I tak, zaczynając od góry wykresu, efekt przedstawiał się następująco: połączenie cech stałości i ekstrawersji dawało (co oczywiste!) osobnika, którego...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Przykładowo, poniższe wyrażenie:Dim targetNumber As Integer = CType("12", Integer)jest odpowiednikiem następującego wyrażenia:Dim...
- object mcal_fetch_current_stream_event ( int stream) Zwraca bieżącą strukturę zdarzenia ze strumienia w postaci obiektu zawierający następujące...
- jako zakładnik, wszedł do miasta i postanowił go wykraść i zbiec do Judei; następnie korzystając z tego, że Kasjusz musiał spiesznie podążać przeciwko...
- Następcą swym ustanowił ucznia swego Godarda; ale niemądry książę Światopełk oddał biskupstwo Wichinowi, Niemcowi, który już za życia św...
- pomc mojemu znajomemu? Moe, nie daj Boe, jeszcze mu zaszkodz?Ufam, e pewn pomoc i zacht dla Czytelnika bd nastpujcestwierdzenia:* Wcale nie...
- Na pocztku 1950 roku przedstawiciele Zwizku Radzieckiego, Chiskiej Republiki Ludowej i Korei Pnocnej na spotkaniu w Pekinie omawiali plany uderzenia na Republik...
- Następnie Heydrich zwrócił się do mnie: Niech mi pan powie, Schellenberg, ten Josef Muller miał chyba kiedyś coś wspólnego z pana wydziałem...
- - Jakie będzie zatem twoje następne posunięcie?- Myślę, że w celu uzyskania pozostałych informacji posłużę się numerami ubezpieczeń społecznych -...
- Gdy zbliżył się do następnego ogniska, mogłem już zobaczyć, że czarna szata to mnisi habit, przewiązany białym sznurem, a raniący przywykłe do mroku...
- Zasługa przedstawienia schematu, który okazał się zasadniczo prawidłowy, przypadła Dymitrowi Mendelejewowi, który w 1869 roku ukończył pierwszy z długiej...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Na zachodniej części szkicu: osobę stanowiącą kombinację ekstrawersji i cech zmiennych należało nazwać cholerykiem, znajdujący się po wschodniej stały introwertyk był flegmatykiem, a zajmujący dół tego rombu introwertyk o cechach zmiennych stanowił oczywiście samą esencję melancholika! Tak, tak, wszystko doskonale do siebie pasowało!
Fizjologiczne wyjaśnienie Galena dla czterech różnych temperamentów było oczywiście niewłaściwe. Współcześni badacze zastąpili „żółć”, „gniew”, „krew” i „flegmę” czynnikami przyczynowymi, którymi zawiaduje siatkowaty układ aktywujący znajdujący się w podwzgórzu mózgowym, ale w gruncie rzeczy prawda o naturze człowieka okazała się niezmienna. Głębia psychologicznej introspekcji i precyzja analitycznego myślenia pierwszych greckich lekarzy były (albo raczej są aż do naszych czasów) tak potężne i przekonujące, o wiele potężniejsze i bardziej przekonujące niż teorie następnych pokoleń, często oślepionych i przytłoczonych balastem zbytecznie zgromadzonej wiedzy. I dlatego tamte starożytne kategorie, stale podważane, przetrwały, wciąż na nowo potwierdzane, epoka po epoce.
Nagle Michel zauważył, że zupełnie bezwiednie dotarł właśnie do Dzielnicy Alchemików. Skupił się na otoczeniu. To tutaj jego towarzysze używali „tajemnej” wiedzy, aby wytwarzać diamenty z węgla. Przychodziło im to tak łatwo i byli w swojej robocie tak perfekcyjni, że wszystkie szyby w ich oknach pokryte już były cieniutką, mikrocząsteczkową warstwą diamentu dla ochrony przed niszczącym pyłem. Ogromne białe solne piramidy (jeden z najdonioślejszych kształtów starożytnej wiedzy) pokryte zostały warstewkami czystego diamentu. A proces jednocząsteczkowego pokrywania diamentem był tylko jedną z tysięcy alchemicznych operacji dokonywanych w tych niskich budynkach.
W ostatnich latach budowle kolonistów nabrały lekko muzułmańskiego charakteru; na ścianach z białych cegieł widniały równania matematyczne i fizyczne w postaci czarnej, falistej kaligraficznej mozaiki. Michel natknął się na Saxa, stojącego obok wzoru prędkości granicznej wymalowanego na ścianie cegielni, włączył się więc na kanał ogólny i zapytał:
– Czy umiesz zamienić ołów w złoto?
Sax z zadumą pokiwał głową w hełmie.
– Dlaczego nie – odparł. – Potencjalnie istnieje taka możliwość. Chociaż to może być dość trudne... Daj mi trochę czasu na zastanowienie...
Saxifrage Russell. Idealny flegmatyk.
Dopiero dzięki rozłożeniu na semantycznym prostokącie czterech rodzajów temperamentów Michel wyraźnie dostrzegł szereg podstawowych wzajemnych relacji strukturalnych pomiędzy przedstawicielami pierwszej setki, co w konsekwencji pomogło mu zobaczyć w nowym świetle łączące niektórych z nich przemożne zauroczenia i gwałtowne antypatie. Maja miała cechy osobowości zmiennej i ekstrawertycznej, stanowiła typowy przykład choleryka i taki sam był Frank; oboje byli przywódcami, oboje wydawali się dość atrakcyjni dla innych i najwyraźniej łączyła ich obopólna fascynacja. A jednak, ponieważ byli cholerykami, w ich kontaktach było również coś ledwie zauważalnego, co można by nazwać niechętną rezerwą, jakby natychmiast dostrzegali u drugiej osoby te własne cechy, których najbardziej u siebie nie lubili.
I stąd miłość Mai do Johna, który z pewnością był sangwinikiem. W swej ekstrawersji Boone przypominał Maję, ale jednocześnie był człowiekiem o wiele bardziej stałym emocjonalnie, a także łagodnym. John otaczał Maję swym wielkim spokojem, spełniał funkcję kotwicy wbitej w rzeczywistość, która jednakże od czasu do czasu raniła. A co z kolei pociągało Johna w Mai? Prawdopodobnie urzekała go nieprzewidywalnością zachowania, stanowiła dla niego coś w rodzaju ostrej przyprawy do jego spokojnego, słodkiego szczęścia. Jasne, czemu nie? Nie można się kochać z własną sławą. Chociaż niektórzy próbują...
Tak, zaskakujące, jak wielu było sangwiników wśród pierwszej setki kolonistów. Prawdopodobnie spece od psychologii dobierający kandydatów do kolonii preferowali ten właśnie typ. Arkady, Ursula, Phyllis, Spencer, Jeli... Tak... A ponieważ najbardziej preferowaną podczas selekcji cechą była stałość, rzecz jasna musiała się do ekipy dostać również spora liczba flegmatyków: Nadia, Sax, Simon Frazier, może Hiroko – chociaż co do niej nie można być pewnym, gdyż Japonka potrafi skrzętnie ukrywać swoje prawdziwe uczucia i myśli – a także Wład, George, Aleks.