— Czy ma dobre zamknięcia drzwi i okien? — Drzwi są zamykane na patentowy zamek, a okna mają grube okiennice...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- – Kiedy tylko dotrzemy tam, gdzie mają w miarę rozwinięty przemysł – dodał po chwili – będziemy musieli sprawić sobie trochę odtylcowych...
- - Boże, za jakąś chyba dopłatą, no nie wiem, ale to jest chyba świr trochę, co? A może wszyscy tak mają na starość? Kurcze, wiesz co? Musisz sama sobie kupić ten...
- Wpływ duchów na sprawy życioweCzy duchy mają wpływ na wypadki naszego życia?"Z pewnością, wszak są naszymi doradcami...
- - sprawca, aby mc popeni czyn, musi mie upowanienie do obsugi urzdze przetwarzania danych w przedsibiorstwie;- rodki zabezpieczajce maj sens tylko...
- O ile nawet najbardziej humanitarne i demokratyczne narody nie mają zbyt wieluzahamowań, gdy chodzi o eksperymenty na zwierzętach, o tyle jednak doświadczenia...
- Zapewniano mnie, iż nie wszystkie laski mają jednakową moc; siła ich jest proporcjonalna dopredyspozycji użytkownika i zależna od celów, do jakich ma być...
- 78 mieszkający w duŜych aglomeracjach mają koło siebie księgarnie, sklepy, kafejki internetowe, telewizję kablową, duŜy wybór stacji...
- Justyna Horska[JJH] Jestem w Zakonie, gdzie kobiety maj takie same prawa co mczyni...
- mają marzenia i jednocześnie znajdują sposoby na pogodzenie ich realizacji z życiem osobistym...
- - Tyle sprztania?- Bo oni maj duo dzieci...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
— Czy dom jest pusty?
— Pozostały w nim tylko najpotrzebniejsze sprzęty. Mam dość bogate zbio-
ry indiańskiego folkloru, ale licząc się z tym, że wynajmę dom na lato, zbiory przeniosłem do sąsiada, leśniczego.
— A dojazd?
— Dawniej do mnie można było albo dopłynąć łodzią, albo dojść jedynie
piechotą przez bagna. Ale ostatnio zreperowano mostek na leśnej drodze i także można dojechać samochodem.
— Znakomicie — ucieszył się pośrednik. — Właśnie czegoś takiego potrze-
buję. Proszę więc napisać upoważnienie, zostawić klucze i adres, pod który mam wysłać panu zawiadomienie o wynajęciu domu. Uprzejmie proszę również, aby
powiadomił pan swego sąsiada leśniczego oraz innych znajomych w okolicy, że
dom swój zdecydował się pan wynająć na lato, być może nawet cudzoziemcom,
którzy opłacą pańską podróż zagraniczną.
— Nie mam zamiaru wyjeżdżać za granicę. . .
— To nic — uśmiechnął się pośrednik. — Ale w ten sposób najłatwiej mi
załatwić podobną transakcję. Rzecz jasna nie będzie się pan pojawiał ani w swoim domu, ani w okolicy.
— Rozumiem — skinął głową Winnetou.
Napisał upoważnienie, położył na stole klucze od swego wigwamu, podał ad-
res pana Eugeniusza, do którego pośrednik miał przysłać wiadomość o wynajęciu
domu. Starszy pan schował to wszystko do teczki, ukłonił się uprzejmie i wyszedł.
106
— Mój Boże — zawołał nagle Winnetou. — Przecież ja nie znam nawet nazwiska i adresu tego człowieka.
— Nie szkodzi — uspokoiłem go. — Wystarczy, że ja go dobrze znam i wiem,
gdzie go szukać.
Teraz, gdy sprawa wynajęcia domu Winnetou była w dobrych rękach, opo-
wiedziałem swemu przyjacielowi o przygodach w RFN-ie i Weimarze. Następnie
ustaliliśmy plan dalszego działania i umówiliśmy się na następne spotkanie.
Rano Winnetou opuścił Warszawę powracając na Mazury, a ja w gazetach,
które codziennie sekretarka Marczaka kładzie na moim biurku, znalazłem ogło-
szenie:
Z powodu wyjazdu za granicę dom na Mazurach w Złotym Rogu,
oazę spokoju i odosobnienia, wynajmę na dobrych warunkach. Oferty
Biuro Ogłoszeń nr 333333, Warszawa.
Pośrednik miał chyba ogromne wpływy w redakcjach, bo stwierdziłem, że
ogłoszenie to błyskawicznie ukazało się we wszystkich czołowych gazetach na
terenie całego kraju. I odtąd, mimo że ogłoszenia tego rodzaju bywają drogie, a to było w ramce i rzucało się w oczy, pojawiało się prawie przez dziesięć dni.
ROZDZIAŁ DZIESIĄTY
KTO KOCHAŁ PUSZCZ Ę PISKĄ? • SPORY HISTORYKÓW •
SOWIRÓG I „DZIECI JEROMINÓW” • CZOŁGI W SOWIROGU
• VON BALK, DOBENECK I INNI • KŁÓTNIA NAD JEZIOREM
• CZAS RUSZY Ć NOWYM TROPEM • PODEJRZLIWO Ś Ć MO-
NIKI • OBOZOWISKO NAD JEZIOREM NIDZKIM • GDZIE SA
„DWIE GRACJE”? • WIADOMO Ś Ć O WIELKIM BOBRZE
O Puszczy Piskiej napisano wiele. Wspaniały opis lasów, jezior i ludzi, którzy tu ongiś mieszkali, pozostawił Melchior Wańkowicz w swej słynnej książce „Na
tropach Smętka”. Literacki portret tej okolicy dali Jerzy Putrament w powieści
„Puszcza” i Igor Newerly w „Archipelagu ludzi odzyskanych”, gdzie w relacji
z podróży kajakiem po Jeziorze Nidzkim znaleźć można wyjaśnienie dramatów,
które tutaj się zdarzyły. W niewielkiej leśniczówce Pranie, położonej nad brzegiem Jeziora Nidzkiego, przebywał kilkakrotnie słynny poeta Konstanty Ildefons Gałczyński i utrwalił na zawsze w swojej poezji niezwykłe uroki tej ziemi.
Tu, gdzie się gwiazdy zbiegły
w taką kapelę dużą
domek z czerwonej cegły
rumieni się na wzgórzu:
To leśniczówka Pranie,
nasze jesienne mieszkanie.
Długa jest lista pisarzy, których pióro starało się odtworzyć piękno lasów i jezior Puszczy Piskiej. Z kart ich powieści i ze strof wierszy wychyla się leśny krajobraz, melancholia jezior, tragizm jej dawnych mieszkańców. Ich książki —
to kronika tej ziemi, opowieść o urodzie, elementarz, z którego można się nauczyć miłości do Mazur.
Piękno Puszczy Piskiej a także zawiła i dramatyczna historia żyjących tu ludzi, pociągały nie tylko pisarzy polskich, ale także niemieckich. Największym z nich, a jednocześnie jednym z największych pisarzy niemieckich naszej doby był Ernst 108
Wiechert, autor książki „Dzieci Jerominów”, którą nie bez racji nazwano epopeją Puszczy Piskiej.
Ziemia ta należała ongiś do plemion pruskich i fakt ten na zawsze utrwalił się w tajemniczo dla nas brzmiących nazwach jezior i wiosek, w nazwiskach wielu
mieszkańców. Prusowie nie byli ani Germanami, ani Słowianami — lecz Bał-
tami, tworzącymi odrębną grupę etniczną i językową. Odznaczali się bitnością
i dawali się we znaki wyprawami łupieżczymi na tereny zamieszkałe przez Pola-
ków. Wtedy to jeden z książąt mazowieckich wezwał zakon rycerski Najświętszej
Marii Panny, aby osiedliwszy się na rubieżach Polski rozprawił się z wojowniczy-mi Prusami. Krzyżaków z początku nie było wielu i tylko dzięki pomocy ksią-
żąt polskich, czeskich i innych udało się im pokonać niektóre plemiona pruskie i stworzyć zalążek państwa zakonnego. Lecz czas mijał, państwo zakonne rosło
w potęgę, rozbudowywało się na terenach wydartych Prusom, wreszcie niemal do-
szczętnie wygubiło pradawnych mieszkańców tych ziem. Aż przyszedł taki dzień,
gdy ufni w swoją potęgę krzyżaccy mnisi obrócili się przeciw Polsce, rabując Po-morze Gdańskie i grożąc zaborem innych ziem. Plany ich zostały pokrzyżowane
przez Jagiełłę i Kazimierza Jagiellończyka. Lecz w wiele lat później, gdy z róż-
nych przyczyn Polska stała się krajem słabym, a państwo krzyżackie stało się