Mistrz Jedi złapał mnie za ramię...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- — No, niech mnie nagła krew zaleje! — zawołał Tay Tay...
- choćbyś i mnie miał waszmość tak pochlastać, zawszeć winszuję, winszuję! – Et, dalibyście sobie waszmościowie pokój; bo w rzeczy nie macie się...
- Popatrzył na mnie, niemal widziałem trybiki obracające się pod jego czaszką i nagle twarz mu pobielała, oko rozwarło się szeroko, a czoło zrosiły krople potu...
- ciekawe i co mnie osobiście bardzo zaskoczyło — zdałem sobie spra- wę, że czasami pracując mniej i krócej, można było zrobić więcej, niż...
- o mnie ex re mojego stanowiska w sprawie reformy rolnej, e jestem jakzodziej, co chce wyj z cudzej kieszeni zegarek i da go komu innemu...
- - Bo dla mnie, to samotność, taka prawdziwa, transcendentna samotność, to jest na sam koniec orgazmu...
- Nic zatem dziwnego, że w konsultowanym przeze mnie przypadku niczym nie zagrożony, dobrze odżywiony pies na początku nie protestował, kiedy mu zabierano miskę...
- Następnie Heydrich zwrócił się do mnie: Niech mi pan powie, Schellenberg, ten Josef Muller miał chyba kiedyś coś wspólnego z pana wydziałem...
- Obrzuciła mnie ponurym spojrzeniem, obracając moje słowa w myślach, pró- bując odkryć zniewagę albo podstęp...
- - Aresztujesz mnie i braci Savage za to, że chcemy wejść to parku i szukać naszejkrewnej? Decydujesz się na awanturę ze spokojnymi obywatelami?Jimmy...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
których ty albo któryś z twoich braci byliście na pokładzie „Gnębiciela", ale nie udało
- Nigdy wcześniej tego nie robiłem. Nie umiem przesłuchiwać więźniów.
wam się wykryć mojej obecności. Chcesz wiedzieć dlaczego? Bo on mnie chronił.
Posłałem mu krzywy uśmiech.
Wiesz dobrze, że szukałaś, ale dopiero dziś w nocy, gdy postanowiliśmy złapać was w
- Nie martw się. Zajmę się tym. Stań po prostu koło drzwi i wyglądaj tak złowro-
pułapkę, odkryłem się na tyle, byś mogła mnie odnaleźć. A jego obecności w ogóle nie
go, jak tylko potrafisz. Nie zmieniaj wyrazu twarzy, a nawet nie będziesz musiał nic
wyczułaś.
mówić.
Wstałem i podszedłem do Luke'a. Udawałem, że się z nim naradzam, pozwalając,
- Złowrogo?
by więźniarka przetrawiła sobie moje słowa. Uniosłem palec do ust, dając Luke'owi do
- Coś jak Hurt, tylko z brwiami.
zrozumienia, żeby się nie odzywał i zmarszczyłem brwi, dając mu znak, by zrobił to
- Rozumiem.
samo. Kiedy spojrzał na mnie gniewnie, wzdrygnąłem się.
- Nie możesz być tak okrutny! - powiedziałem do niego. -Jeśli odbierzesz jej do-
Na pierwszy ogień poszła Czerwona - Elegos ją wybrał z sobie tylko znanych po-
stęp do Mocy na zawsze, w niczym nam to nie pomoże. Oczywiście byłaby to dla niej
wodów. Przesłuchiwanie kobiet jest zawsze trudniejsze. Po pierwsze są wyjątkowo po-
Create PDF files without this message by purchasing novaPDF printer (http://www.novapdf.com)
339
Michael A. Stackpole
Ja, Jedi
340
nauczka, ale równie dobrze mógłbyś ją dać banthom na pożarcie. Nie sądzę, byśmy
powinni traktować ją w ten sposób. Nie skłoni to jej towarzyszy do współpracy.
Luke naprawdę wszedł w rolę. Dziabnął mnie w pierś dwoma palcami. Skrzywi-
R O Z D Z I A Ł
łem się, roztarłem uderzone miejsce i odwróciłem się w stronę Czerwonej Damy.
- Naprawdę myślę, że uda mi się przekonać go, by nie odbierał ci dostępu do Mo-
cy. Musisz nam tylko powiedzieć, gdzie Tavira ukrywa „Gnębiciela". Przecież wiemy,
że to ty chroniłaś statek przed wykryciem. Odwaliłaś kawał dobrej roboty, naprawdę.
- Nie, nie mogę ci tego powiedzieć. Żaden z nas nie zdradzi swoich ludzi.
47
Westchnąłem i położyłem jej dłoń na ramieniu.
- Wiem, że patrzysz na to z własnego punktu widzenia, może nawet z punktu wi-
dzenia Taviry. Ten gwiezdny niszczyciel jest niezwykle potężny, więc na pewno boisz
się, że jeśli ją zdradzisz, skieruje go na twój lud. Rozumiem to.
Pochyliłem się i ściszyłem nieco głos.
- Sprawy wyglądają jednak tak: nie udało ci się mnie złapać. Nie udało ci się zła-
Czerwona Dama zaczęła się wreszcie łamać, a informacje uzyskane od niej pomo-
pać jego. Jeśli Tavira nie dostanie odpowiednio szybko wiadomości, że ci się udało,
gły nam wyciągnąć resztę potrzebnych wiadomości z pozostałych Jensaarai - jak o so-
uzna, że poniosłaś porażkę. A znasz ją chyba na tyle, by wiedzieć, że ona nie uważa po-
bie mówili. To, czego się od nich dowiedzieliśmy, było niesłychanie interesujące, bo
rażek za dzieło przypadku, tylko za wynik spisku. Jestem pewien - a znam ją niemal tak
opakowane dziwną filozofią, dorównującą tej, której głosicielem był Obi-Wan Kenobi.
dobrze jak ty - że w tym momencie uzna cię za zdrajczynię i zacznie działać. Musisz
Jensaarai byli szkoleni podobnie jak rycerze Jedi, konstruowali też własne miecze
zadać sobie pytanie: czy chcesz być przyczyną śmierci swoich ludzi, czy też wolisz, by
świetlne i trenowali posługiwanie się nimi, ale ten moment nie był dla nich taką cezurą
ludzie, którzy cię pokonali, rozprawili się z Tavirą?
jak w przypadku tradycji Jedi, którą poznałem.
Dla Jensaarai prawdziwym zwieńczeniem ich szkolenia, najważniejszym momen-
tem, kiedy stawali się Obrońcami Jensaarai - a dzielili się na Uczniów, Obrońców i Sa-
araikar, przy czym do tej ostatniej kategorii należała tylko jedna z nich - było wykucie
własnej zbroi. Punktem wyjścia był zwyczajny pancerz, który wzmacniali spiralnymi
włóknami kortozjańskiej rudy, zapewniającej ochronę przed niemal wszystkimi rodza-
jami broni. Wygląd zbroi wzorowali zazwyczaj na zwierzęciu, które ich zdaniem najle-
piej wyrażało sposób, w jaki pragną służyć społeczności Jensaarai. Jeśli sądzić po zbro-
jach, które im zabraliśmy, wszystkie stworzenia, na których podobieństwo kształtowali
swoje pancerze, były usposobione defensywnie. Te zwierzęta pozostawione w spokoju
trwały w uśpieniu, ale zaatakowane potrafiły być zabójczymi przeciwnikami.
Historia związków Jensaarai z Tavirą była historią pomyłek, ciągnących się od
samego początku. Tavira w pościgu za oddziałami specjalnymi Nowej Republiki zapę-
dziła się w system Suarbi w sektorze Quence. Siódma planeta tego układu - gazowy gi-