pomóc mojemu znajomemu? Może, nie daj Boże, jeszcze mu zaszkodzę?Ufam, że pewną pomocą i zachętą dla Czytelnika będą następującestwierdzenia:* Wcale nie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- W jakiej więc mierze obiektywny jest uzyskany przez nas opis świata, w szczególności - opis świata atomów? Fizyka klasyczna opierała się na przekonaniu (może...
- Statyczne pole magnetyczne może być wytwarzane przez sztabkowe magnesy trwale i przez elektromagnesy: Nie istnieją pojedyncze bieguny magnetyczne -...
- 08 Przynoście więc owoc godny nawrócenia,09 a nie wmawiajcie sobie: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam: Z tych kamieni Bóg może wywieść synów Abrahamowi...
- Przez jakiś czas obserwowałem ich i może dlatego, że byli nowi, patrzenie na nich sprawiało mi przyjemność; przy nich czułem się bezpieczny...
- Z drugiej strony ciekawym przykładem różnorodności motywacji, którymi kierowały się „stare" i „nowe" siły polityczne w ustalaniu ordynacji może być ordynacja...
- Moze w zwiazku z tym pozostaje notatka, ktĂłra tu wypisuje z poznanskiej "Teczy" nr 43 z roku 1928: "W miasteczku Kuncewicze na pograniczu wschodnim powstala wsrĂłd ZydĂłw...
- Chociaż trenowałem i trenowałem godzinami, nie przypuszczałem, że dwanaście zaledwie minut walki może trwać tak bardzo długo...
- Aby współżyć w owocnej spółce z okrętem, trzeba poznać nie to, czego on dokonać nie może; trzeba raczej posiąść dokładną wiedzę o tym, na co się okręt...
- Zgromadzenie Ogólne może zwrócić uwagę Rady Bezpieczeństwa na sytuacje, które mogłyby zagrażać międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu...
- Z drugiej strony, przynajmniej jeden bystry obserwator, John Kenneth Galbraith, wyraził pogląd, że być może Nixon zwyciężył pomimo stosowania tych środków...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
* Jeśli pomożesz mu odrobinę, ale za to konkretnie i realnie, już
to będzie bardzo ważne.
* Twój znajomy jest wolnym człowiekiem może nie przyjąć pomocy,
ma również prawo wybrać z niej to, co rzeczywiście jest mu
potrzebne.
* Są również inni ludzie, do których może się zwrócić o pomoc
nie jest oczywiste, że akurat ty jesteś najbardziej odpo
wiedni, choć tylko próbując można to sprawdzić.
* Życzliwe zwrócenie się ku drugiemu człowiekowi może nie pomóc
mu w sposób wystarczający, ale nigdy nie może mu zaszkodzić.
Warto sobie tych kilka zdań uświadamiać w chwilach obawy i
zwątpienia.
Spokój pochodzący z prawidłowej oceny celów i możliwości to naj-
lepsza podstawa prawdziwej odwagi. Jak dostrzec człowieka w
kłopotach?
Często sprawa jest prosta zwłaszcza wtedy, kiedy ktoś nie jest
nam obcy, a my budzimy w nim zaufanie. Najczęściej sam mówi nam
o swoich kłopotach, sam je wskazuje i opisuje. Tych spraw i
kłopotów może być nieskończona różnorodność w każdej dziedzinie
życia możemy doświadczać klęsk, niepowodzeń, strat, każda zatem
może być źródłem poczucia beznadziejności i desperacji. Nasz
rozmówca mówi o całej sprawie w dłuższej rozmowie. Bywa jednak
i tak, że ma jakieś opory i ogranicza się do napomykania o swoim
złym stanie, jakby się odsłaniał i zaraz wycofywał. W tym
przypadku musimy najpierw sprawdzić, czy rzeczywiście chciałby
z nami o sobie rozmawiać. Pierwszą próbą może być zwykła ludzka
reakcj a. Jeśli okażemy naszemu rozmówcy zrozumienie mówiąc
najprostsze: Rozumiem jak to jest albo Mogę sobie wyobrazić, co
to dla ciebie znaczy otrzymamy w odpowiedzi albo zachętę do
dalszej rozmowy, albo zdanie typu: Tak, ałe ja sam muszę sobie
z tym poradzić. Czy też: Musi upłynąć czas, aby to ode mnie
odeszło. Musimy być pełni respektu, poszanowania dla ludzkiej
wolności wyboru. Nawet gdybyśmy mieli pewność, że nasz rozmówca
działa na swojąniekorzyść, odrzucając naszą chęć pomocy nie
wolno wywierać na niego jakiegokolwiek nacisku. Możemy co
najwyżej zasygnalizować gotowość do rozmowy, gdyby sobie tego
zażyczył w przyszłości. Zresztą zdarza się nierzadko, że komuś
wystarcza samo krótkie napomknięcie o swoich kłopotach i
spotkanie się z życzliwą reakcjąjuż to jest wystarczającąpomocą.
Dalszą próbą (zwłaszcza jeśli "napomykanie" powtarza się) będzie
zapytanie wprost: Czy możesz o tym ze mną porozmawiać? Oczywiście
i w tym przypadku powinniśmy w pełni uszanować decyzję naszego
znajomego: Zdarza się też, że nasz znaj omy w ogóle nie mówi o
swoich kłopotach, my jednak jesteśmy ich istnienia świadomina
przykład wiemy, że zmarł mu ostatnio ktoś bliski, że ma trudną
sytuacj ę domową, że się rozwodzi, że zapadł na ciężką,
nieuleczalnąchorobę. I tutaj konieczne jest sprawdzenie, czy
druga strona potrzebuje naszej rozmowy i pomocy. Powinniśmy
jednak zacząć kontakt od stwierdzenia, że wiemy o kłopotach
naszego znajomego. Następnie jak w poprzednim przypadkudajmy
wyraz naszemu zrozumieniu i współodczuwaniu (ale nie współczuciu!
to budzi podejrzenia o litość, której nikt nie potrzebuje).
Powiedzmy na przykład: Wiem, że jest ci ciężko myślę, że
rozumiem, co możesz odczuwać. Albo: Słyszałem, że nie najlepiej
jest z twoim zdrowiem może mógłbym w czymś ci pomóc? Chciałbym
zwrócić uwagę, na szczególną delikatność, z jakąwinniśmy zwracać
się do naszego znajomego. Pamiętajmy, iż to, że nie mówi nam o
swych kłopotach, może oznaczać, że pragnie je zachować w
tajemnicy, stąd też naszą wiedzę o nich powinniśmy na początku
celowo wyrażać w sposób ogólnikowy aby dać drugiej stronie
możliwość łatwego wycofania się. Stąd zdanie: wiem, że jest ci
ciężko, będzie lepsze, niż wiem, że zmarł ci ojciec. Podobnie:
słyszałem, że nie najlepiej jest z twoim zdrowiem okaże się
bardziej na miejscu od zdania słyszałem, że poważnie chorujesz.
Bywa też i tak, że o złym stanie ducha naszego znajomego
wnioskujemy tylko na podstawie jego wyglądu, zachowania
i sposobu mówienia, choć niektórzy bardzo skrzętnie ukrywa-
ją przed otoczeniem swoje niedobre samopoczucie.
Co jednak prezentuje zwykle na zewnątrz człowiek, który
traci poczucie sensu i nadzieję?
Przygnębiony wyraz twarzy to pierwszy znak. Zwłaszcza