kredytową
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Moja wizyta na otwartym pokładzie była stratą czasu...
- ZWRACAJ UWAGĘ NA SWOJE MEMORANDAInformacje wewnętrzne firmy (memoranda) to kolejna pułapka...
- UG Ze zbiorów âźWirtualnej Biblioteki Literatury Polskiejâ Instytutu Filologii Polskiej UG 89 się podobno zbliżyć; nie zrozumiałem albowiem...
- Dzień po dniu cała piątka naprawiała najprzeróżniejsze uszkodzenia – mosty, rurociągi, szyby, elektrownie, tory magnetyczne, miasta...
- – A teraz wy, panie rycerzu...
- Rozmowy kwalifikacyjne...
- Oglądała uważnie podłogę, gdy usłyszała zduszony jęk...
- co!
- Zadajecie sobie pytanie: âśJak możemy to uczynić?â Odpowiadam wam: âśTak samo jak [czyni] to Bóg, kochający nawet tego, który Go znieważa...
- Agryppa ulegając jego usilnej namowie przybył do Judei, a Herod dokładał wszelkich starań, aby mu pobyt uprzyjemnić...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Większość z nich nadal uważa „pełne zatrudnienie” za
swój nadrzędny cel. Nadal nakładają kontyngenty importowe i cła
ochronne. Starają się zwiększyć eksport, jeszcze bardziej obniżając
wartość własnej waluty. Rolnicy wciąż „walczą” o „ceny parytetowe”.
Rządy dalej tworzą specjalne zachęty dla nierentownych gałęzi
przemysłu. Wciąż czynią wysiłki na rzecz „stabilizowania” cen pewnych artykułów.
Rządy, które za pomocą inflacji windują ceny artykułów, winą za
wysokie ceny nadal obarczają prywatnych producentów, sprzedawców
196
I I I . LEKCJA PO TRZYDZIESTU LATACH
i „spekulantów”. Nakładają ceny maksymalne na ropę naftową i gaz
ziemny i tym samym zniechęcają do nowych poszukiwań akurat
wtedy, gdy najbardziej wymagają one zachęt; odwołują się do
ogólnego zamrożenia cen i płac lub „indeksacji”. Nadal kontrolują
czynsze — w obliczu spowodowanych przez kontrolę oczywistych
zniszczeń. Nie tylko utrzymują ustawowe płace minimalne, ale stale
podnoszą ich poziom, pomimo że one właśnie odpowiadają za
przewlekłe bezrobocie. Nadal wprowadzają ustawodawstwo dotyczące
związków zawodowych, które przyznaje im specjalne przywileje
i
nietykalność; zmuszają robotników do zrzeszania się, tolerują
masowe pikiety i inne formy przymusu; nakłaniają pracodawców do
„prowadzenia w dobrej wierze zbiorowych negocjacji” ze związkami
— tj. do ulegania ich żądaniom przynajmniej w pewnym stopniu.
Wszystkie te środki stosuje się z zamiarem „wsparcia świata pracy”.
Jednak jeszcze raz skutkiem okazuje się tworzenie i przedłużanie
bezrobocia oraz obniżanie całkowitych wypłat w stosunku do poziomu, jaki skądinąd można byłoby osiągnąć.
Większość polityków wciąż lekceważy znaczenie zysków, przecenia
ich wielkość netto (średnią i całkowitą), wszędzie potępia nadzwyczajne zyski, nadmiernie je opodatkowuje, a czasami nawet ubolewa, że w ogóle one istnieją.
Wydaje się, że antykapitalistyczna mentalność okopała się dziś
lepiej niż kiedykolwiek. Gdy tylko następuje pogorszenie koniunktury,
politycy widzą jego główną przyczynę w „niedostatecznych wydatkach
konsumpcyjnych”. Zachęcają do większych wydatków konsumpcyjnych, równocześnie piętrząc dalsze przeszkody i sankcje dla oszczędności i inwestycji. Główną służącą do tego celu metodą jest, jak już widzieliśmy, napędzanie inflacji. Skutek jest taki, że dziś po raz
pierwszy w historii żaden naród nie opiera się na standardzie
metalowym i że w praktycznie każdym państwie oszukuje się ludzi,
drukując ulegającą stałej deprecjacji walutę papierową.
Aby dorzucić na ten stos coś jeszcze, zbadajmy ostatnie zjawisko,
znane nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i za granicą. Polega ono
na tym, że każdy program „społeczny”, gdy raz zostanie uruchomiony, całkowicie wymyka się spod kontroli. Rzuciliśmy już okiem na ogólny obraz, a teraz przyjrzyjmy się bliżej jednemu doniosłemu
przykładowi — ubezpieczeniom społecznym w Stanach Zjednoczonych.
26. LEKCJA PO TRZYDZIESTU LATACH
197
Pierwotna federalna ustawa o ubezpieczeniach społecznych wydana
została w 1935 roku. Opierała się na następującej teorii: największy
kłopot z zasiłkami bierze się stąd, że ludzie nie oszczędzali w czasie,
gdy byli zatrudnieni, toteż gdy staii się już zbyt starzy, by pracować,
okazało się, iż nie mają środków utrzymania. Uważano, że problem
ten można rozwiązać za pomocą przymusowych ubezpieczeń — przy
czym pracodawcy również mieli wnosić udział, równy połowie opłaty
za polisę — tak aby można było osiągnąć emeryturę, pozwalającą
zrezygnować z pracy w wieku sześćdziesięciu pięciu lat lub więcej.
Ubezpieczenia społeczne miały być programem całkowicie samofinansującym się i opartym na ścisłych zasadach kalkulacji ubezpieczeniowej. Miał być ustanowiony fundusz rezerw, wystarczający na zaspokojenie przyszłych roszczeń i wypłat, gdy już do nich dojdzie.
Ubezpieczenia społeczne nigdy nie działały w ten sposób. Fundusz
rezerw istniał przede wszystkim na papierze. Rząd wydawał wpływy
z przymusowych ubezpieczeń, w miarę gdy się pojawiały — zarówno
na inne wydatki, jak i na wypłaty emerytur. Od 1975 roku bieżące