jakimi dysponowano w całym Teguta Lusac...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- dysponowała zespołem w stanie pełnej gotowości operacyjnej...
- Słońce, czerwone i rozedrgane po całym dniu żaru, wisiało nad zachodnią częścią mia- sta...
- mieszkańców, dysponuje zaś 2,5 tys...
- andrzej sapkowski, muzykanci splywaly jej po policzkach...
- 9 W książce tej termin âźhitlerowski holokaust" odnosi się do wydarzeń historycznych, natomiast termin âźholokaust" oznacza jego ideologiczne...
- pracę dla wszystkich zadań jednocześnie...
- - A na tym z biurka jest odcisk palca...
- Pierwsza z tych przemian -od seksu owocożercy do seksu drapieżnika -dokonywała się w ciągu długiego czasu i w zasadzie przeprowadzona została z powodzeniem...
- Uzmysłowiła sobie, że ściska ją w pasie jakby żelazna obręcz...
- Zdemontowanie osłony przedniej Rozdział âśZdejmowanie osłony przedniej â, str...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Tym razem w pokoju przebywał także Vuffi
Raa. Mały android stał z boku biurka.
- Wszystko, cokolwiek pan zechce - odparł hazardzista, starając się. chyba nadaremnie,
żeby zabrzmiało to radośnie i beztrosko.
- GDZIE WŁAŚCIWIE PODZIEWAŁEŚ SIĘ PRZEZ OSTATNIE CZTERY MIESIĄCE?
Wrzasnąwszy to, gubernator się uspokoił. Rozsiadł się wygodniej na fotelu, poprawił
owiązaną wokół karku chustę i zamrugał.
- Cztery miesiące? - powtórzył zdumiony Lando. Czuł, że od tych wszystkich niespodzianek
kręci mu się w głowie. A więc tak wyglądało rozwiązanie zagadki. Różnica w czasie.
To, co wydawało mu się dwoma dniami, w rzeczywistości było sześćdziesięciokrotnie
dłuższym odcinkiem czasu. - Panie gubernatorze, nie uwierzyłby pan, gdybym panu to
powiedział. Niech pan zapyta tego podstępnego zdrajcę. On panu to wytłumaczy... o ile
nie jest patologicznym łgarzem!
- Nie bądź taki surowy dla małego androida, kapitanie - odparł Duttes Mer. - Zrobił
dokładnie to, do czego został zaprogramowany. Miał odegrać rolę Emisariusza, tak by
tubylcy pomogli ci odnaleźć Myśloharfę. Miał również natychmiast zameldować mi o tym,
że Harfa znalazła się w twoich rękach. Wygląda na to, że pod tym względem szczęście
mi dopisało. Jak to się stało, że poleciałeś na Rafę Pięć i wróciłeś w taki sposób, że faktu
twojego powrotu nie odnotowały czujniki naszego systemu obronnego? Może nie wiesz,
ale dysponujemy naprawdę sprawnym, nowoczesnym systemem.
- Ty mu to powiedz, Vuffi Raa - warknął Calrissian. - I tak jesteś niesamowitym gadułą.
103
@
Lando Calrissian i Myśloharfa Sharów
- Proszę pana - zaczął mały android. - Wydaje się, że Sharowie odkryli jakiś sposób
transportowania na dowolne odległości. Nie bardzo wiem, kiedy doszło do teleportacji,
ponieważ oznajmiono mi, że wszystkie przekazywane przeze mnie sygnały zanikły,
kiedy przebywałem na Rafie Pięć - zaraz po tym, jak przeniknąłem przez ścianę tamtej
piramidy. Zmiana mogła dokonać się w dowolnej chwili - począwszy od tej, kiedy staliśmy
po wewnętrznej stronie ściany, a skończywszy na chwili, kiedy wyszliśmy przez otwór i
znaleźliśmy się na ulicy w Teguta Lusac.
Gubernator złączył serdelkowate paluchy.
- Coś takiego, coś takiego. Nieoczekiwana techniczna niespodzianka. .. pod warunkiem,
że uda się nam odkryć jej tajemnicę. A tymczasem, jak powiedziałem, nieprawdopodobne
szczęście. Widzisz, kapitanie, mój... ehm... kolega właśnie w tej chwili okrąża Rafę Pięć,
niecierpliwie czekając, aż wywiążesz się z umowy.
Cha, cha! A ja siedzę tutaj. I to ja mam Myśloharfę. Wygląda na to, że jestem czymś w
rodzaju hazardzisty, któremu dopisało wielkie szczęście. Nie uważasz?
Nie zmieniając obojętnego wyrazu twarzy, Calrissian wzruszył ramionami. Nie zamierzał
dawać tłuściochowi żadnej satysfakcji, a zrozumiał, że bez względu na to, co powie albo
co zrobi, nie poprawi swojej sytuacji.
- Daj spokój, kapitanie, i posłuchaj, co wymyśliliśmy. Rokur Gepta zatrudnił antropologa
- prawdziwego naukowca, rozumiesz, mającego za sobą bogatą karierę naukową, i kazał
mu zbadać cały system. Biedny głupiec przypuszczał, że pracuje dla mnie, dzięki czemu
mogłem przywłaszczyć sporą część przeznaczonych na te badania imperialnych funduszy,
a Geptę ucieszył sam fakt, że oszustwo nie wyszło na jaw.
Postanowiliśmy zastawić pułapkę. Obiecaliśmy antropologowi, że jeżeli jego badania
zakończą się powodzeniem, będzie mógł liczyć na to, iż zatrudnimy go na następny
okres. Później kazaliśmy mu polecieć na Oseon Dwa Tysiące Siedemset Dziewięćdziesiąt
Pięć i poszukać... no cóż... powiedzmy... odpowiedniej osoby, która mogłaby wykonać
dla nas resztę pracy.
Lando pomyślał wbrew samemu sobie, że chciałby usłyszeć dalszy ciąg tej opowieści.
Uświadamiał sobie także, że Mer oczekuje od niego czegoś w rodzaju... słów uznania
albo aprobaty? Zapytał:
- Dlaczego po prostu nie zatrudniliście następnego frajera albo nie kazaliście waszemu
obłaskawionemu naukowcowi, żeby sam wyprawił się na poszukiwania Myśloharfy?
Dlaczego to musiałem być ja? Dlaczego wciągnęliście mnie w to wszystko, zamiast
samemu wyruszyć w drogę i...
Gubernator zarechotał.
- Przecież znasz legendy. To musiał być podróżnik, przybysz z gwiazd, którego Tokowie
nie znali. Nie mogła być nim osoba, która przez pewien czas węszyła, rejestrując
po kolei wszystkie Pieśni, jakie usłyszała. A teraz prawda. Gdybyś, kapitanie, poznał
prawdę, do czego służy Myśloharfa Sharów, teraz ty, a nie ja, sprawowałbyś absolutną
władzę nad umysłami wszystkich mieszkańców tego systemu. To jeszcze jeden błąd,
jaki popełnił mój szacowny. .. kolega. Rozumiesz więc, dlaczego poszukiwaliśmy pilota
gwiezdnego frachtowca - kapitana, któremu ostatnio nie dopisywało szczęście. Sam
wiesz, że każdy, kto ląduje na Oseonie Dwa Tysiące Siedemset Dziewięćdziesiąt Pięć,
nie narzeka na nadmiar szczęścia. Co więcej, poszukiwania prowadziliśmy w systemie,
w którym mogliśmy liczyć na... ehm... zrozumienie i współpracę miejscowych stróżów
prawa i porządku. Postaraliśmy się, abyś myślał, iż wygrałeś robota, i postawiliśmy cię w
sytuacji, która zmusiła cię do ucieczki.
- Czyżby? - unosząc brwi, wpadł mu w słowo Calrissian. -A przypuśćmy, że poleciałbym,
jak zamierzałem, do systemu Dali albo po prostu...
104
@
Lando Calrissian i Myśloharfa Sharów
- Dodatkową zachętę miał stanowić skarb oraz fakt, że w systemie Rafy czekał na ciebie
drogocenny przedmiot... android, którego wygrałeś w karty. Rzecz jasna, gdybyś tam
nie poleciał, ottdefa Osuno Whett musiałby od nowa zacząć rozglądać się za innym
potencjalnym kandydatem. Ty byłeś pierwszym, jakiego znalazł. Muszę przyznać, że
jestem z niego bardzo dumny.
Zrezygnowany Lando pokręcił głową.