Dolores Cannon-Kosmiczni Ogrodnicysłuchaj mnie, zwróć na mnie uwagę...
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- Zgromadzenie Oglne moe zwrci uwag Rady Bezpieczestwa na sytuacje, ktre mogyby zagraa midzynarodowemu pokojowi i bezpieczestwu...
- ZWRACAJ UWAGĘ NA SWOJE MEMORANDAInformacje wewnętrzne firmy (memoranda) to kolejna pułapka...
- Starając się zachować spokój, David pobrał jej krew i dokładnie przebadał, zwracając szczególną uwagę na płuca i system nerwowy...
- 153 Gdyśmy we czterech jechali powozem i gdyśmy zbliżali się do domu trenera, zwróciłem uwagę na szczegół z baraniną...
- - Zwróciłem uwagę na sztandary, które powiewają nad Cairhien - ciągnął, kiedy poruszenie ustało...
- — Taki pojedynek może zwrócić uwagę mieszkańca wieży...
- on płynną konsystencję, skupiając swoją uwagę na tejczynności...
- uwagę na perle...
- — No, niech mnie nagła krew zaleje! — zawołał Tay Tay...
- choćbyś i mnie miał waszmość tak pochlastać, zawszeć winszuję, winszuję! – Et, dalibyście sobie waszmościowie pokój; bo w rzeczy nie macie się...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
W moim wypadku, najistotniejszą sprawą był chyba lęk przed
samym sobą. Bałem się siebie, ponieważ siebie nie znalem. Nie pozwalałem nikomu się zbliżyć, bo
nie wiedziałem, czego ta osoba ode mnie chce. Nie chciałem, żeby mnie skrzywdziła. Teraz jednak
zaczynam siebie rozumieć i lubić. Już nie boję się myśleć, że jestem inny. Wiem, że tak naprawdę
niczym się nie wyróżniam. Zawsze za dużo oczekiwałem od życia. I byłem rozczarowany, gdy
życie nie spełniało moich oczekiwań.
– Ale, oczywiście, nie myślałeś w ten sposób, kiedy doświadczałeś depresji?
– Nie – poważnie odpowiedział Phil. – Dopiero teraz to zrozumiałem. Teraz wiem, że nie można
rozczarowania traktować osobiście. Każdy człowiek doznaje rozczarowań. Nie tylko ja. One są
częścią egzystencji, częścią człowieczeństwa. Kiedy nachodzi mnie smutek, cień depresji, daję
sobie z tym radę, bo wiem, jakie jest źródło tych uczuć. Teraz jestem pewny, że czeka mnie dobra
przyszłość.
I o cóż jeszcze mogłam go pytać? Nie przypisuję sobie udziału w tym, co stało się z Philem.
Wcześniej nie zauważyłam, że zaszły w nim tak wielkie zmiany. Nie znałam jego problemów, aż do
chwili, gdy postanowił mi je powierzyć. Teraz dopiero dostrzegłam, że odkrycie pozaziemskiego
pochodzenia Phila pozytywnie wpłynęło na jego życie. Mam nadzieję, że wiedza czerpana z
podświadomości pozwoli mu normalnie funkcjonować w tym ogarniętym chaosem świecie.
Pewnego wieczoru oglądałam w telewizji film science-fiction. Film typu: obcy przejmują władzę
nad światem. Nagle w mojej głowie rozległ się głośny, wyraźny głos.
„Dlaczego oni przedstawiają nas w ten sposób? Pogłębiają tylko strach w tym, i tak
przepełnionym strachem, świecie. Nie jesteśmy tacy, pokazaliśmy ci przecież. Prosimy, powiedz
ludziom, kim naprawdę jesteśmy – ich braćmi, ich opiekunami z gwiazd. Nie potrzebujemy władzy
nad waszą planetą. Przecież i tak należy do nas. Zawsze należała. Byliśmy tu od samego początku –
troszczyliśmy się o życie, pielęgnowaliśmy je. A teraz próbujemy powstrzymać was przed
zniszczeniem tej planety. Macie wolną wolę i to wy musicie podjąć ostateczne decyzje. Ale my nie
możemy biernie obserwować, jak systematycznie niszczycie wasz dom. Jedynym wyjściem jest
zasilenie tej planety nową energią, nową krwią. My się nie poddamy. Naszym celem nie jest
przejęcie władzy nad Ziemią, ale uchronienie jej przed destrukcją”.
Tak. Istoty pozaziemskie są tutaj, żyją między nami. Przybyły tu różnymi drogami: jako duchy
odrodzone w ludzkich ciałach, jako istoty komponujące ciała nie odróżniające się od ludzkich oraz
jako goście, którzy zamieszkali w tajnych bazach i obserwują ludzkość. Wszyscy przybyli po to, by
uchronić nas przed nami.
Są naszymi przodkami, naszymi krewnymi. Ich krew płynie w naszych żyłach, w żyłach
każdego stworzenia żyjącego na Ziemi. Przybyli, aby pomóc nam uporać się z chaosem
ogarniającym świat. Są naszą nadzieją, ponieważ nie wierzą, że strach, wojna i destrukcja to
najlepsze wyjście z każdej sytuacji. Są pełni miłości, pokoju, tolerancji i zrozumienia. Mają
zdolność empatii i szanują uczucia innych ludzi. Nie wszyscy, a właściwie – mniejszość –
uświadamiają sobie własne dziedzictwo. Wzrastająca liczba samobójstw nastolatków wskazuje, że
wielu tych wrażliwych i delikatnych przybyszów nie zdaje sobie sprawy, jak szczytne intencje
przyświecały ich ochotniczej misji. Życie na tej planecie okazało się dla nich zbyt bolesne.
Nie wiemy, w jaki sposób odróżnić wśród nas istoty z gwiazd. Po prostu, pozostaje nam wierzyć,
że one są pomiędzy nami i pomagają nam uratować naszą planetę.
Tak. Istoty pozaziemskie żyją na Ziemi. I dzięki Bogu, bo bez nich bylibyśmy zgubieni!