z lekkiego uchwytu na pewno siÄ™ wyrwie...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- — Re Alide to kupa gruzów — rzekÅ‚ krótko; zdaÅ‚o mi siÄ™, iż temat nie byÅ‚ dlaÅ„ przyjemny — ale o tym na pewno pan wie...
- - I możesz być pewien, że gdyby taki sposób istniał, na pewno by spróbował...
- Automatycznie segreguję i odkładam na bok to, czego już na pewno nie będę nosić...
- „Na pewno umrÄ™ — mówiÅ‚ do siebie Guccio...
- kobieta może zachwycić i pobudzić mężczyznę samym swoim wnętrzem? Czuł cieka- wość, niepokój i lekkie onieśmielenie...
- Przycisn¹³em guzik na górnej czêœci uchwytu elektrody...
- Z trudem przełknął ślinę...
- wprowadzaniem differential treatment...
- stabilizacji odpowiedział: na warszawskich straganach można kupić owoce kiwi...
- Borkowski M - unix, unix78 Laboratoria z UNIX'AWSEiZ 2006Marcin Borkwoski3...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Aniołowie wzmocnili chwyt, a ptaszek
się wymknął. Tak to z nimi zawsze było.
Zhinsinura umilkła i spokojnie zjadła orzech.
— Wyobraźcie sobie, że aniołowie w końcu zrozumieli pointę swego żartu.
Dotarło do nich, że póki kobiety trudzą się, by jak najlepiej wykorzystać czas i pracują z mężczyznami dla zrealizowania ich przedsięwzięć, nie ma powodów
do obaw. Jeżeli natomiast zamkną się w sobie i zamilkną, jak im radziła matka Tom, trzeba się będzie liczyć z klęską wspaniałych planów. Uradzili, że trzeba posłać do ogrodu matki Tom kilku facetów, którzy zabiją staruchę. Matka Tom
dobiegała wówczas osiemdziesiątki. Zamordowali ją.
Zhinsinura przerwała, ale wnet podjęła opowieść.
— Opowiadając zdarzenia sprzed wieków, trzeba dodać, że kiedy aniołowie
przyszli do ogrodu i zabili matkę Tom, była zima i najkrótszy dzień roku; wtedy zaczynają się prawdziwe chłody. Z drugiej strony jednak, od tego momentu zaczyna z wolna przybywać dnia, a myśli biegną ku wiośnie. Długowieczna matka Tom
nauczyła się w końcu rozumieć umiłowane kobiety, natomiast aniołowie byli przekonani, że zdusili wszelki opór i mocno trzymają ptaka w garści. Rzekę pokryła gruba warstwa lodu, ale woda płynęła dołem; lód pozostawał niemy, a rzeka rozmawiała sama ze sobą, dla innych niesłyszalna. Wspominała matkę Tom uczczoną
tym wizerunkiem oraz tysiÄ…cami innych zachowanych przez kobiety. To one zwy-
kły powtarzać, że gdy matka Tom była posępna, okrywał ją gęsty mrok, a kiedy
odczuwała radość, jaśniała bardziej niż światło. Co miała do powiedzenia. . . Mó-
wiła o przyszłości, którą mozolnie starali się zaplanować mężczyźni, powracający wieczorami do domu jakby z pola walki, gdzie odnosili porażki i nie tracili czasu, zmierzając ku przegranej. W tej sytuacji matka Tom miała dla kobiety tylko jedną radę: zamknij się w sobie i milcz.
Trzeba by teraz powiedzieć o poglądach matki Tom; jak było z ogrodami, stro-
jami i stopniowym przygasaniem lamp; kilka słów odnośnie dzieci, najwyższego
piękna, historii pieniądza, a także środków zaradczych na wypadek, gdyby światła pogasły na dobre, ostatnich anielskich cudów i ogólnej pewności, że lada chwila wszystko będzie możliwe, a kobiety dostaną od swych mężczyzn wszystko, czego
pragnÄ….
137
Zhinsinura na moment zasłoniła dłonią oczy i dotknęła pudełka, z którego matka Tom ustawicznie nas pozdrawiała.
— Wszystko, czego pragną! Gdybym wtedy istniała, żyłabym w mroku; wy-
starczy o tym pomyśleć, by spochmurnieć. Jakże to było trudne, jakie przykre!
Kobiety czekały, aż czas się nimi posłuży, a tymczasem rzekomi władcy czasu
perorowali w nieskończoność, mydląc wszystkim oczy i wyrażając opinie, z któ-
rymi ich towarzyszki nie mogły polemizować, nawet wówczas, gdy potrafiły je
zrozumieć. Przyszło im patrzeć, jak bliscy, niczym chore koty obżerają się, nie mogąc zaspokoić apetytu, aż z przejedzenia dostają robaków. A jednak milczały.
Nie mogły przewidzieć, kiedy zostaną wykorzystane, bo taki jest los wszelkich narzędzi. Mogło się także okazać, że nie mają żadnej misji do spełnienia, a ich jedynym obowiązkiem jest zaspokajanie chorobliwego głodu aniołów, i nie dla nich wszystko, czego pragną. Nie jest wcale zasługą matki Tom, która zresztą wcale do niej nie pretendowała, że sprawne narzędzie hartowało się w ogniu światłości i mroku, aż było zdatne do użytku. Gdy nastąpiła katastrofa, aniołowie zostali strąceni w ciemność, jakiej nie znali, odkąd zaistnieliśmy. Czy lód spodziewa się wiosny? Przymierze natomiast było już w pełni ukształtowane i dojrzałe; je-go członkinie znały na pamięć wszystkie opowieści; po upadku prawa i kruchty
odbyły pierwsze zgromadzenia w Centrum Usługowym i tysiącach podobnych
miejsc. I choć kobiety pamiętały o matce Tom, zrozumiały w końcu jej nauki
i pojęły, jak trzeba nieść pomoc, to mimo całej wiedzy nie było w nich światła.
Dlaczego? Pamiętajcie, moje dzieci, że kobiety z Przymierza szły właściwą dro-gą, ale w mroku czy w światłości i one były przecież aniołami. Nie możecie o tym zapomnieć, bo to ich najważniejszy powód do chwały. Czuję się tak, jakbym tu
z nimi była podczas owych zgromadzeń sprzed lat i wiem, że choć wiele potrafiły, ogarnął je mrok, lęk, paniczny strach. Wiele później dokonały, ale wówczas cią-
żyła im świadomość, że przetrwały, by patrzeć na zagładę aniołów. Lód pękał,
wydając dźwięki podobne do śmiechu i łkania.
Kobiety siedzące przez Zhinsinurą słuchały uważnie, opierając policzki na
dłoniach, albo uciszały hałasującą dziatwę, albo odsuwały łaszące się koty, albo szukały lepszego miejsca. Dzieci zamiast słuchać zaczepiały się nawzajem, jak to zwykle bywa, gdy dorośli są zajęci poważnymi sprawami. Opowieść powstała
przed wiekami i wszyscy słyszeli ją setki razy. Raz jeden, w kwietniu, ci z Rejestru zbierali się, by jej razem wysłuchać. Zapewne byłem jedynym, który starał
się nie uronić ani słowa.
Stojąca w ogrodzie matka Tom uniosła rękę, pomachała i opuściła ramię.
— My, nieodrodne dzieci Przymierza — ciągnęła Zhinsinura — pamiętamy
o matce Tom, czujemy obecność kobiet sprzed wieków tutaj, gdzie się zbierały, rozdzielając żywność trzymaną niegdyś na wszystkich półkach, gdzie szykowały
lekarstwa, ratując życie naszym cierpiącym przodkom, gdzie powracały z wypraw po historie i anielskie wytwory przechowywane do dziś, gdzie snuły plany i urze-138