czas
Serwis znalezionych hasełOdnośniki
- Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
- – PrÄ™dko skoczym? – Jeszcze czas! – odrzekÅ‚ pan MichaÅ‚...
- Od strony ulicy prawie wszystkie bary oraz mniejsze sklepy zamiast ścian miały różnego rodzaju żaluzje, które usuwano całkowicie lub rolowano na czas otwarcia...
- Przez jakiś czas obserwowałem ich i może dlatego, że byli nowi, patrzenie na nich sprawiało mi przyjemność; przy nich czułem się bezpieczny...
- uśmierzyć bizony, gdy klatki przez dłuższy czas pozostaną odkryte?Tymczasem orszak zbliżył się do pierwszej klatki, przy której trzymało...
- b) dokonaæ wyboru i rozpoznania miejsca zasadzki,c) okreœliæ czas rozpoczêcia, przebiegu i zakoñczenia zasadzki,d) wyznaczyæ i przygotowaæ sprzêt oraz...
- Poza t¹ chwil¹ oburzenia patrzy³a ca³y czas z prawdziwym podziwem, jak mnieobwieszaj¹ tymi krawatami, lecz zarazem z rosn¹cym niepokojem, ¿e bêd¹ widaæ...
- d³u¿szy czas, a¿ los przywiód³ nas na pewn¹ piêkn¹ wyspê, na której ros³y kêpy drzew uginaj¹cych siê pod ciê¿arem dojrza³ych owoców, gdzie unosi³...
- Ja wykorzystywałem swój czas na droczenie się z inżynierami, technikami, elektrykami i cholernie głupim delegatem związku zawodowego, który obstawał przy tym,...
- *** Potencja Krwi Potrafisz kontrolowac wlasna krew, sprawiajac ze na krotki czas wzrasta jej moc i obniza sie w ten sposob twoje pokolenie...
- Cortegiane lub z francuska courtisane swym źródłosłowem odnoszą się do dworu, bo w ów czas dwór staje się miejscem zdobywania i sprawowania władzy...
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.
Ale chemię i fizjologię stać dzisiaj praktycznie na wszystko. Jeśli
psychologowie i socjologowie zdefiniują ideał, można mieć nadzieję, że
neurolodzy i farmakolodzy odkryją środki, dzięki którym można będzie
urzeczywistnić ten ideał, a przynajmniej (być
że, bowiem takiego rodzaju ideału nie da się nigdy, z samej natury rzeczy,
w pełni zrealizować) przybliżyć się do niego w większym stopniu, niż to
miało miejsce w sączącej wino przeszłości, pijącej whisky, palącej
marihuanę i łykającej barbiturany teraźniejszości.
40
Potrzeba wykroczenia poza krępującą jaźń jest, jak stwierdziłem
podstawowym pragnieniem duszy. Kiedy, z jakichkolwiek powodów
ludziom nie udaje się przekroczyć siebie za pośrednictwem kultu
religijnego, dobrych uczynków i ćwiczeń duchowych, są skłonni uciekać
siÄ™ do chemicznych surogatów religii — alkoholu i „gÅ‚upiego Jasia" na
współczesnym Zachodzie, alkoholu i opium na Wschodzie, haszyszu w
świecie muzułmańskim, alkoholu i marihuany w Ameryce Środkowej,
alkoholu i koki w Andach, alkoholu i barbituranów w bardziej
nowoczesnych regionach Ameryki Południowej. W Poisons Sacres,
Ivresses Divines Philippe de Felice pisze dużo, dostarczając bogatej dokumentacji, o istniejącym od niepamiętnych czasów związku między
religią a zażywaniem środków odurzających. Tutaj, w streszczeniu lub w
bezpośrednich cytatach, przedstawiam jego wnioski. Stosowanie
substancji toksycznych do celów religijnych jest „bardzo
rozpowszechnione... Praktyki opisane w niniejszym tomie obserwuje siÄ™ w
każdym regionie świata, w nie mniejszym stopniu pośród ludów
prymitywnych, niż pośród tych. które osiągnęły wysoki poziom cywilizacji.
Nie mamy więc do czynienia z wyjątkowymi faktami, które można
zasadnie pominąć, ale z powszechnym, i w najszerszym sensie tego
słowa ogólnoludzkim zjawiskiem, zjawiskiem którego nie może pominąć
ktoś, kto próbuje odkryć, czym jest religia i jakie głębokie potrzeby
zaspokaja."
W sytuacji optymalnej, każdy powiniem móc odnaleźć autotrans-
cendencjÄ™ w jakiejÅ› formie czystej lub stosowanej religii. W praktyce
wydaje się nader nieprawdopodobne, by kiedykolwiek doszło do takiego
stanu. Istnieją, i bez wątpienia zawsze będą istnieć, dobrzy wierni, dla
których, niestety, pobożność nie jest wszystkim. Nieżyjący G. K.
Chesterton, który pisał równie lirycznie o wypitce, co o pobożności może
służyć jako ich wymowny przedstawiciel.
Współczesne kościoły, z niewielkimi wjątkami spośród wyznań
protestanckich, tolerujÄ… alkohol; ale nawet najbardziej tolerancyjne nie
uczyniły żadnej próby włączenia tego środka do chrześcijaństwa czy
sakramentalizacji jego użycia. Pobożny pijus jest zmuszony do
umieszczania religii w jednej przegródce, a surogatu religii w drugiej. I być może jest to nieuniknione. Picie nie może podlegać sakramentalizacji,
poza tymi religiami, które nie przywiązują wielkiej wagi do dobrych
obyczajów. Kult Dionizosa czy celtyckiego bożka piwa był głośnym
41
i wyuzdanym aktem. Obrzędy chrześcijańskie są nie do pogodzenia nawet
z religijnym upojeniem. Nie czyni to żadnej szkody gorzelnikom, ale jest
bardzo niekorzystne dla chrzścijaństwa. Niezliczona liczba ludzi jest
spragniona autotranscendencji i z zadowoleniem odnalazłaby ją w
kościele. Ale, niestety, „głodne owieczki czekają, lecz pozostają nie
nakarmione". Biorą udział w obrzędach, słuchają kazań, powtarzają
modlitwy; ale ich pragnienie pozostaje nie zaspokojone. Rozczarowani,
uciekajÄ… siÄ™ do butelki. Przynajmniej przez pewien czas i w pewnej mierze
jest to skuteczne. Mogą nadal jeszcze bywać w kościele; ale nie ma on
dla nich większego znaczenia niż Muzyczny Bank z Erewhon Butlera.
Nadal mogą uznawać Boga; ale jest on Bogiem tylko na poziomie słownym, tylko w czysto pickwikowskim sensie. Rzeczywistym obiektem
kultu jest butelka, a jedynym religijnym przeżyciem jest stan