Jaka była reakcja studentów? Zarówno w jednym, jak i w drugim wypadku nie osiągnęli przecież swojego celu...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- PO NEAPOLITAŃSKU (inaczej)30 dag mąki, 0,5 dag drożdży, 2 łyżki oliwy, 4 pomidory, 2 łyżki przecieru pomidorowego, 2 ząbki czosnku, 4 filety anchois (kore-czki...
- Sytuacje przeciwnie zróżnicowane polegają na tym, że jednostka jest za jedną ze swych cech akceptowana przez jedną osobę, a za inną cechę odrzucana przez drugą...
- Już dawniej kilka razy udało mi się wślizgnąć między Żydów pracujących we dnie poza gettem; kontrola nie była ścisła, chyba tylko wariat pchałby...
- CEL PRACY Celem pracy była ocena poziomu wiedzy z zakresu udzie- lania pierwszej pomocy uczniów szkół ponadgimnazjalnych (liceum i technikum) oraz...
- Nie mogłem pojąć, jak to się stało, gdy nagle z przeciwnej strony wypadł na mnie mój ordynans i zasypawszy mnie gradem płynących z serca powinszowań wyłożył mi...
- Nasza skóra była ciepła, mózg pracował, serce tłoczyło krew w żyły, byliśmy tacy jak dawniej, jak jeszcze wczoraj, nie utraciliśmy nagle ramienia, nie...
- — Gdy przyjechaĹ‚em, byĹ‚a pani na dole?— Tak...
- - Na fajki gracie? Kurcze, to już hazard! Szef jak się dowie to nas zjebie!- No co ty! Wiesz, przecież pooddajemy sobie te fajki na końcu...
- Maria była ciekawa, jaki związek ma krew, która wyciekała spomiędzy jej nóg, z byciem panną, lecz matka nie umiała jej tego wyjaśnić...
- Melanię to wszystko razem więcej śmieszyło, niż irytowało, Felicja była wściekła, miała własne poglądy na nakrycie stołu i nie przywykła, żeby nią ktoś...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Kulik i Brown próbowali najpierw zmierzyć stopień irytacji osób badanych, oceniając impet, z jakim odkładana była na widełki słuchawka. Naukowcy notowali także ilość agresywnych wypowiedzi, które padały w trakcie rozmowy telefonicznej. Studenci wykazywali większą złość i silniejszą agresję wtedy, gdy ich prośba została odrzucona bez uzasadnionych przyczyn. Wiele obserwacji z życia codziennego potwierdza te wyniki. Jak reagują na przykład klienci, którzy przez dłuższy czas stali przed kasą, by dowiedzieć się wreszcie, że ta właśnie kasa za chwilę zostanie zamknięta? Zależy to od wielu okoliczności: ten, kto stał już jakiś czas w kolejce, zareaguje agresywniej niż osoba, która dopiero przed chwilą w niej stanęła. Nie bez znaczenia jest również fakt, jaką przyczynę zamknięcia kasy podaje personel. Jeśli klient dowiaduje się, że musi się ustawić w innej kolejce, bo kasjerka chciałaby się napić kawy, prawdopodobnie zareaguje agresywniej niż wtedy, gdy zostałby poinformowany, że kasa musi być zamknięta, ponieważ kasjerka zasłabła. Mimo to osoba czekająca odczuwa frustrację w obydwu wypadkach (Ahmed, 1982). Nie bez znaczenia są też oczekiwania klientów wobec obsługi sklepu: kto w kolejce ustawia się co-
dziennie i przywykł do nieuprzejmej obsługi, zareaguje zapewne inaczej niż klient, który personelowi stawia większe wymagania. Na możliwość pewnej w zasadzie porównywalnej zależności zwrócili uwagę niektórzy psychologowie społeczni, zainteresowani zagadnieniami politycznymi. Ich zdaniem, w społeczeństwie, w którym warunki życia nie są zadowalające, prawdopodobieństwo wybuchu niepokojów społecznych oraz gwałtownych zamieszek wzrasta dopiero wtedy, gdy członkowie tego społeczeństwa mają nadzieję na poprawę sytuacji. Zostało to opisane w ramce informacyjnej 7.2.
Głoszona pierwotnie przez psychologów z Yale zależność pomiędzy frustracją a agresją została więc sformułowana zbyt wąsko. Leonard Berkowitz (1978, 1988) przerobił tę teorię, by oszczędzić jej całkowitego odrzucenia. Frustracje, wnioskował, mogą skutkować agresją, pod warunkiem, że na poziomie emocjonalnym wywołują złość lub - jak uważają inni - tylko zdenerwowanie (Zillmann, 1983). W ten sposób powstaje wewnętrzna gotowość do agresywnych zachowań, które ujawniają się jednak tylko wtedy, gdy równocześnie bodźce wzrokowe w otoczeniu sygnalizują spostrzegającemu ich stosowność. Ponieważ broń jako agresywny bodziec wzrokowy oceniana jest wysoko, reakcja agresywna zdenerwowanego człowieka jest bardziej prawdopodobna wtedy, gdy w polu jego widzenia znajdzie się na przykład pistolet (Berkowitz i LePage, 1967). Ale złość może zostać wywołana zarówno przez frustrację, jak i przez inne zjawiska, na przykład ból czy zagrożenie. W każdym razie zależność ta nie jest spostrzegana w sposób tak ograniczony, jak czynili to naukowcy z Yale. To, czy osoba sfrustrowana rzeczywiście przejawia agresję, zależy ponadto od innych warunków, przede wszystkim od warunków sytuacji zewnętrznej.
280
WPROWADZENIE DO PSYCHOLOGII
RAMKA INFORMACYJNA 7.2:
Czy rewolucje i niepokoje społeczne są bardziej prawdopodobne, gdy polepszy się sytuacja członków danego społeczeństwa?
Kanclerz Republiki Federalnej Niemiec, Helmut Kohl, wygłaszając wiele przemówień przed wyborami do Bundestagu w 1990 roku, mówił, że po zjednoczeniu "nikomu nie będzie się wiodło gorzej, za to wielu nawet lepiej". Wypowiedzi te wzbudziły pewne nadzieje, nie wszystkie oczekiwania mieszkańców nowych landów zostały jednak spełnione. Być może zamieszki, które miały miejsce od lata 1992 i skierowane były prze-
de wszystkim przeciwko obcokrajowcom, wynikły między innymi z frustracji społeczeństwa.
Panuje fałszywe przekonanie, że najlepszą pożywką dla niepokojów społecznych czy rewolucji są okresy, w których ludzie bardzo cierpią z powodu określonych warunków życia. Przez cały wiek XVIII - wiadomo to ze źródeł historycznych - sytuacja gospodarcza Francji polepszała się wprawdzie bardzo wolno,
nys. i. lu
Niepokoje społeczne mogą wybuchnąć między innymi wtedy, gdy powstałe po okresie ucisku optymistyczne oczekiwania nie zostaną spełnione.
281
PSYCHOLOGIA MOTYWACJI
ale jednak nieprzerwanie. Ludzie, którzy w roku 1789 zainicjowali Rewolucję Francuską, żyli na poziomie wyższym niż ich przodkowie. W chwili wybuchu rewolucji wielu mieszkańcom Europy Środkowej czy Wschodniej żyło się znacznie gorzej. "Gdyby rozpacz z powodu nędznego standardu życia była warunkiem wybuchu rewolucji, to Francuzi zdecydowaliby się na jakąś rewolucję jako ostatni" - oświadcza historyk Carl Gustavson (1955) i kontynuuje: "Skrajne cierpienie lub skrajna nędza wywołują raczej obojętność, a nie rebelię, ponieważ żyjący w takich warunkach ludzie za bardzo starają się wyłącznie o przeżycie, a nie o konfrontację z rządem [...]. Francuzi jako naród pomnażali swoje bogactwo przez cały wiek XVIII, podczas gdy rząd stawał się coraz mniej wypłacamy. Kontrast pomiędzy sytuacją finansową państwa i społeczeństwa wskazywał na tak ogromne dysproporcje, że w tym należałoby upatrywać istotnej przyczyny rewolucji [...]. Rewolucja nie wynikła z biedy, lecz z siły i nadziei". Podobny pogląd wyraził prawie sto lat wcześniej francuski dziejopis Alexis de Tocqueville (1856). Po szczegółowej analizie wydarzeń Rewolucji Francuskiej napisał: "Rewolucje nie zawsze powstają jako następstwa stopniowego pogarszania się warunków życia. Narody, które cierpliwie i prawie nieświadomie znosiły różne formy ucisku, buntują się otwarcie przeciwko tyranii w momencie, w którym warunki życia zaczynają się poprawiać. Nadużycia, które tak długo były cierpliwie tolerowane, dopóki wydawały się nieuniknione, stają się nie do zniesienia, gdy pojawi się perspektywa ich usunięcia". Także Karol Marks w jednym ze swoich artykułów, które napisał dla "Neue Rheinische Zei-tung" jako redaktor naczelny tej gazety,