małżeństwo zawarte z miłości, a cale życie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- – JuĹĽ ja jÄ… przezpiecznie odeĹ›lÄ™ albo i sama odwiozÄ™ – mĂłwiĹ‚a mu BaĹ›ka – prÄ™dzej zaĹ› sama odwiozÄ™, bo raz w ĹĽyciu chciaĹ‚abym widzieć caĹ‚e...
- - Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów Historia odnotowała całe „legiony” antypolskich Żydów, szpicli i donosicieli...
- Moulin Leo - Codzienne ĹĽycie zakonnikĂłw w Ĺ›redniowieczu (X-XV wiek), 5HIGIENANec alia tonsura quisquam, nisi nobis solita, tonsurari affectat (Niech nikt się...
- Jeśli rodzice nie dadzą dziecku doświadczyć miłości, jeśli nie ujawnią swoim zachowaniem, że samo jego istnienie jest dla nich radością, dziecko odwróci od...
- Jak stosować zawarty układA naprzód, co się dotyczy tego wszystkiego, co wyżej wspomnianą umowę ma wprowadzić w zastosowanie; umowę zawierającą, jak...
- Ulice Mardecin wybrukowane były granitowymi płytami, wytartymi przez całe pokolenia stóp i kół wozów, wszystkie zaś budynki zbudowano albo z cegły, albo z...
- niezrozumiałe szczegóły zawarte w tre ci rzeczonych przywilejów nabior ja niejszego znaczenia i zatrac wszelk niepewno wyra enia dwuznaczne, skutkiem...
- - Szczęście osiąga w procesie nieustannie realizowanej pełni życia i niezależne jest od celu, jaki pozwoli zrealizować los; a tam gdzie życie pełne, na miarę...
- - To właśnie jest życie duchowe; wszystkie zwykłe czynności, klore się wykonuje z godziny na godzinę...
- W okresie, który upłynął od wejścia w życie ustawy zasadniczej, nastąpiło rozwinięcie konstytucyjnej regulacji stanów nadzwyczajnych w drodze ustawodawstwa zwykłego...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
.. zmarnowane.
Małżeństwo z miłości, przyczyniając się do zetknięcia osób nieświadomych, dynamizuje partnerów.
Przestałam kochać Yaela w dniu, gdy mi powiedział, że nie żywi już żadnych ambicji; jak gdyby cos we
mnie zgasło, opowiadała młoda, piękna kobieta, która z powodzenia społecznego uczyniła wartość swego
życia. Potrzebne jej było o-no, żeby przypodobać się swemu ojcu i wyrwać go spod uroku sios-try-rywalki.
Pewnego dnia spotkała mężczyznę, swego przyszłego męża, u którego szybko zauważyła wskazówki
zewnętrzne - gesty, mimikę i stroje - odpowiadające jej dążeniu do przygody społecznej. Małżeństwo
zorganizowane postawiłoby ją wobec przymusu społecznego. Małżeństwo z miłości pozwoliło jej
spróbować prowadzenia trybu życia, który lepiej odpowiadał jej osobowości.
Czasami kontakt neurotyczny doprowadza do małżeństw pomiędzy osobowościami przeciwstawnymi, ale
uzupełniającymi się:
mężczyzna, który lubi dawać, ma dużą szansę spotkać kobietę, która pragnie otrzymywać. Para, już przy
wymianie pierwszych zna-
37
ków, zawiera podświadomą umowę, która rządzić będzie ich późniejszymi wzajemnymi stosunkami. Źfe
się czuję, gdy coś dostaję - tłumaczył pewien miody urzędnik na odpowiedzialnym stanowisku. -Czuję się
tak brudny wewnętrznie, ze każdy prezent wzbudza we mnie poczucie winy. Nie zasługuję na to, zęby
mnie obdarowywano ani zęby dobrze się ze mną obchodzono. Czuję się wówczas bardzo zażenowany.
Pacjent ten wyjaśnił mi, że w momencie, kiedy on sam coś daje, odnosi wrażenie, że odkupuje własne
winy. Dawanie było dla niego najlepszym środkiem uspokajającym. Spotkał kobietę, której poświęcił wiele
czasu i miłości. Mieli później dzieci, których obecność pogłębiła jego neurotyczną potrzebę - przymus
dawania21.
Te osobiste, indywidualne wyobrażenia świata uzewnętrzniają się nawet wówczas, gdy są nieświadome.
Pewna trzydziestopięcioletnia kobieta zadawala sobie pytanie, dlaczego na swej drodze spotyka
wyłącznie "mężczyzn z problemami, którzy stają się przyczyną cierpień", aż do dnia, kiedy opowiedziała
mi o swej obawie przed miłością, przywiązaniem i zatraceniem swej osobowości. Ta podświadoma myśl
doprowadziła ją do zeszpecenia własnej powierzchowności: utyła jedząc bez umiaru, źle się ubierała, a
nawet podczas spacerów unikała eleganckich dzielnic miasta. Zakładam ciemne okulary, by unikać
cudzych spojrzeń, gestykuluję i zachowuję się w sposób zniechęcający, by nie dopuścić do rozmowy.
Wybieram mężczyzn z marginesu, ponieważ ich nie kocham, nie mogę się więc do nich przywiązać.
Wszystko, włącznie z wyborem ulic w podrzędnych dzielnicach, noszeniem nieeleganckich strojów,
gwałtownymi gestami, pchało tę kobietę do zbliżeń bez miłości, po to tylko, by uniknąć niepokoju kosztem
rozpaczy. Wyobraźmy sobie, iż przeżycia osobiste jakiegoś mężczyzny spowodowały, że on również
zawędrował do dzielnic nędzy, a także zaczął unikać pięknych i zadbanych ko-ibiet. Wystarczyłby
przypadek, żeby nastąpiło wydarzenie - czynniki ^warunkujące spotkanie już zaistniały.
Możecie wymyślić dowolny scenariusz, on i tak już istnieje! iektóre kobiety, gardzące mężczyznami
łagodnymi, na których ro-
^21 J. Bowiby, Attachement etperte, PUF, t. II, 1978.
bią wrażenie silne charaktery, spotykają wyłącznie prawdziwych ma-chos! Mężczyźni uwielbiają kobiety
surowe lub oczekujące pomocy, kobiety-dzieci, niedostępne mężatki, kobiety, których nie są w stanie
pokochać, lub te, które uwodzą ich najlepszego przyjaciela...
Jak doprowadzić do spotkania
W ciągu wydarzeń związanych z kontaktem pierwsze były czynniki społeczne, następnie zachowanie;
obecnie spotkanie ma również aspekt seksualny, sygnały przekazywane przez ciało wymykają się już
domenie społecznej i stają się wyrazem uczuć osobistych.
Do wszystkich kontaktów, którymi nie rządzą reguły społeczne, dochodzi dzięki mobilizacji analogicznych
struktur postrzegania. W wojsku lub szpitalu psychiatrycznym jednostki zgrupowane są w wyniku silnego
przymusu społecznego, ajednak na terenie koszar czy szpitala socjalizacja ulega osłabieniu. Jedynie
zawodowi wojskowi czy personel szpitalny spotykają się na zasadzie nakazów społecznych, inni
zawieszeni są w tym otoczeniu i, w warunkach znikomej socjalizacji, poddają się regułom kontaktów
zbliżonym do tych, które rządzą spotkaniem miłosnym: spostrzegają na ciele innych osób znaki, które
budzą oddźwięk w ich wrażliwej strukturze intymnej. W tym znaczeniu spotkania owe nie są przypadkowe.
Pewne struktury mentalne rozpoznają się między sobą łatwiej niż inne, przyciągają się wzajemnie lub
odpychają, zgodnie z wymiernymi i dającymi się zaobserwować prawami22. Wystarczy policzyć, "kto kogo
spotyka" i "kto kogo odrzuca", a następnie zbudować dwuwymiarową macierz.
Wyniki dają wiele do myślenia. Osoby łatwo ulegające stresom rozpoznają się między sobą i spotykają z
łatwością, na podobieństwo bractwa. Natomiast nie ma żadnego porozumienia między schizofrenikami a
osobami nadpobudliwymi - uważają się oni
32 B. Cyrulnik, R. Leroy, Approche ethologiyue des comportements de rencontre en milieu psychiatrique,
"Bulletin de la Societć psychiatrique de Sud-Est", luty 1984, s. 49-66.
39
wzajemnie za jednostki "stresujące". Według schizofreników osoby nadpobudliwe są zbyt ruchliwe i zbyt
gadatliwe, co ich drażni; tamci zaś wpadają w przygnębienie, widząc nieruchomość i milczenie
schizofreników. Każda z tych struktur psychicznych, wytwarzając przeszkadzający, niewygodny drugi
świat sensoryczny, nie dopuszcza do spotkania.
Schizofrenicy. o których się mówi, że są "aspołeczni", kontaktowali się często poza zwykłymi miejscami
spotkań - w korytarzach i po kątach. Ich zachowanie było tak dyskretne, że przypadkowi obserwatorzy
twierdzili, iż się w ogóle nie kontaktują. W przeciwieństwie do osób nadpobudliwych, które rozpoznawały
się i przyciągały w sposób demonstracyjny, schizofrenicy stosowali styl niekonwencjonalny. Obsesjonaci
nawiązywali kontakty bardzo pracowicie, a ułomni, mimo że bardzo towarzyscy, nie byli akceptowani
przez grupę; osoby o niskim poziomie intelektualnym lgnęły do wszystkich i wszyscy je odrzucali; osoby
usztywnione psychicznie miały duże trudności z kontaktem. Narkomani i homoseksualiści rozpoznawali
się zadziwiająco szybko dzięki ledwie zauważalnym oznakom, przekazywanym za pomocą gestów, stroju
oraz pewnych charakterystycznych akcesoriów.
Konwersacja steruje scenariuszem zachowań, który pozwala na synchronizację emocji. Przedsięwzięcie
to wymaga w dużym stop-, niu określonych obyczajów. Trzeba umieć podejść do partnera, a następnie
przyjąć odpowiednią pozycję oraz wyraz twarzy, zwracając przy tym uwagę na postawę i twarz partnera,
co wymaga przyswojenia wielu informacji: trzeba zachować odpowiedni dystans, by mówić nie za cicho i