monarchia
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- ich rodziców miało do narkotyków...
- His trainer KLONDIKE, an older fireplug, opens the door a little, sticking his head in the room...
- trzech lat dostarcza mi zwierzynę, na którą kłusuje w lasach Kreuznach...
- - Zimno tu jak w lodówce - bąknął...
- Kierowca osłupiał, obaj jednak zrobili tak, jak kazano...
- Diana Palmer – W blasku sÅ‚oÅ„ca wspomniaÅ‚ chyba, że jej matka nie żyje...
- Caroline patrzy na mnie szeroko otwartymi oczami...
- Wiał silny wiatr i było zimno...
- ¨W każdym rozdziale poznajesz nowe sposoby lepszego rozumienia i pobudzania swoich manifestacyjnych sił...
- - Niechże się pan nie znęca nad biedakiem, panie kolego! - zaskomlał żałośnie...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
„To, co zgodne z natur¹ - pisze autor Sumy - jest najlepsze.
Otó¿ wszelkie rz¹dy naturalne sprawuje jeden. Jeden cz³onek,
mianowicie serce, porusza ca³¹ resztê". Zgodne z natur¹ rz¹dy
jednostki nie oznaczaj¹ wszak¿e bezwzglêdnej dominacji. Ludzie nie
powinni bowiem robiæ nigdy tego, czego nie chcia³ uczyniæ sam Stwórca.
„W tym okazuje siê wielkoœæ cnoty królewskiej - wywodzi œw. Tomasz -
¿e król nosi w sobie szczególne podobieñstwo do Boga, gdy¿ czyni w
królestwie, co On w œwiecie". A Stwórca nie pozbawi³ ludzi udzia³u w
dziele tworzenia. Tak wiêc i zgodny z natur¹ ustrój nie mo¿e wykluczaæ
ludzkiej niezale¿noœci. Ka¿da w³adza musi uszanowaæ ludzk¹
wolnoœæ. Dobre rz¹dzenie ma polegaæ na inspirowaniu oraz
inicjowaniu. M¹dry w³adca powfhien tworzyæ dobre prawo, wprawiæ w
ruch machinê i pozwoliæ, by dzia³a³a samorzutnie. W³adza nie mo¿e
przyt³aczaæ spo³eczeñstwa; jej nadmierna koncentracja przeczy³aby za-
sadom naturalnego porz¹dku. W³adca, naœladuj¹c Stwórcê, musi pa-
miêtaæ, i¿ mi³oœæ nie mo¿e byæ ciê¿arem.
Tak wiêc nawet najogólniejsza wyk³adnia zasad natury wyklucza jed-
nostronne pojmowanie rygoru hierarchicznego podporz¹dkowania. W
istocie koncepcja œw. Tomasza przemawia³a za w³adz¹ ograniczon¹, ule-
gaj¹c¹ w znacznej mierze dyfuzji, w jakiœ sposób podzielon¹. Pamiêtajmy
te¿ o jeszcze jednej wa¿nej kwestii - Arystoteles by³ zwolennikiem ustroju
mieszanego. U œw. Tomasza, nawi¹zuj¹cego pod wieloma wzglêdami do
greckiego filozofa, spotkamy wyraŸne reminiscencje republikañskie. Jego
sympatia dla monarchii czêsto chwieje siê, ustêpuj¹c miejsca tezom, które
s¹ zgodne z koncepcj¹ ustroju mieszanego. Czytamy wiêc: „Nale¿yty
system w³adzy w pañstwie lub narodzie wymaga uwzglêdnienia
dwóch czynników. Pierwszym z nich jest to, ¿eby wszyscy mieli jakiœ
udzia³ we w³adzy; przez to bowiem utrzymuje siê pokój
Œredniowiecze
w narodzie i wszyscy taki system uznaj¹ i strzeg¹" (O w³adzy). Drugim
jest sam sposób sprawowania w³adzy - „Najlepszym jest taki system
sprawowania rz¹dów, w którym zgodnie ³¹cz¹ siê: królestwo, arysto-
kracja i demokracja".
Ostateczna ocena ustroju nie zale¿y jednak od stylu rz¹dzenia. Nie
mo¿e byæ mowy o ¿adnej samoistnej wartoœci politycznego dzia³ania i
samowystarczalnoœci cnoty. W rozprawie Contra errores Graecorum œw.
Tomasz skrytykowa³ pogañski idea³ dobrego ¿ycia i dobrze urz¹dzonego
pañstwa. Nie zapominajmy, ¿e by³ przede wszystkim chrzeœcijañskim
teologiem, który wypowiada³ siê na temat w³adzy po to, by
ugruntowaæ prawdy wykraczaj¹ce poza horyzont, jaki wyznacza sztuka
rz¹dzenia. Celem ostatecznym „nie jest ¿ycie wed³ug cnoty, ale osi¹-
gniêcie - dziêki cnotliwemu ¿yciu - radowania siê Bogiem". Ten cel
przes¹dza te¿ ostatecznie o prymacie w³adzy duchownej. „Bo¿a Opatrznoœæ
to sprawi³a - przypomina œw. Tomasz - ¿e w mieœcie Rzymie, które
Bóg przewidywa³ na stolicê chrzeœcijañstwa, powoli by³ zaszczepiany ten
zwyczaj, by rz¹dcy miasta poddani byli kap³anom" (O wla-dzy).
Powtarza wiêc argument Bernarda z Clairvaux, twierdz¹cego, i¿ Koœció³
dysponuje tak¿e mieczem symbolizuj¹cym w³adzê œwieck¹, która jest
sprawowana zawsze z jego nadania. Wedle œw. Tomasza papie¿ staje
na dwóch szczytach - w³adzy œwieckiej i duchownej.
III. Schy³ek: wiek XIV i XV
W³adza œwiecka i duchowna: nowa faza sporu. Idea soborowa.
Okres od XII do XIV stulecia by³ w Europie okresem umacniania
w³adzy monarszej. Zyskuje ona coraz solidniejsze oparcie w zmieniaj¹cym
siê spo³eczeñstwie. W Europie zaczynaj¹ wy³aniaæ siê pañstwa, w
których doœæ szybko przebiega proces konsolidacji, zapowiadaj¹cy kszta³-
towanie siê odrêbnych narodów. Poczucie narodowej odrêbnoœci stanie
siê czynnikiem sprzyjaj¹cym umacnianiu pozycji œwieckiego monarchy.
Koñczy siê faza feudalnego rozdrobnienia. Ustaj¹ prywatne wojny, po-
prawia siê egzekucja prawa, w miejsce wielu prywatnych walut ustala
siê jednolity system monetarny. Stopniowa desakralizacja wyobra¿eñ
127
126
Historia myœli polityczno-prawnej
politycznych, recepcja prawa rzymskiego, pozwalaj¹ coraz wy¿ej oce-
niaæ dobrodziejstwa zwi¹zane z dzia³aniami dobrze zorganizowanej
w³adzy publicznej. Rozszerza siê jej zakres, musi ona administrowaæ
coraz rozleg³ ej sz¹ dziedzin¹. Rozwój gospodarczy zwiêksza dochody
p³yn¹ce z ce³ i podatków, wzmocnienie skarbu u³atwia zaœ zorganizo-
wanie sprawnej armii. Publiczna w³adza staje siê autorytetem, którego
nie mo¿na lekcewa¿yæ.
Zupe³nie nie docenia³ tego faktu papie¿ Bonifacy VIII, który uwik³a³ siê
w konflikt z królem Francji Filipem IV. Konflikt mia³ dwie fazy. Przyczyn¹
pierwszego starcia by³o opodatkowanie duchowieñstwa. Królowi Francji
potrzebne by³y pieni¹dze na wojnê z Angli¹, postanowi³ wiêc siêgn¹æ i
do kieszeni kleru. Wywo³a³o to natychmiastow¹ reakcjê Rzymu. W
og³oszonej w roku 1296 bulli Clericis laicos papie¿ zakazywa³ œwieckiej