Minąłem pokój znajdujący się obok i poczułem na sobie wzrok pedantycznej Gülizar, nerwowej Gülendam i Gülcihan, która właśnie wróciła, położywszy do...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- – Kiedy tylko dotrzemy tam, gdzie majÄ… w miarÄ™ rozwiniÄ™ty przemysÅ‚ – dodaÅ‚ po chwili – bÄ™dziemy musieli sprawić sobie trochÄ™ odtylcowych...
- 08 Przynoœcie wiêc owoc godny nawrócenia,09 a nie wmawiajcie sobie: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam: Z tych kamieni Bóg mo¿e wywieœæ synów Abrahamowi...
- - Boże, za jakąś chyba dopłatą, no nie wiem, ale to jest chyba świr trochę, co? A może wszyscy tak mają na starość? Kurcze, wiesz co? Musisz sama sobie kupić ten...
- Każda służba jest wyborem pomiędzy zagarnianiem ku sobie, a darzeniem, dawaniem ze siebie, a więc uczy miłości wedle podobieństwa do miłości Boga, czyli...
- Wszystkie typy pracy wymagają od człowieka umiejętności współpracy z innymi, organizowania własnej pracy, radzenia sobie ze stresem, nawiązywania kontaktu,...
- w swej głowie wymalował, iż potym sztychując ono z rzeczą prawdziwą a widomą, chocia sama w sobie onad rzecz była dziwnie osobna, jednak przeciwko onej...
- - Na fajki gracie? Kurcze, to już hazard! Szef jak się dowie to nas zjebie!- No co ty! Wiesz, przecież pooddajemy sobie te fajki na końcu...
- — Wszyscy bÄ™dziemy sobie potrzebni, i to już niedÅ‚ugo — odparÅ‚ tonem prze- powiedni Amerykanin...
- — Czy Weyr zbadaÅ‚ w koÅ„cu te pÄ™draki? — spytaÅ‚ P’tero, nagle przypominajÄ…c sobie cel ekspedycji...
- - Wy, Ukraińcy, zawsze sobie dziwne miejsca na obronę ojczyzny wybieracie!Stopniowo gdy wino zaczęło działać ich rozmowa wkraczała na coraz bardziej...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Jak wiele było ciekawości i determinacji w miodowych oczach Canan! Poczułem się jak ktoś, kto dokonał rzeczy niebywałych, jak według mnie powinien czuć się mężczyzna, który ma u swego boku piękną i pełną witalności kobietę.
Ale jakże daleko mi było do tego wizerunku! Wróciłem do archiwum doktora Narina, rozłożyłem teczki z donosami i strzegąc zazdrośnie wyobrażenia Canan, jeszcze piękniejszej, gdy odbijała się w szybie sekretarzyka, szybko przewracałem kartki z nadzieją, że uda mi się podjąć jakąś decyzję.
Nie musiałem długo szukać. Po pogrzebie pechowca z Kayseri, którego doktor Narin pochował zamiast swego syna, do inwigilacji czytelników książki zatrudniono nowych wywiadowców. Najbardziej pracowity i oddany zadaniu okazał się Seiko. Podczas rekonesansu przeprowadzonego w akademikach, kawiarniach i na rozmaitych uczelniach w celu odnalezienia kogoś czytającego podejrzane dzieło szybko zauważył Mehmeta i Canan. Było to na wydziale architektury, dokładnie szesnaście miesięcy temu... Wiosną, kiedy Canan i Mehmet byli w sobie zakochani i przesiadywali po kątach, pogrążając się w lekturze. Przez całe osiem miesięcy nie zauważyli, że są obserwowani - z pewnej, co prawda, odległości - przez pracowitego Seiko. Od chwili wyśledzenia pary zakochanych do momentu, gdy przeczytałem książkę, a Mehmet został postrzelony na przystanku, agent sporządził dwadzieścia dwa raporty, które nieregularnie wysyłał na adres doktora Narina. Dawno minęła północ, a ja cierpliwie i zazdrośnie czytałem je ciągle na nowo. Jad, którego pełne były wyciągnięte przeze mnie wnioski, próbowałem ukryć w sposób logiczny i rozsądny, zgodny z porządkiem, jaki panował w archiwum.
1. Canan kłamała, rozmawiając ze mną w pokoju hotelowym numer 19 w miasteczku Güdül. Nieprawdą było wyznanie, że nigdy nie dotykał jej żaden mężczyzna. Seiko, który obserwował zakochanych wiosną i latem, donosił, że kilkakrotnie spotykali się w hotelu, gdzie pracował Mehmet i w jednym z pokoi spędzili wiele godzin. Oczywiście tylko przypuszczałem, że coś mogło zajść między nimi. Ale kiedy ktoś jest świadkiem spraw, których my tylko możemy się domyślać, a na dodatek spisuje swoje obserwacje, wtedy czujemy się jeszcze większymi durniami, niż jesteśmy w rzeczywistości.
2. Nikt nigdy nie przypuszczał, ani doktor Narin, ani pracownicy hotelu, ani Biuro Rejestracji Studentów Wydziału Architektury, ani nawet sam Seiko,, że Mehmet otrzymał nowe życie i nową tożsamość po tym, jak umarł jako Nahit.
3. Oprócz zwykłych objawów zakochania para niczym się nie wyróżniała. Jeśli nie liczyć ostatniego dnia, nigdy nie próbowali dzielić się książką z innymi. I nie zawsze ją czytali. Dlatego też Seiko nie koncentrował się przesadnie na tym, co robili podczas lektury. Wyglądali jak dwoje zwykłych studentów, szykujących się do przyszłego małżeństwa. Mieli rozsądnych kolegów, dobre oceny i umiarkowany entuzjazm. Nie mieli żadnych związków z organizacjami politycznymi ani godnych uwagi słabości. Seiko donosił, że Mehmet jest najspokojniejszą, najbardziej zrównoważoną i najbardziej racjonalną osobą spośród tych, które przeczytały książkę. I dlatego tak zaskoczony był jego późniejszą decyzją. Zaskoczony i uradowany jednocześnie...