- I słusznie - przytaknęła...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- z' Obfity zbir metafor literackich z omwieniem przytacza Brook-Rose wsze rozwaania nad konsekwencjami metafory i uycia przenonego dla tei zawieraj Cohen i...
- znamieniem odwagi cywilnej i wiary w słuszność bronionej sprawy, a piętnowanie zła obowiązkiem dobrego obywatela kraju...
- - Słusznie! - poparł druida niski, otyły kapłan o twarzy błyszczącej od potu...
- W Londynie napisałem sprawozdanie, którego nie warto tu przytaczać...
- z lekkiego uchwytu na pewno się wyrwie...
- W jądrze każdej komórki somatycznej organizmu człowieka znajduje się 46 identycznych (homologicznych) chromosomów ułożonych w 23 pary...
- Nie była wielką artystką, miała jednak w sobie to coś, co od wieków inspiruje twórców...
- P...
- niebezpieczeństwa
- Mędrcy przeklęci!Czyż nie umiem rozróżnić marzeń od pamięci?Chyba mnie wmówią, że moje więzienieJest tylko wspomnienie...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Roześmiał się.
- Usiądź, madame la marquise. Zdejmę ci teraz pończochy. Na widok twego ciała nabrałem nagle ochoty, by położyć się szybko do łóżka i pieścić te cudowne piersi, posiąść twoje dziewictwo i nauczyć cię, czym jest namiętność.
Autumn poczuła w głębi swego ciała dreszcz. Nogi nagle się pod nią ugięły i usiadła nie całkiem z gracją na małym krześle wyściełanym granatowym atłasem. Nogi trzymała grzecznie razem.
Jej mąż ukląkł przed nią i przesunął dłońmi po jej nogach. Ostrożnie zdjął buty i odłożył pod krzesło. Odpiął pierwszą podwiązkę i powoli zsunął pończoszkę z nogi. Całował czule odsłaniane partie ciała. Objął dłońmi stopę i gładził przez chwilę, a potem pocałował. Drugą pończochę zdjął w ten sam sposób, gładząc i całując jej nogi. Gdy ucałował drugą stopę, zajął się kolanami, pocałował je i delikatnym gestem rozsunął na boki.
Autumn o mało nie zemdlała z napięcia. Nie mogła już powstrzymać widocznego drżenia, które opanowało jej ciało.
- Nie bój się, Autumn - odezwał się. - Chcę zobaczyć twój skarb. - Delikatnie rozsunął palcami wargi. Przyglądał się uważnie i na jego twarzy pojawił się przez chwilę wyraz bólu. W końcu wykrztusił: - Mon Dieu, ma chérie, ależ to doskonały widok.
Pochylił się i ucałował to miejsce.
Tego było już za wiele. Autumn pochyliła się do przodu, ale on złapał ją i trzymał mocno, szepcząc słowa ukojenia:
- Już dobrze, moja mała niewinności, już dobrze. Nie wiedziałaś, że pieścić można każdą część ciała kobiety? - Ucałował jej czoło. - Nie mogłem się oprzeć, chérie. Czy mama nie wyjaśniała ci, co się dzieje pomiędzy mężczyzną, a kobietą?
- M... mama wyjaśniała - udało jej się wykrztusić. Potem, gdy znów poczuła dreszcz wypełniający jej ciało, dodała: - Więcej powiedziała mi żona Charliego, ale między tym, co ktoś mówi a robi, jest zawsze różnica. Zrób tak jeszcze raz! To takie podniecające!
Zaśmiał się cicho.
- Może być jeszcze lepiej - kusił. - Mam to zrobić, ma petite épouse?
- Oui!
- Więc rób, co każę, Autumn - rzekł i oparł ją plecami o krzesło. - Połóż nogi na moich ramionach. O tak, chérie, tak dobrze. Teraz ofiaruję ci rozkosz.
Zafascynowana patrzyła, jak jego ciemna czupryna wsuwa się pomiędzy jej nogi. Poczuła jak znów odsłania ją palcami i nagle zdała sobie sprawę z tego, że język dotyka jej ciała! Czuła, jak przesuwa się po niej, jak ją drażni i pieści, aż miała wrażenie, że rozpłynie się pod wpływem żaru tworzącego się wewnątrz jej ciała. Kiedy językiem dotknął button d'amour i zaczął przesuwać się po nim w tę i z powrotem, westchnęła zaskoczona, czując gwałtowne napięcie w całym ciele. Nie próbowała nawet powstrzymać jęku. Sama słyszała, jakby ten dźwięk dobiegał z oddali. Teraz było jeszcze lepiej niż wtedy, gdy dotykał jej tam palcami. Rozkosz wzbierała coraz silniej, aż wybuchnęła z siłą, która wstrząsnęła całym jej ciałem i wypełniła cudownym uniesieniem.
Gdy poczuł, że się rozluźniła, jęknął z pożądania. W nozdrzach miał słodko - gorzki zapach jej rozkoszy, w ustach jej intrygujący smak. Podłożył dłoń pod jej pośladki i zsunął ją na podłogę. Jego wielkie ciało zakryło ją całkowicie.
- Nie mogę już czekać - dyszał jej w ucho.
- Nie czekaj! - szepnęła i otworzyła się przed nim szeroko, czując na sobie ciężar jego ciała, gdy z łatwością wsunął się w dobrze przygotowane wnętrze. Jęknęła, czując nagły, ostry ból podczas utraty dziewictwa. Łzy popłynęły jej po policzkach. Scałował je i szeptał przeprosiny i zapewnienia o swojej miłości. Objęła go mocno, ułatwiając dalsze wsunięcie się do środka i poddała się odprężeniu, które powoli ją ogarniało.
Wsuwał się, czując, jaka jest wąska. Napawał się jej niewinnością. Przyjęła go z radością i objęła wewnątrz mocno. Miękkie, małe piersi ugięły się pod jego ciężarem, jedwabiście gładkie uda objęły go mocno i ściskały, jakby był jej rumakiem. Powoli zaczął poruszać się w rytmie spokojnego stępa. Wsuwał się i wysuwał po raz kolejny, póki nie poczuł, że w jej wnętrzu rośnie napięcie. Gdy sądził, że już dłużej nie wytrzyma, ona krzyknęła, a wtedy wypuścił do jej wnętrza swoje miłosne soki.
- Cudownie! Cudownie! - krzyczała Autumn, poruszając głową na boki. - Och, nie wytrzymam! Mon Dieu! Mon Dieu!
Jej ciałem wstrząsały dreszcze, a po chwili się rozluźniło. Położył się na plecach i przez chwilę leżał, dysząc ciężko. Gdy oddech się wyrównał, z trudem wstał i podniósł żonę. Weszli z saloniku do sypialni, gdzie położył ją na łóżku. Gdy ją uniósł, dostrzegł krew na dywanie, na którym leżeli. Na wewnętrznej części ud miała purpurowe plamy. Zerknął w dół i zobaczył na swej męskości ślady jej dziewictwa.
- Je t'aime - szepnęła i natychmiast zasnęła.
- Je t'aime aussi, ma chérie - powiedział cicho i zamknął oczy, ale nie od razu udało mu się zasnąć. Myślami wrócił do swojej nocy poślubnej z Elizą. Wydawała się taka uległa i nieśmiała. Prawie tydzień zajęło mu pokonanie jej oporów. Płakała i broniła się, szlochała, twierdząc, że się boi. Miał wtedy ledwie siedemnaście lat. Ojciec zawsze powtarzał mu, że dżentelmen nie powinien zmuszać kobiety do niczego. Zgodził się więc czekać, a kiedy w końcu ją posiadł, okazała się wielkim rozczarowaniem. Przypomniał sobie, że nie znalazł po ich pierwszej nocy żadnych śladów krwi, ale wtedy jeszcze nie wiedział, że dziewica powinna krwawić.