi historiÄ™ o uwiÄ™zieniu Puga, obozie i jego awansowaniu w spoÅ‚eczeÅ„stwie Tsuranich. – Na Kelewanie ci, którzy praktykujÄ… sztuki magiczne, sami stanowiÄ… prawo i wszystko, czego zażądajÄ…, jest bez wahania wykonywane. Na tamtym Å›wiecie nie ma im równych. Dlatego wÅ‚aÅ›nie Tsurani w LaMut trzÄ™sÄ… przed nim portkami. Stare przyzwyczajenia umierajÄ… powoli.
– Zatem zrezygnowaÅ‚ z wielu rzeczy, aby tu powrócić, prawda?
Laurie parsknął śmiechem.
– Trudno powiedzieć, aby byÅ‚o to kwestiÄ… wolnego wyboru.
– Jak jest na Kelewanie?
Laurie puścił wodze fantazji, snując wspaniałą opowieść o swoich przygodach w obcym świecie i nie zapominając o barwnych szczegółach. One to, na równi z dobrym głosem i talentem muzycznym, stanowiły treść i podstawę jego sztuki. Towarzysze zasłuchani w słowa trubadura, rozsiedli się wygodnie dookoła, odpoczywając i popijając herbatę. Chociaż znali na pamięć dzieje Lauriego i Puga oraz ich udział w Wojnie Dwóch Światów, za każdym razem, gdy Laurie opowiadał ją na nowo, słuchali jak zahipnotyzowani i byli oczarowani wspaniałymi przygodami, przetykanymi mniej czy bardziej prawdopodobnymi historyjkami.
Kiedy Laurie skończył, Jimmy westchnął głęboko.
– Hm... gdyby tak pojechać na Kelewan. Ale przygoda!
– CaÅ‚e szczęście, że nie jest to możliwe – skomentowaÅ‚ krótko Gardan.
– JeÅ›li dokonano tego raz, nic nie stoi na przeszkodzie, aby to powtórzyć.
– Arutha – powiedziaÅ‚ Martin – byÅ‚eÅ› z Pugiem, kiedy Kulgan czytaÅ‚ list od Macrosa wyjaÅ›niajÄ…cy, dlaczego zamknÄ…Å‚ przejÅ›cie miÄ™dzy dwoma Å›wiatami.